„W cztery strony szczęścia” Agnieszki Krawczyk to pełna emocji powieść obyczajowa. Tajemnica ukryta w starej pozytywce, urokliwe zakątki Krakowa oraz bohaterowie, którym los nie szczędził trudności.

Ciepła i poruszająca opowieść o utraconych nadziejach, przyjaźni, miłości oraz nowych początkach.
“Czasami lepiej wsłuchać się w siebie i w swoje potrzeby, a nie gonić za czymś, co w mniemaniu innych koniecznie musimy zrobić, bo to nas uszczęśliwi”.
Nina próbuje pozbierać się po bolesnym rozstaniu. Kiedy dowiaduje się, że jej były narzeczony planuje ślub z kobietą, dla której ją zostawił, trudno jej uwierzyć, że jeszcze kiedyś będzie szczęśliwa. Tymczasem bracia Marcel i Nikodem zmagają się z własnymi problemami. Prowadzony przez nich podcast znajduje się w poważnych tarapatach, a nad ich projektem zawisło widmo zamknięcia. Jakby tego było mało, Marcel wciąż nie potrafi uwolnić się od wspomnień o byłej dziewczynie. Los splata ich drogi za sprawą starej pozytywki kupionej na targu staroci. W jej wnętrzu Nina odnajduje obrączkę z tajemniczym grawerem. Poszukiwanie właściciela staje się początkiem niezwykłej przygody, podczas której bohaterowie przemierzają krakowskie uliczki, odkrywają ślady przeszłości i próbują odnaleźć odpowiedzi nie tylko na nurtujące ich pytania, ale także we własnych sercach. To podróż pełna emocji, odkryć i sekretów, które mogą odmienić niejedno życie.
“Przeciwności losu tylko dopingują, prawda?”

Z ogromną przyjemnością zanurzyłam się w świecie wykreowanym przez autorkę i bardzo szybko poczułam się w nim jak u siebie. To historia wielowątkowa napisana z dużą wrażliwością oraz uważnością na ludzkie emocje. Fabuła płynie spokojnym rytmem, pozwalając zatrzymać się na chwilę i po prostu chłonąć jej wyjątkową atmosferę. Jest przy tym ciekawie poprowadzona i skutecznie przykuwa uwagę. Agnieszka Krawczyk po raz kolejny zachwyca lekkim, płynnym i niezwykle barwnym stylem. Czytanie było prawdziwą przyjemnością. Bardzo polubiłam bohaterów. Są zwyczajni, autentyczni i pełni ludzkich słabości. Popełniają błędy, czasem błądzą, boją się i wątpią, dzięki czemu łatwo odnaleźć w nich cząstkę siebie. Nina urzeka spokojem, wrażliwością i rozsądkiem, a jej osobowość doskonale kontrastuje z energiczną, spontaniczną i nieco żywiołową Sandrą. Sympatię budzą także bohaterowie drugoplanowi, którzy wnoszą do fabuły wiele ciepła i uroku.
„W cztery strony szczęścia” to opowieść pokazująca, że szczęście często odnajdujemy wtedy, gdy przestajemy szukać go wyłącznie dla siebie i otwieramy serce na innych. To przede wszystkim historia o ludziach, ich codziennych troskach, marzeniach, pragnieniach i uczuciach. O relacjach, które dają siłę, o drugich szansach, bliskości i nadziei. Autorka w piękny sposób przypomina, że miłość ma wiele twarzy. To nie tylko uczucie łączące dwoje ludzi, ale także więź między matką a dzieckiem, przyjaźń, przywiązanie do ukochanego zwierzaka czy miłość do miejsca, które stało się częścią naszego życia.
Delikatnie poprowadzony wątek tajemnicy dodaje historii dodatkowego uroku i sprawia, że z zainteresowaniem śledzi się kolejne wydarzenia. Atutem powieści jest jej klimat. Kraków zachwyca na każdym kroku. Stare kamienice, klimatyczne podwórka, sklepy z winylami, kina z duszą i miejsca skrywające własne historie tworzą wyjątkowe tło dla opowieści. Miasto staje się pełnoprawnym bohaterem.
To ciepła, nastrojowa i pełna dobrej energii powieść. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć. Z niecierpliwością czekam na kontynuację. Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Literackiemu. Bardzo polecam!
“W cztery strony szczęścia”
Autorka: Agnieszka Krawczyk
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 352
Data wydania: maj 2026 r.





