Unikalny tekst

“Na dłużej niż na zawsze”

“Na dłużej niż na zawsze” Jagoda Wochlik - opowieść pulsuje emocjami. Trudnymi, bolesnymi, prawdziwymi.
Spread the love

“Na dłużej niż na zawsze” Jagoda Wochlik – opowieść pulsuje emocjami. Trudnymi, bolesnymi, prawdziwymi.

  “Na dłużej niż na zawsze” Jagoda Wochlik - opowieść pulsuje emocjami. Trudnymi, bolesnymi, prawdziwymi.

To nie brak miłości jest jej największym zagrożeniem, lecz strach przed tym, że można ją stracić.

    “Nie ma potężniejszej siły niż czas. Każde uczucie zostaje przez niego zwyciężone. Żal, złość, radość…”

Eliza i Feliks w ostatnich latach liceum byli sobie bardzo bliscy. Wszystko układało się dobrze, aż do chwili, gdy ona nagle zniknęła z jego życia, zrywając kontakt i wyjeżdżając bez słowa wyjaśnienia. Kiedy po latach los ponownie stawia ich na swojej drodze, szybko okazuje się, że to, co kiedyś między nimi było, wcale nie zgasło. Eliza proponuje jednak coś nieoczywistego, siedem miesięcy wspólnego życia, w którym mają funkcjonować jak para. Feliks wierzy, że ten czas wystarczy, by przekonać ją, że ich historia zasługuje na coś więcej niż tylko chwilę. Nie spodziewa się jednak, że przyjdzie mu zmierzyć się nie tylko z jej uporem. Dlaczego Eliza stawia tak wyraźną granicę?

     “Dlaczego tak to już jest, że banalne decyzje okazują się w perspektywie całego życia tak bardzo istotne? Dlaczego nie umiemy tego wyczuć, rozpoznać? Tak wiele potrafiłoby to zmienić”.

  “Na dłużej niż na zawsze” Jagoda Wochlik - opowieść pulsuje emocjami. Trudnymi, bolesnymi, prawdziwymi.

Moje kolejne udane spotkanie z twórczością Jagody Wochlik. Akcja powieści płynie spokojnie, bez pośpiechu. To historia, którą odkrywa się warstwa po warstwie, w niedopowiedzeniach, spojrzeniach, w tym, co pozostaje przemilczane. Fabuła została misternie utkana, a relacje między bohaterami pokazane są z dużą wrażliwością. Wyraźnie czuć subtelne, narastające napięcie, które towarzyszy czytelnikowi niemal do ostatnich stron. Jagoda Wochlik pisze lekko, a jednocześnie trafia prosto w emocje. Motyw siedmiu miesięcy, ograniczonego czasu bycia razem, z każdą kolejną stroną nabiera znaczenia. To trochę jak ciche odliczanie przed czymś nieuchronnym. Bohaterowie są prawdziwi, bliscy, tacy, których można spotkać w codzienności. Każde z nich niesie swój bagaż doświadczeń. Nie są idealni, Feliks ma swoje słabości, a Eliza podejmuje trudne decyzje, umiejętnie potrafi chować się za maską pozorów. Ich emocje są splątane, niejednoznaczne, momentami bolesne, bardzo ludzkie.

„Na dłużej niż na zawsze” to opowieść, która ma w sobie znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Niby historia o miłości, a jednak najmocniej wybrzmiewa w niej to, co dzieje się w człowieku, gdy uczucia splatają się ze strachem, wspomnieniami i tym, co nigdy nie zostało do końca przepracowane. To także opowieść o lęku, nie przed samym kochaniem, lecz przed jego utratą. O tym, jak bardzo przeszłość potrafi kształtować teraźniejszość i jak często sami odbieramy sobie szansę na szczęście, próbując chronić siebie lub innych przed bólem. Autorka porusza trudne, chorobę, przemijanie, odpowiedzialność za bliskich, życie w cieniu spraw, o których wolelibyśmy nie myśleć.

To poruszająca, refleksyjna historia, która zostaje w sercu na dłużej. Skłania do zadania sobie ważnych pytań, czy warto kochać, jeśli istnieje ryzyko, że wszystko za chwilę może się skończyć? Zakończenie zaskoczyło mnie, jest niejednoznaczne. Za książkę dziękuję wydawnictwu Lucky. Polecam!

“Na dłużej niż na zawsze”

Autor: Jagoda Wochlik

Wydawnictwo: Lycky

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 304

Data wydania: marzec 2026 r.

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response