
Autorka: Paula Er.
Wydawnictwo: Novae Res
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 316
Data wydania: wrzesień 2021 r.
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Poruszająca powieść obyczajowa, która niesie ogrom emocji i mocny przekaz. Opowieść, która otwiera oczy, ukazuje znieczulicę i obojętność otoczenia na depresję poporodową. Kolejna książka Autorki, od której trudno się oderwać.
„Czasem przecież wystarczy tylko świadomość, że ktoś jest obok”.
Aneta wiedzie spokojne, ustabilizowane życie, jest szczęśliwa z ufnością i nadzieją patrzy w przyszłość. Ma kochającego męża, czteroletniego, pełnego energii synka, tuż obok mieszkają rodzice w każdej chwili gotowi nieść pomoc. Aneta zachodzi w kolejną ciążę, ich radość jest ogromna, kiedy okazuje się, że ma urodzić się córeczka, Emilka. Jednak coś idzie nie tak. Emilka przychodzi na świat jako zdrowe dziecko, a Aneta zamiast radości zaczyna odczuwać coraz większą niechęć do córki. To niewinne maleństwo wydaje jej się wręcz obrzydliwe, nie czuje do niego nic oprócz niechęci i odrazy. Sytuację pogarsza fakt, że mała nie chce ssać piersi. Aneta nie wie co się z nią dzieje, w jednej chwili jest przerażona, a za chwile całkowicie obojętna na wszystko. Kobieta ma nadzieję, że po wyjściu ze szpitala wszystko się ułoży. Złudna nadzieja szybko się ulatnia, a w domu Anety zaczyna panoszyć się i rządzić despotyczna matka. Aneta ze wszystkich sił próbuje stawić temu czoła, sytuację pogarsza tajemnica z przeszłości. Czy Aneta znajdzie choć jedną pomocną dłoń? Czy będzie musiało wydarzyć się coś złego, aby bliscy dostrzegli, że Aneta wpadła w sidła depresji poporodowej?
„Czuła już tylko jedną wielką obojętność.”
Akcja powieści toczy się swoim rytmem, niesie ogromne zróżnicowane emocje. Fabuła ciekawie poprowadzona, dotyka trudnych relacji międzyludzkich, wzajemnych zależności i depresji poporodowej, a w tle tajemnica rodzinna. Pani Paulina dała nam bardzo bolesną powieść. Przepełnioną prawdą, szczerą do bólu, szarpiącą wewnętrznie. Styl autorki jest bardzo lekki, barwny, płynny, pomimo poruszanych trudnych tematów czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Bohaterowie niesamowicie realnie ukazani, to zwykli ludzie jakich mijamy w naszej codzienności. Nie wszystkich polubiłam, nie byłam wstanie. Aneta zyskała moją sympatię od razu, to ciepła, szczera, wrażliwa młoda kobieta, którą dotyka poważna choroba. Znamy jej myśli, widzimy z czym musi się zmagać i jak na to wszystko reagują jej najbliżsi. Jej mąż to facet, który bardzo rozczarowuje. Nie może pojąć, gdzie podziała się jego radosna, dobrze zorganizowana i radząca sobie ze wszystkim żona. Co do matki Anety to brak słów na jej zachowanie.
„Poczuła, że osiągnęła dno nie tylko jako matka, ale przede wszystkim jako człowiek.”
Przygniatająca codzienność, miała być wielka radość i szczęście, a jest ogromny ból i niechęć. Poczucie winy, że jest się wyrodną matką. Pustka, która ogarnia wszystko, ból fizyczny i psychiczny, niezdolność do jakichkolwiek pozytywnych uczuć. Napady lęku, umysł, który płata figle i podsuwa natrętne, złe myśli. Koszmary, zawroty głowy, mdłości. Poczucie osamotnienia, najbliżsi, którzy nie widzą problemu, każą wziąć się w garście i skończyć z lenistwem. Ich postawa przeraża, wzbudza sprzeciw.
Depresja poporodowa to temat, o którym należy mówić głośno i jak najczęściej. Aby świadomość ludzi była jak największa. Czasami tak niewiele trzeba, by zwyczajnie po ludzku podać pomocną dłoń. Ogromną niespodzianką był podjęty wątek z innej książki Autorki – „Kształt dźwięku” – dotyczył Marlo i Jakuba. Autorka umiejętnie wplotła go w całość wzbudzając tym mój szczery uśmiech.
Smutna, bolesna, głęboko poruszająca, dojrzała opowieść. Nie da się przejść obok niej obojętnie, potargała mną wewnętrznie, dała do myślenia. Ile kobiet dotyka ta straszna choroba? Ile z nich jest pozostawionych samym sobie? Za książkę dziękuję Wydawnictwu Novae Res, czekam na kolejne książki Autorki. Polecam z całego serca!








Mam tę książkę i niedługo będę ją czytała.