Unikalny tekst

„Nie zostawię Cię”

Spread the love

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Autor: Anna Wolf

Wydawnictwo NieZwykłe

Gatunek: literatura obyczajowa, romans.

Liczba stron: 277

PREMIERA 30 września 2020 r.

Anna Wolf bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie rewelacyjną serią „Gangsterzy”. „Nie zostawię Cię” jest jej zupełnie inną odsłoną. Chociaż zadziorny „pazur”, pasja autorki i emocje przebijają z każdej strony tego zaskakującego, przepełnionego emocjami romansu.

      „Brak zaufania ciągle stałby nam na przeszkodzie do szczęścia. To jest niewidzialna bariera, która zniszczy każdy związek”.

Santo Accardi jest bardzo bogatym, pewnym siebie, aroganckim mężczyzną. W jego żyłach płynie temperamentna, ognista włoska krew. W przeszłości został bardzo zraniony przez kobietę, która miała zostać jego żoną. Lubi się zabawić, kobiety zmienia jak rękawiczki. Zatrudnia nową asystentkę Lavender Riss, kobietę bardzo energiczną, pewną siebie i niedostępną. Santo, zauroczony Lav robi wszystko, aby odstraszyć od siebie kobietę, po złych doświadczeniach nie chce się z nikim wiązać. Do czasu. Jednak uczucie i pożądanie nie wybiera…

     „Gdyby tak można było żyć bez miłości do drugiej osoby, bo ona rani gorzej niż ostrze zatopione w ciele”.

Intrygujący romans biurowy, w którym akcja toczy się bardzo dynamicznie i wzbudza emocje. Fabuła krąży wokół naszych bohaterów, dotyka ich skomplikowanej, pełnej zawirowań relacji. Styl Pani Ani jak zawsze na bardzo wysokim poziomie. Jest bardzo lekko, przyjemnie, z pasją, pikantnie i ogromną energią. Cięte riposty, rewelacyjny humor autorki, płynne dialogi powodowały ogromną przyjemność z czytania. Bardzo ciekawie wykreowani bohaterowie, charakterni, niezłomni w swoich decyzjach. Santo to bardzo irytujący facet, nie polubiłam go. Jego pewność siebie władczość, wybuchowość bardzo mnie irytowały. Ale z drugiej strony to, że się nie poddawał, zawzięcie i niestrudzenie walczył o swoją miłość bardzo mi zaimponowało. Za to Lav skradła moje serce całkowicie. Niesamowita, mądra, odważna, zadziorna kobieta. Jej rodzice zginęli tragicznie, zostawiając jej ogromny majątek. Lav nie obnosi się ze swoim bogactwem, pracuje, prowadzi normalne życie. Nie chce się wyróżniać. Narracja prowadzana jest naprzemiennie przez Lav i Santo, daje nam to pełną możliwość zajrzenia w ich umysły i serca. Dokładnie widzimy, czym się w życiu kierują, dlaczego tak, a nie inaczej postępują. Pięknie to wyszło. Na uwagę zasługują bracia Silvesrstone – niesamowici, intrygujący mężczyźni – nie sposób ich nie polubić.

Autorka daje nam rewelacyjną opowieść, pełną miłości, namiętności, pożądania. A obok niepewność, wątpliwości, strach przed nowym. Romans, w którym role się odwróciły, to szew zabiega o przychylność asystentki. Niesłuszne oskarżenia, które bolą i są bardzo przykre. Pewność siebie, nieprzyjmowanie odmowy, narzucane swojego zdania, bezkompromisowość. Bolesne przeżycia z przeszłości, strata najbliższych, piękno przyjaźni, miłość i zrozumienie. Braterska solidarność.  Rodzina, z którą relacje pozostawiają wiele do życzenia. Matka, której wyrachowanie i obojętność, aż boli.

Bardzo lubię książki Pani Anny, jej specyficzne, niesamowite poczucie humoru, lekkość pióra, energię, temperament, namiętność, żar. Zawsze w jej książkach znajduję przeróżne, czasami bardzo skrajne emocje i za to, tak bardzo sobie je cenię. Absolutnie nie ma mowy o nudzie, a życiowe zawirowania bohaterów przykuwają uwagę, aż chce się więcej. Zakończenie wywołało mój szczery uśmiech i zadowolenie 🙂 Za możliwość objęcia patronatem medialnym “Nie zostawię Cię” bardzo dziękuję autorce i Wydawnictwu NieZwykłe. Była to bardzo zaskakująca wędrówka, przez kręte drogi życia. Polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Jeden komentarz

Leave a Response