
Autorka: Katarzyna Kostołowska
Cykl: “Czterdzieści” (tom 8)
Wydawnictwo: Książnica
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 288
Data wydania: maj 2024 r.
Ósmy tom i jednocześnie udana kontynuacja cyklu o kobietach, o życiu, radościach i smutkach dnia codziennego i o prawdziwej przyjaźni. Przyjemnie spędzony czas.
“Miała nadzieję, którą jej skołowany mózg przekuwał w pewność”.
Anita, Aśka, Karola i Magda to przyjaciółki z Wrocławia, znają się od zawsze, ich przyjaźń jest na dobre i złe. Świat się zmienia, czas pędzi nieubłaganie, dobre chwile przychodzą po złych, a one niezmiennie trwają w swej przyjaźni i są wdzięczne, że ją mają. Dzieci dorastają, one same mają lepiej lub gorzej poukładane życie uczuciowe i zawodowe. Wydaje się, że osiągnęły spokój i pełną stabilizację. Nic bardziej mylnego, nuda im nie grozi. Przed nimi kolejne trudne chwile i niezbyt miłe niespodzianki. W tej części na plan pierwszy wysuwa się Marcelina, zakochana w ukraińskim pracowniku budowlanym. Na jaw zaczyna wychodzić bolesna prawda o mężczyźnie, a tej ona nie może zaakceptować. Przyjaciółki starają się ją wspomóc…
“Niczego nie zrozumiał, nie zmienił zdania. Nie przyjechał z przeprosinami, kwiatami, słowami miłości na ustach. Po prostu zniknął”.

Kolejny raz przeniosłam się do nieoczywistego świata kobiet, które w swoim życiu niejedno widziały i niejednego doświadczyły. Intrygujący, niezmiennie ciekawy babski świat. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, wzbudza ciekawość i ogromne emocje. Fabuła krąży wokół poplątanych losów naszych bohaterek i ukazuje trudne relacje międzyludzkie. Pani Katarzyna pisze lekko, przyjemnie, barwnie. Czuć realizm opowiedzianej historii, do tego dochodzi niesamowite poczucie humoru. Rewelacyjne dialogi, słowne przepychanki wywoływały mój szczery uśmiech. Wyraźnie wykreowani bohaterowie, zwykli ludzie, jakich mijamy w naszej codzienności. Obserwowałam życie naszych bohaterek i traktowałam je, jak swoje dobre znajome. Ich życie pełnych pasji, energii, rozterek i problemów, jakie niesie codzienność. Bardzo je polubiłam, aż chciałoby się mieć takie przyjaciółki. Wszystkie skradły moje serce, każda jest inna, ma inne życiowe doświadczenia. Razem tworzą prawdziwą mieszankę wybuchową i zaskakują swoją kreatywnością.
Prawdziwa przyjaźń taka na dobre i złe. Te kobiety wiedzą, że choćby nie wiem, co, mają siebie, zawsze i wszędzie mogą na siebie liczyć. Autorka ukazała świat kobiet, które pomimo upływających lat i przybywających zmarszczek, cieszą się z życia, chcą z niego korzystać pełnymi garściami. Skomplikowane relacje damsko – męskie, dom, dzieci, rodzina, zwierzęta, codzienność ta pełna radości i ta przepełniona smutkiem. Różne odcienie miłości, tajemnice, ból, rozgoryczenie, niepewność, nieuchronnie upływający czas. Rodzinne konflikty, własny interes, dorastające dzieci i ich problemy. Wrocław, jego niepodważalny urok robi pozytywne wrażenie.
Ciepła, niosąca otuchę, chwilę wytchnienia i uśmiech powieść obyczajowa dla kobiet i o kobietach. Daje do myślenia, aż żal, że to już koniec. Za książkę dziękuję wydawnictwu Książnica. Serdecznie polecam całą serię, radziłabym czytać w kolejności chronologicznej.







