
Autorka: Ewa Salwin
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Gatunek: powieść historyczna
Liczba stron: 336
Data wydania: styczeń 2024 r.
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Poruszająca, trudna historia, od której w żaden sposób nie mogłam się oderwać. Prawda historyczna idealnie miesza się z obyczajowością. Jak ja lubię takie opowieści!
“Samotność to dziwna rzecz; najpierw się ucieka, a potem już żyć bez niej nie sposób”.
Wybuch rewolucji rosyjskiej zmienił wszystko w życiu młodego Michaiła Aleksandrowicza. Stary porządek przestał istnieć, przyszło nowe, podszyte strachem, niepewnością. Terror zbiera coraz większe żniwo, ludzie znikają bez śladu, pukanie do drzwi wywołuje przerażenie. Michaił razem z żoną muszą się przeprowadzić, w nowym miejscu nic nie jest łatwe, będą musieli nauczyć się żyć na zupełnie nowych zasadach.
“Nie pamiętał też prawie nic z tego, co stanowiło treść jego poprzedniego życia. Obecnie oddychał strachem i było mu coraz duszniej w nowym, wykolejonym świecie…”

Trudna, bolesna opowieść…
Wnikliwa perspektywa, ukazująca psychologiczne studium ludzkich zachowań w trudnych warunkach. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, zaskakuje i wywołuje emocje. Fabuła zajmująco poprowadzona ukazuje pokomplikowane relacje międzyludzkie, przeżywane dramaty, beznadziejną sytuację nowego świata po rewolucji w Rosji. Styl autorki jest bardzo płynny, obrazowy, piękny, bogaty, Pani Ewa pisze z pasją czuć ogromną wiedzę historyczną. Niepodważalnym atutem powieści są bohaterowie. Skomplikowane, autentyczne, rewelacyjnie wykreowane osobowości, wzbudzają w czytelniku wiele sprzecznych emocji. Cały czas miałam wrażenie, że razem z nimi przemierzałem ich kręte życiowe ścieżki, przeżywam z nimi ich uniesienia, strach, niepewność, niemoc, rozgoryczenie, traumatyczne przeżycia. Nie są to łatwe drogi, oj nie…
Pogmatwane ludzkie losy w całej okazałości, a w tle wydarzenia dziejowe, które odcisnęły swoje piętno. Ludzie targani emocjami, namiętnościami, trudami i wyzwaniami, jakie niesie codzienność. Ich codzienność naznaczona jest niepewnością i obawami, nie mają żadnego wyboru, muszą się podporządkować nowej władzy. Strach jest wszechobecny, z nim zaczyna się i kończy każdy dzień. Nasz bohater, by przeżyć, wyrzekł się swojego pochodzenia. Jego codzienność, walka o przeżycie, próby zdobycia pieniędzy. Jego relacja z żoną jest trudna, mają za sobą traumatyczne przeżycia. Nie potrafią się porozumieć, nie potrafią szczerze, otwarcie rozmawiać. Coraz więcej zaczyna ich dzielić niż łączy. Wspomnienia ze “starego życia”, które przenoszą nas na metaforyczną “Wyspę słońca”. Świat został skrajnie podzielony, nie ma nic pośrodku, jestem za albo mnie nie ma. Każdy chce żyć, narasta mur bez braku współistnienia na niewielkich przestrzeniach. Głód, choroby, zimno, lęki, wszechobecne chaos, przemoc. Przejmujący, dotkliwy brak perspektyw i nadziei.
Mądra, przejmująca, nostalgiczna, opowieść. Daje do myślenia, nie da się przejść obok niej obojętnie. Było to moje pierwsze, bardzo udane spotkanie z twórczością autorki, jestem pewna, że nie ostatnie. Za książkę dziękuję wydawnictwu Skarpa Warszawska. Z całego serca polecam.





