
Autorka: Kristin Harmel
Tłumaczenie: Alina Jakubowska, Elżbieta Kulicka
Wydawnictwo: Świat Książki
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 400
Data wydania: czerwiec 2024 r.
Piękna i trudna jednocześnie opowieść, od której w żaden sposób nie mogłam się oderwać. Moje kolejne bardzo udane spotkanie z twórczością Autorki.
„Czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy, że drogi, którymi zmierzamy, prowadzą nas dokładnie tam, gdzie powinniśmy dotrzeć”.
Paryż 1938 roku, Elise pochodzi z Ameryki i jest rzeźbiarką. Poślubiła francuskiego malarza, Oliwiera, na świat przychodzi ich córeczka, Mathilde. Przez przypadek Elise poznaje Juliett, kobieta razem z mężem prowadzi księgarnię, jest szczęśliwą żoną i matką. Niedawno urodziła trzecie dziecko, dziewczynkę Lucie. Kobiety szybko znajdują wspólny język i zaprzyjaźniają się. Wybuch wojny zmienia w ich życiu wszystko. Elise staje przed trudnym wyborem, zmienia nazwisko i opuszcza Francję, zostawiając ukochaną córeczkę u przyjaciółki. W 1943 spadające na Paryż bomby niszczą księgarnie Juliett, a cała jej rodzina ginie, przy życiu zostaje jedna z dziewczynek. Juliett jest załamana, w jednej chwili straciła wszystko i wszystkich, których kochała, podejmuje decyzje i wyjeżdża do Ameryki. Powrót Elise do Paryża jest trudny, na miejscu domu przyjaciółki znajduje ruiny… Czy jej córeczka nie żyje?
„Kiedy nie wyciągamy wniosków z historii, ryzykujemy, że się powtórzy… Myślę, że kiedy wiemy więcej o przeszłości, jesteśmy lepiej przygotowani na stawienie czoła przyszłości .”

Wielowymiarowa, wnikliwa perspektywa, której akcja toczy się swoim rytmem, wywołuje ogromne emocje. Fabuła ciekawie poprowadzona ukazuje skomplikowane relacje międzyludzkie, przeżywane dramaty. Mamy czasy przed podczas i po II wojnie światowej. Styl Autorki jest bardzo płynny, plastyczny, obrazowy, a przy tym lekki, powodował ogromną przyjemność z czytania. Pani Kristin pisze z pasją, czuć zaangażowanie i wiedzę historyczną. Jest bardzo szczerze, realnie, całość dokładnie przemyślana. Atutem powieści są bohaterowie, skomplikowane, autentyczne, rewelacyjnie wykreowane osobowości. Cały czas miałam wrażenie, że razem z nimi przemierzałem ich kręte życiowe ścieżki.
Ludzkie życiowe zawirowania, na tle umiejętnie ukazanego tła historycznego. Wyraźnie czujemy klimat tamtych strasznych, dramatycznych czasów. Kobiety, matki, życie, które zadaje im okrutne ciosy. Ich bolesne straty, zupełnie różne reakcje na przeżywanie traumy, inne mechanizmy radzenia sobie z nimi. Podejmowanie trudnych decyzji i mierzenie się z ich konsekwencjami. Determinacja, matczyna miłość, poświęcenie, wyrzeczenia. Trudna codzienność mieszkańców Paryża w czasie wojny, niepewność i obawa o jutro, strach, niemoc, strata bliskich, dobytku. Strata, tęsknota, przebaczenie, nadzieja.
Była to niełatwa, a zarazem piękna, poruszająca przygoda, której całkowicie dałam się porwać. O przyjaźni, o sile, o determinacji kobiet, o wojennej zawierusze, życiowa, nieprzewidywalna. Powieść daje do myślenia, zostanie we mnie na dłużej. Za książkę dziękuję wydawnictwu Świat Książki. Polecam, czytajcie!





