„Zimowy świat nad Wigrami” Urszula Gajdowska – opowieść, w której przeszłość szepcze, a serce uważnie słucha.

Poruszająca historia o miłości, utraconych szansach i tajemnicach utkanych z dawno minionych dni. Lektura niesie ze sobą ciepło i wzruszenie, przyjemność z czytania ogromna.
“…czasem trzeba spojrzeć przeszłości w oczy, nawet jeśli to boli”.
Anna bardzo wcześnie została matką. Ojciec dziecka okazał się człowiekiem nieodpowiedzialnym, a jej własny ojciec, Konstanty Wielowiejski, nakazał jej opuścić rodzinny dom. Młodziutka kobieta znalazła wówczas schronienie u babci i robiła wszystko, by zapewnić sobie i maleńkiej córeczce spokojne, bezpieczne życie. Gdy na jej drodze pojawił się Robert, czuły, rozsądny, pełen empatii, zwłaszcza wobec nieufnej Julii — Anna po raz pierwszy od dawna poczuła, że los może się do niej uśmiechnąć. I właśnie wtedy w ich historię wkroczyła matka Roberta — kobieta, która postanowiła rozdzielić zakochanych za wszelką cenę.
Dziś dorosła Julia, niezależna, silna, staje się spadkobierczynią dworu nad Wigrami, miejsca, które jej matka musiała przed laty opuścić. Po odrestaurowaniu posiadłości Julia zamierza ją sprzedać. Wspierają ją w tym Robert, obecnie znany architekt, oraz jego siostrzeniec Szymon. Między nią a Szymonem rodzi się napięcie, subtelne i trudne do nazwania. Julia mu nie ufa. Z czasem jednak, obserwując, z jaką czułością opiekuje się ośmioletnią siostrą Lidką — dziewczynką zmagającą się z zaburzeniami, które Julia dobrze pamięta z własnego dzieciństwa — zaczyna patrzeć na niego przychylniej. Odżywają w niej wspomnienia z dawnych lat, a w snach powraca tajemnicza postać Heleny Wielowiejskiej, kobiety z medalionem.
“Miłość jest ryzykowną grą, w której przegrana boli znacznie bardziej, niż wygrana cieszy”.

Opowieść o życiowych, wyboistych ścieżkach. Wielowątkowa historia płynie swoim rytmem i wciąga. Ukazuje trudne relacje międzyludzkie, skrywane przez lata sekrety, zawiedzione nadzieje, dramaty, które kształtują nas na zawsze, i tę cichą, kruchą nadzieję na drugą szansę. Sny Julii — gdzie przeszłość splata się z teraźniejszością — dodają opowieści tajemniczej głębi. Perspektywa jest barwna, wnikliwa, pięknie uchwycona. Styl Autorki — lekki, płynny, naturalny, przesycony ciepłem i subtelnym humorem. Pani Urszula Gajdowska z łatwością oddaje drżenia serca, wahania, rozterki swoich bohaterów. A ci są realni, naturalni, barwni, swojscy. Julię polubiłam od razu, z całego serca kibicowałam jej w poszukiwaniu własnej drogi i w nadziei, że odnajdzie to czego szuka.
„Zimowy świat nad Wigrami” to historia klimatyczna, barwna, przepełniona emocjami. Nad wszystkim unosi się zapach lasu, cisza jeziora i zbliżająca się magia Świąt Bożego Narodzenia. Autorka z ogromnym wyczuciem dotyka trudnych doświadczeń — żalu, straty, bólu, przemijania. Mówi o tajemnicach z przeszłości, o prawdzie, która potrafi zranić, ale też wyzwolić. O rozumieniu i akceptacji. O drugiej szansie, którą warto czasem dać — sobie i innym. O miłości, która przychodzi niespodziewanie. Szczególnie poruszający jest wątek mutyzmu wybiórczego u dzieci. Autorka pokazuje go delikatnie, mądrze, z empatią — wskazując, jak wiele może zdziałać cierpliwość, uważność i miłość.
Ciepła, emocjonująca opowieść, która porusza i skłania do refleksji. Za książkę dziękuję wydawnictwu Skarpa Warszawska. Polecam!
“Zimowy świt nad Wigrami”
Autorka: Urszula Gajdowska
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 352

Data wydania: październik 2025 r.




