
Autor: Cyryl Sone
Cykl: „Prawo Dunli” (tom 1)
Wydawnictwo: Znak Koncept
Gatunek: kryminał, sensacja, thriller
Liczba stron: 368
Data wydania: sierpień 2024 r.
Kolejne bardzo udane spotkanie z twórczością Autora. Intrygujący, wciągający kryminał, który całkowicie przykuł moją uwagę. To było fascynujące i mocne. Pierwsza część trylogii “Prawo Dunli”.
“Bo zawsze tam, gdzie światło, musi kryć się też mrok”.
Dunla to niewielkie miasteczko położone gdzieś w Polsce. Małomiasteczkowa, zamknięta społeczność, gdzie wszyscy wszystko o sobie wiedzą i zgodnie milczą. Obcy nie mają prawa wglądu w społeczne sprawy. Nikodem Rand trafia do Dunli przez zupełny przypadek. Nieznajoma autostopowiczka, później przypadkowa zakrapiana impreza, na której nie brakuje używek i pustka w głowie, film się urwał. Ciało dziewczyny znalezione w jeziorze, mnóstwo pytań i niewiadomych. Nikodem pełen obaw o wydarzenia zeszłego wieczoru, postanowił zostać w Dunli i na własną rękę dociec prawdy. Kto ją zabił?
“Dunla to piekielnie dziwne miejsce. Zanim zdąży cię zatruć, wniknąć do twojego krwiobiegu i wpuścić jad, najpierw wabi zapachem niczym egzotyczny, równikowy kwiat”.

Mroczna historia. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, intryguje, teraźniejszość idealnie współgra z przeszłością. Fabuła zajmująco poprowadzona, dopracowana w każdym szczególe, nerwowe napięcie stopniowo wzrasta. Tak jakby zło czekało tuż za rogiem. Styl Autora dosadny, cięty, dość specyficzny, całkowicie trafił w mój gust. Bohaterowie bardzo dobrze wykreowani, ciekawy psychologiczny rys ich osobowości. Każdy ma coś do ukrycia, tajemnica goni tajemnicę. Postać Nikodema Randa została realnie wykreowana, to zdecydowany, pewny siebie, arogancki, nieokiełznany mężczyzna. Jego porywczy charakter powoduje, że ciągle wpada w tarapaty. Poczułam do niego sporą sympatię, intrygował mnie.
Klimatycznie, niewielkie miasteczko i jego hermetyczna, zżyta, skrywająca tajemnice społeczność. Ręka rękę myje, wzajemne powiązania, zależności, układy. Niepokój i niepewność jest wyraźnie odczuwalna. Tajemnice, mrok, zmowa milczenia. Misternie utkana sieć intryg, chwilami pokręcona, złożona historia. Traumy przeżyte w dzieciństwie i ich wpływ na dorosłe życie. Wątek kryminalny bardzo dobrze poprowadzony, byłam bardzo ciekawa, dokąd to wszystko zmierza. Autor umiejętnie wodzi nas za nos, budując nerwowe napięcie, które stopniowo wzrasta.
Nieoczywisty, zaskakujący, mroczny, chwilami wstrząsający kryminał, z którego bije realizm. Przez całą powieść wyraźnie czujemy wiszące w powietrzu tajemnice, niepewność, niepokój. Z niecierpliwością czekam na kontynuację, jestem pod wrażeniem pomysłowości Autora. Za książkę dziękuję wydawnictwu Znak Koncept. Bardzo polecam!






