Unikalny tekst

„Serce na linii”

Spread the love

Autor: Karen Witemeyer

Tłumaczenie: Magdalena Peterson

Cykl: „Kolonia Harper’s” Station (tom 2)

Wydawnictwo: Dreams

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 378

Data wydania: wrzesień 2021 r.

Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂

Chwytający za serce romans historyczny. Drugi tom cyklu” Kolonia Harper’s Station”, bardzo przyjemnie spędzony czas.

    „Ta wewnętrzna siła. Z pewnością była osobą, która nie zawaha się przed tym, co należy zrobić.”

Przenosimy się w czasie do XIX wieku, do odległego Teksasu, gdzie dobro istnieje, a bliscy dbają o siebie nawzajem. Niedawno wynaleziono telegraf, który bardzo ułatwia wszystkim życie. Grace Mallory po śmierci ojca musiała zastawić całe swoje dotychczasowe życie i uciekać. Jest kolejną kobietą, która znalazła schronienie i bezpieczną przystań w kolonii Harper’s Station. Dostaje pracę telegrafistki, zaczyna wymieniać się wiadomości z pewnym nieznajomym mężczyzną. Z czasem coraz bardziej się rozumieją i stają się sobie bliżsi. Jednak jej prześladowca odkrywa miejsce jej pobytu. Grace zaczyna się bać, że będzie musiała ponownie porzucić wszystko i ruszyć dalej. Ten, który podąża jej śladem, to człowiek pozbawiony skupów, podstępem odebrał jej ojcu majątek i pozbawił życia. Czy Grace uda się przechytrzyć swojego prześladowcę? Czy Amos Bledsoe, telegrafista uważany za dziwaka, ochroni Grace przed śmiertelnym niebezpieczeństwem? Czy tych dwoje może być razem?

    „W głębi serca miała silną nadzieję, której mogła się trzymać.”

Akcja powieści toczy się swoim rytmem, wzbudza delikatny dreszczyk niepokoju i niesie emocje. Fabuła ciekawie utkana, jest pełna subtelności, szczerości, realizmu, a przedstawiony świat całkowicie pochłania. Autorka ma przyjemny, lekki, barwny, naturalny z poczuciem humoru styl. Przenosi nas w czasie, ukazuje pokomplikowane relacje międzyludzkie, ciekawie kreśli tło historyczne i serwuje piękno przyrody. Wszystko ze sobą idealnie współgra. Liczne nawiązania do bohaterów z pierwszej części bardzo mi się podobały. Rewelacyjnie ukazani bohaterowie, to zwykli ludzie, których życie nie oszczędza. Silne, charakterne, szczere, dobre osobowości i źli, egoistyczni ludzie, pozbawieni serca. Grace i Amos – do obojga poczułam sympatię. Mają zupełnie różne charaktery, jednak są jednakowo wrażliwi i szczerzy w swych poczynaniach. Ona pełna uroku, serdeczna, młoda dama, która pod płaszczykiem subtelności umiejętnie ukrywa spryt i zadziorność. On spokojny, odważny z poczuciem humoru. Jest w stanie poświęcić wszystko, aby ratować miłość swojego życia. Obydwoje wiele w życiu przeszli.

Klimatyczna opowieść zaskakuje rozwojem wydarzeń, a uknuta intryga wzbudza ciekawość. Perypetie miłosne, uczucie, które przychodzi dość niespodziewanie. Silne kobiety, delikatność, subtelność, a obok determinacja i niezłomność. Szczera i bezwarunkowa przyjaźń między kobietami, wzajemne wsparcie, szacunek, zrozumienie. Nienawiść, zazdrość tego też tu nie brakuje. Samo życie. Głęboka, niezachwiana wiara do Boga.

Poruszająca, delikatna, subtelna opowieść, od której trudno się oderwać. Rewelacyjny romans historyczny, ciekawa obyczajowość z umiejętnie wplecionymi elementami kryminału. Takie wartości jak dobro, szacunek, odwaga, honor, wiara są niezmienne, a zło czai się tuż za rogiem. Subtelnie ukazana miłość, porywy serca, szczerość i całkowite oddanie. Za książkę dziękuję wydawnictwu Dreams. Ta powieść to wrażliwa, delikatna odmiana w gąszczu powieści, które ostatnio czytałam. Bardzo polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Jeden komentarz

Leave a Response