Autorka: Agnieszka Janiszewska
Cykl: „Czwarta powieść” (tom 2)
Wydawnictwo Novae Res
Gatunek: powieść obyczajowa, romans.
Liczba stron: 238
Data wydania: wrzesień 2020 r.
Pierwszy tom „Czwartej powieści” zostawił mnie w dość dużej niepewności i zaskoczeniu. Byłam bardzo ciekawa, co jeszcze za tajemnice rodzinne odkryje główna bohaterka. Było tego całkiem sporo…
„Każdy z nas ma prawo do gniewu, czasem nie ma innego wyjścia, to naturalne. Ale nie milczenie. Nie zawziętość. To nigdy nikomu nie przyniosło nic dobrego. Niczego nie rozwiązało”.
Regina nie poddaje się. Uparcie i konsekwentnie drąży temat Jolanty Wołyńskiej i jej dziwnego, a zarazem niepokojącego powiązania z jej najbliższymi. Na jaw wychodzi, coraz to więcej szczegółów, które w naszej bohaterce wywołują spore niedowierzanie. Jej ukochana babcia nie do końca jest tą osobą, za którą zawsze ją miała. Regina z dużymi oporami podejmuje się dokończyć powieść, od której wszystko się zaczęło. Co zrobi z odkrytą prawdą?
„I chyba właśnie odkrycie, że przez całe swoje dotychczasowe życie najbardziej ufała i bezgranicznie wierzyła komuś, kogo tak naprawdę nie znała, było w tej sprawie najtrudniejsze”.
Akcja tej części, podobnie jak pierwszej toczy się dwutorowo, mamy czasy współczesne i intrygującą przeszłość, którą autorka umiejętnie nam dawkuje. Wzbudzając w czytelniku poruszenie, ciekawość i niepokój. Fabuła wywołała we mnie o wiele większe emocje niż tom pierwszy. W przejmujące tło historyczne idealnie wplecione losy zwykłych ludzi. Autorka posługuje się pięknym, leki, bardzo plastycznym językiem. Jest bardzo realnie i intrygująco. Czytanie od początku do końca było przyjemnością. Ciekawie ukazani bohaterowie, barwne, zupełnie różne osobowości. Każdy z nich ma swój, zupełnie różny punk widzenia. Te same fakty, a zupełnie odmienna perspektywa ich postrzegania. Nie wszystkich polubiłam nie dało się. Co do Reginy początkowo miałam bardzo mieszane uczucia, jednak stopniowo wraz z rozwojem wydarzeń, bardzo zyskała w moich oczach. Jest osobą bardzo ciepłą, łagodną, mało asertywną.
Mroczne tajemnice z przeszłości, w końcu po latach ujrzą światło dzienne i zburzą wzajemne serdeczne relacje. Miłość i jej różne oblicza, trudne pokomplikowane relacje międzyludzkie. Podejmowanie decyzji, od których nie ma odwrotu i z których konsekwencjami trzeba się mierzyć przez całe życie. Brak szczerych rozmów prowadzi do ślepego zaułku. Tylu problemów, rozczarowań, niedomówień i naszych mylnych insynuacji można by uniknąć dzięki szczerej, spokojnej rozmowie. Trwały rozpad rodziny, brak porozumienia i zrozumienia. Próba przebaczenia…
“Można tak kochać, by wbrew wszystkiemu i wszystkim do śmierci nie zwątpić w ukochanego człowieka. I można też wybrać śmierć zamiast zdrady.”
Smutna, poruszająca historia o przebaczeniu, tajemnicach, szukaniu własnych korzeni. Powieść niesie ogromne emocje, porusza i daje do myślenia. Ukazuje w całej okazałości, że nie warto trwać w swoim zapamiętaniu, uporze. Warto otworzyć się na ludzi, docenić ich troskę i serdeczność. Życie tak szybko nam ucieka. A co jeśli okaże się, że jest już za późno? Zakończenie bardzo mi się podobało, wszystko do końca zostało wyjaśnione. Za książkę dziękuję Wydawnictwu NovaeRes. Polecam 🙂








Planuję poznać ten cykl. ?