
Recenzja książki „Kwiaty zimnej wiosny” – Katarzyna Hewa
Cóż to była za powieść! Tornado emocji… Wyborna, trudna, gorzka… Świat, w którym kobieta jest traktowana jak rzecz.
“Niektóre rzeczy psujemy tylko raz w życiu”.
Rosja, w której niepodzielną władzę sprawuje Car, początek XIX wieku. W imperium rosyjskim są tacy, co nie zgadzają się z polityką cara, planują zamach. Dekabryści chcą wprowadzić nowe, swoje prawa, by ludziom żyło się lepiej. Czy to tylko mrzonki? Luiza od zawsze wyróżniała się wyglądem, jej oczy różnią się kolorem. Odkąd pamięta ludzie się jej bali, albo przeklinali. W domu rodzinnym wiodła spokojne, ciche w odosobnieniu życie. Nagła decyzja ojca całkowicie burzy jej spokój. Zostaje sprzedana za zboże, ma wyjść za mąż za chciwego, agresywnego, wrogo nastawionego do niej mężczyzny. Jego okrucieństwo nie ma umiaru, znęca się nad niewinną kobietą psychicznie i fizycznie.
“Jest tylko jedna nadzieja. Kiedy on się znudzi zadawaniem mi bólu i zamknie mnie w tym pokoju na wieki, wtedy będę wolna. Muszę tylko dotrwać do tego momentu”.

Katarzyna Hewa stworzyła coś niezwykłego, trudno oddać emocje, wrażenia, odczucia, które towarzyszyły mi podczas czytania tej książki. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, intryguje, niepokoi. Fabuła zajmująco poprowadzona, wyraźnie czujemy narastające napięcie. Mamy początek XIX wieku, majątek położony w Rosji, państwo mieszkający we dworze, służba i okoliczni chłopi. Jest to debiut, ale jaki debiut! Autorka pisze piękną polszczyzną, przez powieść się płynie, jest realnie, barwnie, wnikliwie, naturalnie. Zajmująco ukazani bohaterowie, ciekawy rys ich osobowości, wyraźnie czujemy targające nimi emocje. Nie do wszystkich poczułam sympatię. Luiza skradła moje serce od razu, niesamowita młoda kobieta, inteligentna, wrażliwa, dobra, samotna, a przy tym silna. Z całego serca jej kibicowałam, w jej życiu pojawia się Kurt, kuzyn jej męża, mężczyzna honorowy z zasadami. Narracja toczy się z kilku perspektyw, co daje nam szersze, wnikliwsze spojrzenie na rozwój wydarzeń.
“Kwiaty zimnej wiosny” to książka, która przygniata emocjami. Od pierwszych stron zostajemy wciągnięci w wir niepokojących wydarzeń. Z jednej strony mamy dekabrystów planujących zamach stanu, z drugiej rozgrywający się dramat młodej kobiety. Luiza od zawsze wyróżniała się wyglądem, łagodna, uległa, posłuszna, odrzucona przez bliskich zawsze była na uboczu. Przyszło jej żyć w czasach, gdy kobiety nie miały prawa głosu. Były zależne od mężczyzn we wszystkich dziedzinach życia, nie miały prawa głosu, o niczym nie mogły decydować. Została zmuszona do wyjścia za mąż, oddana jak rzecz. W nowym miejscu nie czuje się bezpiecznie, traktowana wrogo, zimno, z arogancją, ma wrażenie, że stała się więźniem. Bezsilna, upokarzana cierpi w ciszy, jej postawa na spadające zewsząd razy jest pełna godności, spokoju. Wyraźnie czujemy klimat tamtych czasów. Świat pełen kontrastów, konwenansów, mężczyzn, którzy mogą wszystko, przepychu, bogactwa i skrajnej biedy. Świat, w którym liczy się pozycja i majątek.
Piękna, poruszająca, wartościowa, napisana czułym sercem historia. Nie da się przejść obok niej obojętnie. O sile kobiet, o walce, o niesprawiedliwości losu, o uczuciu, o nadziei. Czekam na kolejne książki autorki. Za książkę “Kwiaty zimnej wiosny” bardzo dziękuję wydawnictwu Replika. Czytajcie, warto!
“Kwiaty zimnej wiosny”
Autorka: Katarzyna Hewa

Wydawnictwo: Replika
Gatunek: literatura obyczajowa, roman
Liczba stron: 336
Data wydania: czerwiec 2025 r.




