Unikalny tekst

„Upadek”

Spread the love

Autorka: Penelope Douglas

Cykl: „Fall Away” (tom 3)

Tłumaczenie: Katarzyna Dyrek

Wydawnictwo: NieZwykłe

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 408

Data wydani: marzec 2023 r.

Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂

   Wciągający, przepełniony tajemnicami i niedowiedzeniami trzeci tom cyklu „Fall Away”. Był to bardzo przyjemnie spędzony czas.

   „Codziennie pragnąłem jedynie czuć się chciany”.

   Z przyjemnością, ponownie przeniosłam się do świata wykreowanego przez autorkę. Tym razem na plan pierwszy wysuwa się dobrze nam znana  K.C. Carter – przyjaciółka Tate z „Dręczyciela”. K.C. a właściwie Julliet nigdy nie miała łatwo, urodziła się po śmierci siostry. Całe życie ma wrażenie, że jest za siostrę. Nikt nie nazywa jej prawdziwym imieniem, tylko inicjałami imienia jej siostry. Jak do tego doszło? Jej matka jest bardzo apodyktyczna, wymagająca, nie znosi sprzeciwu, dziewczyna od zawsze żyje pod jej dyktando. Wyjazd na studia miał być próbą uwolnienia się z silnych więzów. Po dwóch latach nieobecności wraca do rodzinnego miasteczka, jeden błąd na studiach z powodu chłopaka spowodował, że musi z nakazu sądu pracować w czynie społecznym w szkole. Nosi w sobie ogromne poczucie porażki. Julliet ma wrażenie, że podczas jej nieobecności nic się nie zmieniło. Tylko jedno pozostało takie samo, niepokojące, wręcz palące spojrzenie Jaxona, chłopaka, którego ona uparcie lekceważyła, a który stał się mężczyzną.

               „Świat ma wobec ciebie plany, czy jesteś na nie gotowa, czy nie. Równe dobrze możesz być kierowcą albo pasażerem”.

   Bardzo lubię książki Autorki, to zawsze są ogromne emocje, niespodzianka i niespodziewany rozwój wydarzeń. Nie inaczej było teraz. Intrygująca historia, której akcja toczy się dynamicznie. Fabuła pełna niespodzianek, ciekawie poprowadzona, niesie ogromne emocje. Bardzo podobały mi się liczne nawiązania do bohaterów poprzednich części. Styl autorki jest lekki, płynny, naturalny, czytanie było przyjemnością. Narracja toczy się z perspektywy Julliet i Jaxsona – chociaż jego było mi zdecydowanie za mało, mamy doskonały wgląd w ich myśli. Niepodważalnym atutem powieści są rewelacyjnie wykreowani bohaterowie, bardzo wyraziści, realni, nieidealni, każdy z nich ma coś za uszami.  Wyraźnie nakreślone ich portrety psychologiczne. Do Julliet w poprzednich częściach miałam mieszane uczucia, tutaj jawi się jak ktoś zupełnie inny. Jax to niesamowity chłopak, odważny, zaradny, cierpliwy, inteligentny. Oboje zostali bardzo skrzywdzeni w dzieciństwie.

   Relacja naszej pary nie jest łatwa, początkowo pełno w niej niedomówień i tajemnic. Brak szczerych rozmów wszytko komplikuje. Pozornie zupełnie różni, są dla siebie wyzwaniem i lekarstwem na poranione dusze. Pod wpływem Jaxona do Julliet dociera, jak bardzo została stłamszona przez własną matkę. Krok po kroku staje się odważniejsza, sprzeciwia się matce, zaczyna żyć po swojemu. Jaxson ma za sobą koszmarne dzieciństwo, został bardzo skrzywdzony przez ojca, nie potrafi zapomnieć. Między nimi wibruje od nadmiaru emocji, odpychają i przyciągają się nawzajem. Czy w końcu uczucia okażą się na tyle silne, że będą razem?

   Przez powieść, którą się płynie. Wciągająca, poruszająca, intensywna, gorąca, opowieść z wyraźnie nakreślonym motywem hate – love, który zaczyna się zmieniać. Przeszłość, próba pogodzenia się z nią, zaakceptowania, by móc ruszyć do przodu. Tak ważne i potrzebne wsparcie, pomoc  bliskich i przyjaciół. Zakończenie bardzo mi się podobało. Za książkę dziękuję wydawnictwu NieZwykłe. Serdecznie polecam.

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response