Unikalny tekst

„Maria”

Spread the love

Autor: Sarah Brianne

Cykl: „Made Men” (tom 7)

Tłumaczenie: Marta Słońska

Wydawnictwo: NieZwykłe

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 178

Data wydania: czerwiec 2021 r.

Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂

Długo wyczekiwana siódma części serii „Made Men”!  Z ogromną ciekawością zanurzyłam się w tym trudnym, zagmatwanym, wymagającym świecie. Czy Maria ukaże nam swoje prawdziwe oblicze? Czym zaskoczy, jak potoczą się jej losy?  Z każdą kolejną częścią jestem pozytywnie zaskakiwana i chcę więcej.

   „Śmierć zdecydowała o jej losie.”

Maria jest niepodważalną mafijną księżniczką. To piękna, zmysłowa buntowniczka, obdarzona bezlitosną naturą. Czy ona w ogóle ma serce? Jako kobieta wie doskonale, że musi się podporządkować, takie zasady panują w jej świecie, albo poślubi kogoś dla niej wybranego, albo nigdy nie wyjdzie za mąż. Do tej pory mężczyzn traktowała wyniośle, z pogardą, jako dodatek do wyposażenia pomieszczeń. Niespodziewanie dla niej samej poczuła coś. O jej względy zabiega dwóch mężczyzn, jeden jest synem oprawcy Chloe, o jego precyzyjnie oddanych strzałach z dużej odległości krążą legendy. Drugi nie należy do jej świata, jest nauczycielem w szkole do, której sama uczęszczała. Którego z nich wybierze Maria? Który ma większe szanse u tej bezwzględnej, zimnej, inteligentnej kobiety? A może to los wybierze za nią?

     „Nazwisko Caruso niosło ze sobą władzę, która ją pominęła przy narodzinach. Nigdy nie będzie mogła się nią cieszyć, bo miała między nogami nie to, co trzeba; bo była dla świata kotką, a nie wilkiem.”

Maria myśli, że ma wybór, że uda jej się przechytrzyć Luccę. Jednak ten jak zawsze widzi wszystko i wszystko wie. Chyba nie do końca zdaje sobie sprawę, że wybór nigdy nie należał do niej… Akcja powieści toczy się swoim rytmem i niesie ogromne emocje. Fabuła intryguje i niepokoi, ukazuje poplątane relacje, jakie panują w mafijnym świecie. Styl autorki lekki, przyjemny, płynny, jest realnie, szczerze, wnikliwie. Pani Sarah umiejętnie i z dużym wyczuciem potrafi oddać emocje i wewnętrzne rozterki, jakie toczą nasi bohaterowie. A ci bardzo dobrze wykreowani, niejednoznaczne, barwne, ciekawe osobowości. Maria wzbudzała we mnie bardzo mieszane odczucia z przewagą tych negatywnych. Została wychowana w takich, a nie innych warunkach, to ma swoje konsekwencje i nigdy się nie zmieni. To silna, pełna mroku, żądna władzy kobieta. Całkiem sporo w tej części dostałam o Lucce, niesamowity, zaskakujący facet. Jego siła i pewność siebie jest wręcz namacalna i wciąż mnie zadziwia.

Maria zbudowała wokół siebie mur, jedyne cieplejsze uczucia, jakie posiada, skierowane są do jej młodszego brata Leo. Obojętna, wyniosła, zimna, niedostępna, jej osobowość nie końca jest „normalna”. Wysokie mniemanie o sobie i nieprzeciętność, wyraźnie daje się odczuć. I nagle los sobie z niej zadrwił, jej serce zabiło do dwóch mężczyzn, miewa o nich erotyczne sny, jest niezdecydowana. Wytworzył się swoisty trójkąt miłosny, tylko, kto z niego wyjdzie cało? Ja sama byłam rozdarta wewnętrznie, szczerze im kibicowałam i nie mam zielonego pojęcia, kto powinien stanąć u boku Marii…

Książka przeczytała się sama, chociaż trochę żal, że była taka krótka. Losy Marii intrygują i niosą emocje. Przyjemna, zaskakująca, zdecydowanie na końcu poczułam niedosyt. Za książkę dziękuję wydawnictwu NieZwykłe. Z niecierpliwością czekam na „Dominica”. Bardzo polecam całą serię 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Jeden komentarz

Leave a Response