
Autor: Artur Żak
Wydawnictwo: Dobra Literatura
Gatunek: literatura piękna
Liczba stron: 352
Data wydania: marzec 2024 r.
Nieoczywista i fascynująca jednocześnie opowieść utrzymana w nurcie realizmu magicznego. Przyjemność z czytania ogromna.
“To nie słowa, to gesty mają znaczenie”.
Schyłek dwudziestego wieku, niewielka wioska w województwie łódzkim. To tutaj mieszka babcia dziewiętnastoletniego Piotra, kobieta niedawno została wdową. Piotr spędza u niej wakacje, w spokoju przygotowuje się do egzaminu na studia. Chłopak często ma wrażenie, że babcia zachowuje się dziwnie, do każdego posiłku stawia zawsze trzy talerze, twierdząc, że duch dziadka Bronka jest wciąż z nimi. Babcia wierzy w różne rzeczy, w wilkołaki, strzygi, boginie, zmory, wszystko to Piotr traktuje jak wymysł staruszki. Gdy dochodzi do sytuacji, w której i on czuje się niepewnie, zaczyna dostrzegać prawdziwość tajemniczych zdarzeń, słowa babci traktuje poważnie. Bronek po śmierci patrzy w swoją przeszłość, zaczyna dostrzegać i rozumieć pewne rzeczy zupełnie inaczej. Jego ciało odeszło, ale duch ciągle tkwi przy bliskich. Wie, że nie może jeszcze odejść, nie teraz…
“Słowa już dawno przestały cokolwiek znaczyć. Raczej zapychały życie, niż cokolwiek do niego wnosiły. Lepiej uklęknąć, niż bić się w pierś i opowiadać jakieś pierdoły o współczuciu i smutku. Lepiej spuścić głowę, niż opowiadać o cierpieniu. Lepszy dotyk dłoni niż puste słowa o miłości. Słowa są martwe”.

Świat realny przenika się tym nierzeczywistym. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, intryguje i niepokoi. Fabuła ciekawie poprowadzona, niesie spore emocje. Przeszłość współgra z teraźniejszością, a słowiańskie wierzenia idealnie zostały wplecione w całość. Autor ma lekkie, płynne, barwne pióro, zaskakuje pomysłem. Wnikliwość, nietuzinkowość powodują, że z ciekawością wkraczamy w świat Piotra i innych bohaterów. Śledzimy przemiany, jakie w nim zachodzą. Narracja toczy się naprzemiennie, mamy perspektywę Piotra i duszy dziadka Bronka. Jawa miesza się jej z rzeczywistością. I ten niepokojący Cień.
Przedziwna, fascynująca podróż. Rzeczywistość obok mistycyzmu, teraźniejszość obok przeszłości, wszystko ze sobą tworzy całość, od której trudno się oderwać. Zajmująco ukazany obraz życia na wsi, trudnej powojennej, komunistycznej codzienności, w której nie każdy potrafi się odnaleźć. I teraźniejszość daleka od spokojnej sielanki. Przeżywane dramaty, bolesna przeszłość, o której nie da się zapomnieć i która ma wpływ na teraźniejszość. Zabobony, przesądy, które tkwią w ludziach głęboko. Duchy przodków, wciąż obecne wśród żywych. Szukanie własnej tożsamości, zrozumienie i zaakceptowanie tajemniczych sił. Wartości przekazywane z pokolenia na pokolenie, błędy przodków.
Klimatyczna, fascynująca, specyficzna, jedyna w swoim rodzaju opowieść. Nie pozostawia obojętnym, zmusza do refleksji. Ukazuje trudną drogę szukania własnej tożsamości i sensu życia. Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu Dobra Literatura. Serdecznie polecam!






