
Autorka: T.L. Swan
Cykl: „MR.” (tom 2)
Tłumaczenie: Dawid Świonder
Wydawnictwo: NieZwykłe
Gatunek:literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 540
Data wydania: grudzień 2022 r.
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Wciągający od pierwszych stron, wywołujący uśmiech romans. Czytanie od początku do końca było przyjemnością i dobrą zabawą.
„Jest całym moim światem”.
Charlotte będąc na imprezie, spotyka Spencera – faceta, który wydaje się być spełnieniem jej marzeń. Przystojny, szarmancki, zabawny, prawie idealny. Jej przyjaciółka dość szybko sprowadza ją na ziemię. Twierdzi, że przystojniak jest kobieciarzem, który lubi się dobrze zabawić, bywa, że w tym samym czasie spotyka się z kilkoma kobietami. Charlotte czuje ogromny zawód, pierwszy raz od bardzo dawna ktoś jej się spodobał, a tu takie rozczarowanie. Spencer doskonale zdaje sobie sprawę, jak działa na kobiety, ze swoją pozycją i wyglądem, może mieć każdą. Korzysta z tego do woli. Gdy jego spojrzenie trafia na Charlotte, od razu jest pewny, że ta kobieta już wkrótce będzie jego kolejnym łupem. Jego przyjaciel dość szybko informuje go, że z nią nie pójdzie mu łatwo. Dziewczyna ma swoje zasady i twardo ich się trzyma. Cóż, Spencer jednak zbyt mocno lubi wyzwania, aby odpuścić.
„Mam pewne wątpliwości, jeśli chodzi o miłość jako taką. Wygląda to tak, jakby oddawało się komuś serce na dłoni, a potem żyło nadzieją, że ta druga osoba go nie upuści i nie rozbije”.

Czy Charlotte zdoła oprzeć się urokowi Spencera? Akcja powieści toczy się swoim rytmem, wciąga, intryguje i niesie sporą dawkę emocji. Fabuła ciekawie poprowadzona, dopracowana w każdym szczególe, ukazuje pokomplikowaną relację naszej pary. Na duży plus zasługują wzmianki o bohaterach z poprzedniego tomu. Styl Autorki jest rewelacyjny, niesamowite poczucie humoru, lekkość, płynność, powodują, że przez książkę się płynie. Niepodważalnym atutem są dialogi, przekomarzania, cięte riposty – często wywoływały mój uśmiech. Narracja toczy się naprzemiennie z perspektywy Charlotte i Spencera – chociaż jego było mi zdecydowanie za mało. Ciekawie, prawdziwie, naturalnie ukazani bohaterowie, obydwoje skradli moje serce. Charlotte jest wrażliwą, spokojną, bardzo bogatą dziewczyną, rodzina skutecznie zamknęła ją w złotej klatce. Spencer jest mężczyzną sukcesu, do wszystkiego, co ma doszedł ciężką pracą. Jest bardzo pewny siebie, inteligentny, arogancki, niczym magnes przyciąga do siebie kobiety i kłopoty. Tych dwoje jest niczym mieszanka wybuchowa.
Rewelacyjnie opowiedziana historia. Relacja naszej pary od początku jest skomplikowana. Pełno w niej wzlotów i upadków. Miłość, która rządzi się swoimi prawami, nigdy nie wiadomo kiedy i gdzie nas spotka. Między naszą parą iskrzy od nadmiaru emocji i wzajemnego przyciągania. Bardzo różnią się od siebie, Charlotte w rodzinie traktowana jest niczym księżniczka, chowana pod kloszem, skutecznie odizolowana od rzeczywistości. Marzy o samodzielności i boi się, nie wierzy w siebie. Spencer to jej zupełne przeciwieństwo, bierze z życia pełnymi garściami, jest duszą towarzystwa, potrafi być czuły i troskliwy. W całość idealnie wplecione, pełne ognia, pikantne sceny. Rewelacyjnie ukazana męska przyjaźń. Trudne relacje rodzinne, kariera, przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć i spora różnica wieku.
Wciągająca, emocjonalna, przyjemnie napisana historia, podczas której czytania nie ma mowy o nudzie. Intrygujący wątek romantyczny, emocje i dobry humor. Czekam na kolejną część. Jest to drugi tom, ale szybko odnajdziecie się w całości, nie musicie znać pierwszego. Za książkę dziękuję wydawnictwu NieZwykłe. Serdecznie polecam całą serię.






Musiałabym najpierw sięgnąć po pierwszą część, ale zapowiada się ciekawa historia.