
Autorka: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Znak
Gaturnek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 320
Data wydania: wrzesień 2022 r.
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Niepokojąca, wciągająca, poruszająca opowieść. Dwa poranione serca, trudna miłość, a w tle piękno nadmorskich lasów.
„Czasem trzeba sięgnąć po kłamstwo, żeby komuś pomóc.”
Flora przed siedmiu laty straciła wszystkich których kochała. Cierpi na stres pourazowy, zupełnie odcięła się od ludzi, którzy budzą w niej strach, wręcz przerażenie. Z własnej woli zamknęła się w pokoju, całkowicie odgrodziła się od wszystkiego. Jej jedyną radością jest rosnący krzew róży, który podarował jej ojciec. Całkowicie zdana i zależna od siostry – tylko na jej pomoc może liczyć. Ta próbuje pomóc siostrze i szantażem zmusza ją do opuszczenia czterech ścian. Flara ma podjąć pracę, jako opiekunka róż w przepięknie położonym dworku, którego właścicielem jest Desmond. Mężczyzna kolejny raz wkracza w życie Flory i podobnie jak ona utracił wszystko. Żyje w odosobnieniu, jedyną osobą, która mu towarzyszy jest ciotka. Kobieta martwi się o siostrzeńca, wpada na tyle szalony, co genialny pomysł. Co z tego wyniknie?
„Życie jest niczym kwiat róży. Bywa piękne, sprawia radość, lecz czasami dla ostrzeżenia pokazuje kolce. To dzięki nim trzyma się powierzchni, by wychodząc z cienia pokazać, że jest, że nadal walczy. Czasami potrzebujemy kogoś, by wyciął chwasty, usunął kamienie. To właśnie w tym momencie dostrzegamy pomocną dłoń.”

Czy różany ogród ukoi serca tych dwojga skrzywdzonych… Akcja powieści toczy się niespiesznie, intryguje i niepokoi. Fabuła ciekawie poprowadzona, ukazuje skomplikowane relacje międzyludzkie i walkę z nawracającymi lękami, demonami przeszłości. Autorka ma przyjemne, lekkie, barwne pióro. Naturalnie, wnikliwie oddaje emocje jakie stają się udziałem naszych bohaterów. A ci bardzo dobrze wykreowani, to ludzie, których w życiu spotkało wiele zła. Flora i Desmond – do obojga poczułam sporą sympatię, chociaż do niego chwilę trwało zanim się przekonałam. Ona została zraniona, czuje się zagubiona, niejako na własne życie ukryła się we własnym świecie. Czy uda jej się pokonać niepokój, strach i ruszyć do przodu? On jest arogancki i samotny, ma poczucie ogromnej pustki i wrażenie, że nic dobrego go już nie spotka. Przepełnia go nienawiść i strach. Z całego serca im kibicowałam, miałam nadzieję, że uda im się zostawić za sobą koszmarną, bolesną przeszłość i będą wstanie ruszyć do przodu… razem. Narracja toczy się z kilku perspektyw co daje szersze spojrzenie na rozwój wydarzeń.
Autorka porusza szereg trudnych i ważnych problemów. PTSD – zespół stresu pourazowego – dotyka i Florę i Desmonda. Ich przeżycia z przeszłości są trudne, bardzo bolesne, traumatyczne. Odciskają trwały psychiczny i fizyczny ślad. Nie jest im łatwo, trudno im przezwyciężyć strach, pokonać słabości. Opowieść przepełniona bólem, niepewnością, tajemnicami ukrytymi głęboko w sercu. Trudne relacje rodzinne, próba wyjścia z własnej strefy komfortu, poszukiwanie swojego miejsca w życiu. Miłość.
Poruszająca, chwilami trudna, emocjonująca powieść obyczajowa, z zajmująco ukazanym wątkiem miłosnym. Niesie nadzieję i ukazuje jak trudno jest pokonać własne lęki, otworzyć się na miłość, walczyć o swoje dobro. Był to bardzo przyjemnie spędzony czas, czekam na ciąg dalszy. Za książkę dziękuję wydawnictwu Znak. Serdecznie polecam.






Myślę, że znalazłabym czas na zapoznanie się z lekturą!