Unikalny tekst

„Dorzuć mnie do prezentu”

Spread the love

Autor: Agnieszka Błażyńska

Wydawnictwo Wielka Litera

Gatunek: opowiadania, literatura obyczajowa, romans.

Liczba stron: 206

Data wydania: listopad 2020 r.

Ogromne, pozytywne zaskoczenie. Bardzo realne, ciepłe opowiadania obyczajowe, a w tle zbliżające się święta Bożego Narodzenia i wszechobecny Covid. Cudowne opowieści!

      „Dobre uczynki mają to do siebie, że im więcej ich robisz, tym szerzej się rozprzestrzeniają”.

Epidemia zbiera swoje żniwo, każdy w jakiś sposób zostaje nią dotknięty. Zbliżają się święta, magiczny czas. Maja, Sylwester, Andrzej, Paulina, Tom, Borys i Natalia, po kolei odkrywamy ich losy, które gdzieś tam po drodze splatają się ze sobą. Maja musi pozostać w domu jest na kwarantannie, a w pracy ważą się jej losy dotyczące przedłużenie umowy. Codziennie odwiedza ją aspirant Sylwester, który sprawdza czy dziewczyna przestrzega zasad kwarantanny. Andrzej od dłuższego czasu próbuje znaleźć pracę, jest rozwodnikiem, nie za bardzo spisuje się w roli ojca nastoletniego Borysa. Paulina jest przede wszystkim profesjonalistką, od lat związana z Bartkiem, próbuje sprostać oczekiwaniom toksycznej matki.

Trudny niepokojący czas epidemii i zarazem czas oczekiwania na najpiękniejsze święta w roku. Akcja opowieści toczy się dynamicznie i zaskakuje. Fabuła krąży wokół trudnych relacji międzyludzkich, dotyka głęboko ukrytych wewnętrznych zmagań, z jakimi mierzą się nasi bohaterowie. Styl autorki jest bardzo przyjemny, płynny, lekki, ze sporą dawką dobrego humoru. Czuć szczerość, realizm i ogromne emocje, jakie targają naszymi bohaterami. Narracja prowadzona jest z kilku perspektyw, mamy możliwość spojrzenia na pewne fakty, wydarzenia z zupełnie różnych wyobrażeń i aspektów. Widzimy naszych bohaterów, znamy ich myśli, dostrzegamy, dlaczego tak postępują, a nie inaczej. Ich odczucia, wewnętrzne rozterki, emocje, zmagania, z jakimi borykają się w tej trudnej rzeczywistości. Rewelacyjnie wykreowani bohaterowie, autentyczni, niejednolici, barwni, pokomplikowane osobowości. Każdy z nich ma coś za uszami, nie wszystkich polubiłam, nie dało się. Moje serce całkowicie skradła Natalia, niesamowita, odważna, mądra dziewczyna. Maja jest zadziorną, obdarzaną ogromnym poczuciem humoru, ciepłą, młodą kobietą, która samotnie zmaga się z chorobą. Jej znajomość z aspirantem Sylwestrem stopniowo nabiera rumieńców. Na uwagę zasługuje Borys, inteligentny, opiekuńczy, uzdolniony plastycznie chłopak. Paulina tkwi w związku, który raczej nie ma perspektyw, a toksyczna, krytykująca wszystko matka jest trudna do zniesienia.

       „Sezon mija, a ja niczyja – było moim tegorocznym mottem i samosprawdzającą się przepowiednią”.

Nie są to lekkie, powierzchowne opowieści, dotykają wzajemnych zależności, złożonej ludzkiej natury i odsłaniają je bez zbędnego ubarwienia czy słodzenia. Prawdziwe do bólu. Autorka porusza cały szereg trudnych i złożonych problemów. Samo życie i ludzie z bagażem przeróżnych doświadczeń. Kwarantanna i jej konsekwencje, wtedy wyraźnie idzie odczuć przyjaźń i ludzką bezinteresowność. Samotność, trudne relacje rodzinne, konflikty, niedopowiedzenia, brak wsparcia od najbliższych, szczerych rozmów. Zbyt duże wymagania i oczekiwania. Ogromne emocje, razem z bohaterami odczuwamy ich radości i smutki, bezsilność, niemoc, zagubienie, żal i wściekłość.

        „Zanim jednak zaczniecie rzucać kamieniami w moją rodzinę, spróbujcie postawić się w ich sytuacji”.

Czarujące, ciepłe, niosące ogromną nadzieję, opowiadania. Klimatyczne, otulone magią świąt. Czyta się je bardzo szybko i przyjemnie, chciałabym więcej… Z przyjemnością przeczytam inne powieści autorki. Za książkę dziękuję Wydawnictwu Wielka Litera. Bardzo polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

Leave a Response