Autor: Sven Hassel

Tłumaczenie: Joanna Jankowska
Wydawnictwo: Replika
Gatunek: powieść historyczna
Liczba storn: 432
Data wydania: 2022 r.
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Nietuzinkowa, niesamowita, trudna opowieść, czegoś takiego jeszcze nie czytałam…
„Po czterech latach na froncie zapach śmierci wniknął w nas tak głęboko, że wydawało się niemożliwe, aby uwolnić się od niego.”
Pełna mroku, szokująca opowieść, którą Autor oparł na osobistych przeżyciach. Okrucieństwo nazistowskiego reżimu w żadnej dziedzinie życia nie miało umiaru. O pewnych rzeczach, aspektach wojny nie miałam pojęcia, ta powieść otworzyła mi oczy.
Hassel, Porta, Mały, Stary, Legionista i inni zostają wrzuceni w wir działań wojennych na froncie fińskim. Oprócz ataków ze stronny rosyjskiej zmagają się z przejmującym arktycznym zimnem. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie doświadczyli. Nie wiedzą czy lepiej zginąć od kuli, czy może z wyziębienia. Kończy im się prowiant, dowódca podejmuje trudną decyzję, która będzie miała dla niego dotkliwe konsekwencje. Zostawiają rannych żołnierzy na łaskę losu, zimna, wroga i wycofują się. Torgau to centrum hitlerowskiego systemu karnego, to tu trafiają dezerterzy i wszyscy inni którzy odważą się w jakikolwiek sposób skrytykować czy zażartować z Hitlera albo jego czynów. Pobyt w tym miejscu oznacza tylko jedno. Głód, wymyślne tortury, parodię sądu wojskowego i zawsze taki sam wyrok. Śmierć.
„Stal uderzała o stal, przemarznięta ziemia jęczała i dudniła. Ogarnął nas osłabiający smród krwi przemieszanej ze spalonym olejem. Z lasu wyłoniła się horda wyjących jak zwierzęta Rosjan…”

Autor – Sven Hassel był w czasie II wojny światowej, żołnierzem niemieckiej armii. Brał w niej czynny udział, widział straszne, potworne rzeczy, śmierć towarzyszyła jemu i jego kolegom nieustannie. Ta powieść jest na wskroś autentycznym, rzetelnym, prawdziwym, do bólu szczerym obrazem jego przeżyć. Wielowątkowa akcja opowieści toczy się swoim rytmem i intryguje. Fabuła ciekawie poprowadzona, dopracowana w każdym szczególe, niesie ogromne, sprzeczne emocje. Pan Sven ma naturalne, barwne, wręcz surowe pióro – lektura szokuje, niepokoi, jest pełna mroku. Niczego nie wybiela, nie słodzi. Język jakim się posługuje jest bardzo obrazowy, dosadny, pełen wulgaryzmów jakimi posługują się żołnierze. Nie szczędzi nam krwawych, mrożących krew w żyłach opisów. Specyficzny humor i ironia towarzyszą nam przez całą opowieść. Rewelacyjnie ukazani bohaterowie, to zwykli ludzie, którym odebrano życie i wrzucono w wir historycznych wydarzeń. Stają się twardzi, obojętni na cierpienie innych, pozbawieni skrupułów, bezlitośni, skuteczni.
Przerażające oblicze wojny, strach, niepewność, ból, niemoc. Świszczące kule nad głowami, ranni, fruwające ludzkie członki, śmierć zbierająca swoje krwawe żniwo. Głód, przejmujące zimno odbierają człowieczeństwo. Wielu przerywa swoje męki samobójczymi kulami. Niemiecki system sądów wojskowych – jego działania szokują, wystarczył donos by tam trafić. Nie ważna była wojskowa ranga, doświadczenie czy oddanie. Los tam trafiających był przesądzony. Rozminowywanie terenów za pomocą ludzi, którzy są skazani na śmierć, albo są niegodni by nazywać by być Niemcami. Specyficzny klimat, okrucieństwo traktowane jako coś normalnego, piekło na ziemi.
Rewelacyjnie skonstruowana opowieść, fikcja literacka idealnie współgra z prawdą historyczną. Całkowicie mnie porwała, nie pozostawia obojętnym. Wojna w brutalnej, szokującej, prawdziwej odsłonie. Za książkę dziękuję wydawnictwu Replika. Wiem, że na pewno skuszę się na inne książki Autora. Bardzo polecam!






Po powieści historyczne zawsze sięgam z ogromnym zainteresowaniem.
Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ta powieść. 🙂
Przeczytam 🙂
Cieszy mnie to!