
Autorka: Anna Rybakiewicz
Wydawnictwo: Filia
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 356
Data wydania: kwiecień 2023 r.
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Piękna, poruszająca, fenomenalna historia, od której w żaden sposób nie mogłam się oderwać. Ukazuje piękną miłość ponad podziałami.
“Do pewnych rzeczy lepiej się nie przyznawać, nawet przed samą sobą. Czasem lepiej żyć w kłamstwie, aż do końca…”
Astrid Rosenthal jest pełną energii i wewnętrznego ciepła młodą Żydówką z Łomży. Wybuch wojny zmienia w jej życiu wszystko. Nic już nigdy nie będzie takie samo. Razem z rodziną przenosi się do getta, jej ojciec, widząc, że nieuchronnych koniec się zbliża, robi wszystko, by uratować córkę. Dziewczynie udaje się uciec, przybiera nowe nazwisko, niebawem dostaje się do Warszawy, tam przez przypadek spotyka niemieckiego oficera SS Waltera Schmidta. Między dwojgiem młodych ludzi wyraźnie wibrują emocje, Astrid przy nadarzającej się okazji ucieka od mężczyzny. Trafia na Niemkę, znajduje u niej schronienie, a której mieszkanie znajduje się tuż obok domu Waltera. On robi wszystko, aby ją odnaleźć, ona wie, że gdyby tylko jej pochodzenie wyszło na jaw, nie miałaby szans na przeżycie. Pewnego dnia Astrid zaczyna pisać listy… Mijają dziesiątki lat, Zofia w starym piecu znajduje listy, treść jednego z nich umieszcza w internecie. Niebawem zjawia się u niej mężczyzna, który che je odzyskać, nazywa ją złodziejką listów.
“Potrzebowałam tej miłości jak powietrza. Ona trzymała mnie przy życiu, gdy straciłam już wszelką nadzieję. Wcześniej czułam jedynie lęk. Pragnęłam ukryć się przed całym światem, stać się niewidoczną. Wszystkie moje obawy zniknęły, gdy Walter popatrzył na mnie z zachwytem. Wydawał się być ponad tym szaleństwem”.

Kolejny raz jestem pod ogromnym wrażeniem pióra autorki. Trudna, niepokojąca, przejmująca opowieść. Jej akcja toczy się swoim rytmem, ukazuje czasy, w których ludzie zatracili swoje człowieczeństwo. Fabuła niesie morze skrajnych emocji, dopracowana w każdym szczególe, trudno się od niej oderwać. Pani Anna pięknie pisze, pomimo poruszanych bolesnych tematów – przez książkę się płynie. Z łatwością, szczerością i realizmem autorka oddaje ducha tamtych potwornych czasów. Wyraźnie nakreślone osobowości bohaterów, to zwykli ludzie, charakterni, silni, dumni i słabi tchórze. Astrid skradła moje serce od razu, to odważna, inteligentna, silna, sprytna, wrażliwa młoda kobieta. Z zapartym tchem towarzyszyłam jej w trudnej, przerażającej codzienności. Z całego serca jej kibicowałam, miałam nadzieję, że jej się uda.
Powieść o ludzkiej dobroci i barbarzyństwie, o bezinteresownej pomocy i wyrachowanej zdradzie. O miłości, która przyszła niespodziewanie, połączyła dwoje młodych ludzi wbrew zdrowemu rozsądkowi, nakazom i zakazom. Miłości, która zniesie dużo, wybaczy wiele i trawa wbrew wszystkiemu i wszystkim. Wyraźnie ukazane realia i codzienność ludności żydowskiej, moralne dylematy, trudne decyzje, nieustające widmo śmierci.
Od pierwszych stron powieść chwyta za serce. Nie da się przejść obok niej obojętnie, niesie ogromne, skrajne emocje. Osadzona w strasznych czasach, o uczuciu, które nie powinno się narodzić, o determinacji, o przyjaźni, o nadziei. Za książkę dziękuję wydawnictwu Filia. Z niecierpliwością czekam na kolejne książki Autorki, tę bardzo, bardzo polecam.






