Unikalny tekst

„Wszystkiemu winny książę”

Autorka: Lenora Bell

Cykl: „Skandaliczni książęta” (tom 3)

Tłumaczenie: Robert Sudół

Wydawnictwo: Otwarte

Gatunek: literatura obyczajowa, romans historyczny

Liczba stron: 352

Data wydania: lipiec 2022 r.

Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂

Wciągający, lekki romans historyczny. Z przyjemnością i ciekawością przeniosłam się do XIX wiecznej Anglii i przepadłam.

    „Pragnął jej świetlistości i jej uśmiechu. Chciał to wszystko mieć dla siebie.”

Alice Perpetua Felicity – dziewczyna dostała te imiona na część męczennic Kościoła anglikańskiego. Alice bardzo różni się od swoich patronek, to pełna życia i energii młoda kobieta, która ani myśli o zamążpójściu. Przez kolejne sezony, na których czuje się jak klacz na wybiegu, z uporem, odrzuca kandydatów do jej ręki, a tych jej nie brakuje. Alice zdaje sobie sprawę, że żyje w świecie zdominowanym przez mężczyzn i w końcu będzie musiała kogoś wybrać. Jej zdziwienie i niedowierzanie są ogromne, gdy dowiaduje się kolejnego kandydata na męża ojciec wygrał w karty. Nie wszystko jest jednak takie straszne jak początkowo wydaje. Książę ma dla niej propozycję nie do odrzucenia. Proponuje jej udawane małżeństwo, które wydaje się być dobrym rozwiązaniem dla obydwu stron. Jednak rozum jedno, a serce drugie. Przystojny mężczyzna burzy spokój Alice, czy zdoła mu się oprzeć? I kim tak naprawdę jest ten tajemniczy mężczyzna?

    „Była nieustraszoną, wyjątkową kobietą. Nie miał prawa jej zatrzymywać. Przypominała wiatr, przetoczyła się przez jego życie, strzepując kurz z serca. Za żadne skarby świata nie chciał pokrzyżować jej planów”.

Z ogromną przyjemnością przeniosłam się w czasie, Autorka miała ciekawy pomysł i doskonale go zrealizowała. Akcja powieści toczy się swoim rytmem i intryguje. Fabuła ciekawie poprowadzona, ukazuje życie kobiet w XIX wiecznej Anglii, a w tle panujące zwyczaje i obowiązujące konwenanse. Pisarka ma bardzo przyjemny, lekki, barwny, naturalny styl. Z wyczuciem, temperamentem i ogromnym poczuciem humoru ukazuje emocje jakie targają naszymi bohaterami. A ci rewelacyjnie ukazani, to charakterne, złożone, niejednoznaczne osobowości. Alice i Nick, obydwoje skradli moje serce. Ona jest inteligentną, zadziorną, pewną siebie, piękną kobietą, wie czego chce od życia i wie czego nie chce. On, zatwardziały kawaler, rozsiewa wokół siebie mrok i skrywa tajemnice. Narracja toczy się z ich perspektywy, dokładnie widzimy co myślą, czują, czym się w życiu kierują. Patrząc z boku wydaje się, że idealnie do siebie pasują. Jak rozwinie się ich relacja?

Wyraźnie czujemy klimat XIX wiecznej Anglii. Czasy, w których kobiety były traktowane bardzo przedmiotowo, o niczym nie mogły decydować, były całkowicie zależne od mężczyzn. Alice nie chce być zamkniętą w domu żoną, nie chce spełniać oczekiwań i żądań męża. Ma swoje marzenia, pragnienie, które pragnie spełniać. W tajemnicy przed wszystkimi tłumaczy Kamasutrę, ma nadzieję, że uda jej się zwiedzić Indie. Który mąż zaakceptowałby takie ciągoty? Alice i Nick szybko dochodzą do porozumienia, obydwoje chcą być wolni i zależy im na niezależności. Ich małżeństwo, które ma być układem bardzo im odpowiada. Ale… nie przewidzieli jednego – uczuć, które wbrew nim samym coraz silniej dochodzą do głosu.

Przez książkę się płynie, czytanie od początku do końca było przyjemnością. Jest to intrygujący romans historyczny ze sporą dawką dobrego humoru, w którym nie zabraknie gorących pikantnych scen. Nie ma mowy o nudzie. Zakończenie dość przewidywalne, ale innego sobie nie wyobrażam. Za książkę dziękuję wydawnictwu Otwarte. Serdecznie polecam całą serię!

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Jeden komentarz

Leave a Response