Unikalny tekst

„Rodzinne strony”

Spread the love

Autorka: Iwona Mejza

Cykl: „Miasteczko Anielin” (tom 2)

Wydawnictwo: Dragon

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 320

Data wydania: wrzesień 2022 r.

Poruszająca, bardzo życiowa przepełniona rodzinnymi tajemnicami powieść obyczajowa. Udana kontynuacja.

     „Ale czy na wszystko trzeba zasłużyć? Czy nic nie może być nam dane? Czy nie można tak po prostu żyć i być szczęśliwym? W końcu ma się jedno życie i trzeba wykorzystać je jak najlepiej, pomimo błędów i porażek.”

Z przyjemnością i ciekawością ponownie przeniosłam się do Anielina, i bardzo dobrze mi tu było. Marcin wyjechał by uporać się z przeszłością, po powrocie bardzo chciałaby się zbliżyć do Marty. Mężczyzna jest pełen wątpliwości, w dzieciństwie doznał wielu krzywd, boi się, że nie będzie w stanie się otworzyć, okazać prawdziwych uczuć. Śmierć Marylki i Tadzia wstrząsnęła Martą, kobieta nie może pogodzić się z ich odejściem. Boi się zbliżyć, zaufać Marcinowi. Za to mała Pola lgnie do niego coraz bardziej, spędzają ze sobą coraz więcej czasu. Miasteczko Anielin tętni życiem, tutaj wszyscy wszystko o sobie wiedzą. Bracia Pruscy – starsi, przesympatyczni panowie prowadzą księgarnię, Romano pizzerię, w której panuje ciągły ruch. Kioskarka Felicja bywa bardzo złośliwa i uwielbia plotki, a Agacie właścicielce sklepu coraz trudniej związać koniec z końcem.

    „Teraz przeszłość, teraźniejszość i przyszłość były zależne jedynie od niego. Przeszłości nie można było zmienić, ale to jego wspomnienia będą ją kształtowały. Teraźniejszość zależała już tylko od jego decyzji i od jego oceny sytuacji, a przyszłość ukształtuje to, co było, i to, co jest.”

Życie w Anielinie toczy się swoim rytmem, podobnie jak akcja powiesić. Fabuła ciekawie poprowadzona, wzbudza delikatny dreszczyk niepokoju, jest refleksyjna, chwilami wręcz dramatyczna.  Styl Autorki jest lekki, przyjemny, naturalny, umiejętnie i z wyczuciem gra na emocjach czytelnika. Narracja toczy się z kilku perspektyw co daje nam szersze, wnikliwsze spojrzenie na rozwój wydarzeń. Pani Iwona ma bardzo lekki, płynny, naturalny styl, czytanie od początku było przyjemnością. Z łatwością empatią oddaje emocje, porywy serca, wewnętrzne zmagania bohaterów. A ci bardzo dobrze ukazani, zaskakująca paleta ludzkich osobowości. Każdy jest inny, zmaga się z innymi problemami, wnosi coś istotnego do całości. Z przyjemnością przemierzałam razem z nimi ich trudne życie we ścieżki. Do Marty od razu poczułam sporą sympatię, to ciepła, serdeczna, wrażliwa młoda kobieta. Moje serce całkowicie skradła mała Pola, niesamowita, bystra dziewczynka.

Opowieść nie należy do łatwych. Pani Iwona porusza szereg trudnych i złożonych problemów, jakie mogą stać się udziałem każdego z nas. Ludzkie, zawiłe losy w całej okazałości. Utrata bliskich, żałoba, przemoc w rodzinie, alkoholizm. Poczucie osamotnienia, sekrety rodzinne, niedopowiedzenia, niosą ból, niedowierzanie, próba zrozumienia. Zwykła, a zarazem niezwykła ludzka bezinteresowna pomoc, życzliwość, dobre słowo, które pozwala spojrzeć na świat z nadzieją. Małomiasteczkowa, specyficzna mentalność, strach przed tym co ludzie powiedzą, plotki, zawiść.

Klimatyczna opowieść, którą czyta się szybko i przyjemnie. Słodko – gorzka, poruszająca, życiowa, ciepła historia o trudnej codzienności, nieuchronności losu. Daje do myślenia i niesie nadzieję. Mam nadzieję, że ciąg dalszy nastąpi. Za książkę dziękuję wydawnictwu Dragon. Jeżeli lubicie dobre powiesić obyczajowe, serdecznie polecam całą serię, radziłabym zacząć od tomu pierwszego.

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

3 komentarze

Leave a Response