
Autorka: Roma J. Fiszer
Wydawnictwo Luna
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 510
Data wydania: marzec 2022 r.
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Przyjemna, wciągająca, niosąca emocje opowieść. Tajemnice z przeszłości, miłość w teraźniejszości i przytulna leśniczówka.
„Czy miłość z czasów drugiej wojny światowej może połączyć ludzi we współczesnym świecie?”
Elwira jest młodą dziennikarką, nie potrafi uporać z traumą po tragicznej śmierci siostry i rodziców, do tego niedawno porzucił ją narzeczony. Wizyty u babci są dla niej ukojeniem i chwilą wytchnienia. To babcia, aby oderwać ją od ponurych myśli, pokazuje jej listy swojej matki do tajemniczego Zbysława. Kobieta jest poruszano ich treścią, szukając informacji, trafia na forum internetowym na Krzysztofa, młodego leśniczego. Ten zaprasza ja do siebie. Spotykają się w pięknie położonej leśniczówce w Borach Tucholskich i próbuję rozwikłać zagadkę romansu swoich nieżyjących już pradziadków. Razem z Krzysztofem przeszukują kufry z pamiątkami po pradziadku, które jakimś cudem przetrwały do dziś. Stopniowo na jaw wychodzą tajemnice, a między Elwirą, a Krzysztofem zaczyna niespodziewanie iskrzyć.
„Pod trzema świerkami…wszystko staje się takie, jakim powinno być.”

Z przyjemnością przeniosłam się do świata Elwiry i Krzysztofa, Apolonii i Zbysława i bardzo dobrze mi tu było. Wielowątkowa, złożona akcja powieści toczy się swoim rytmem, intryguje i wzbudza delikatny niepokój. Fabuła ciekawie poprowadzona, toczy się dwutorowo, teraźniejszość idealnie współgra z przeszłością, z wydarzeniami, które miały miejsce w czasach II wojny światowej. Autorka ma bardzo przyjemny, lekki, barwny, naturalny styl. Z łatwością oddaje emocje jakie są udziałem naszych bohaterów, w ich sercach dużo i intensywnie się dzieje. Ciekawie, autentycznie ukazani, to ludzie jakich mijamy w naszej codzienności. Do Elwiry i Krzysztofa poczułam sporą sympatię, chociaż były chwile gdy Elwira wzbudzała we mnie sporą irytację.
Krok po kroku nasi młodzi bohaterowie ze szczątków informacji i listów, odkrywają prawdę o swoich przodkach. Miłość Apolonii i Zbysława nie była łatwa, była zakazana. Poznali się i zakochali w sobie na statku Batory, gdzie Apolonia pracowała, była szefową części hotelowej. Na brzegu pozostawiła męża i córeczkę… Ich poruszająca historia jest pełna bólu i dramatycznych wydarzeń. Na tym tle rodzi się uczucie między naszymi, dociekliwymi poszukiwaczami prawdy. Powieść wzrusza, zaskakuje, jest pełna dramatów, emocji i niesie nadzieję. Radość miesza się ze smutkiem. Życie, które jest nieprzewidywalne i niesie wiele niespodzianek.
Na duży plus zasługują bardzo ciekawe informacje o polskim statku pasażerskim „Batory” o pewnych rzeczach nie miałam pojęcia. Pięknie położona leśniczówka, bliskość natury, piękne opisy.
Klimatyczna, bardzo przyjemna, melancholijna, przepełniona tajemnicami z przeszłości opowieść. O trudnej miłości w czasach II wojny światowej i o niespodziewanym uczuciu w teraźniejszości. Jest to dość grube tomiszcze, ale czyta się przyjemnie. Czekam na kontynuację. Za książkę dziękuję wydawnictwu Luna. Bardzo polecam.






Z przyjemnością sięgnę.
Chcę poznać tę historię.
Super! Bardzo polecam 🙂