Unikalny tekst

 „Pożółkłe kartki”

“Pożółkłe kartki” Maria Weronika Józefacka - wciągająca powieść obyczajowa o splątanych ludzkich drogach, o wyborach, które nigdy nie są proste, i o relacjach, w których nic nie bywa czarno-białe.
Spread the love

“Pożółkłe kartki” Maria Weronika Józefacka – wciągająca, poruszająca powieść obyczajowa o splątanych ludzkich drogach, o wyborach, które nigdy nie są proste, i o relacjach, w których nic nie bywa czarno-białe.

  “Pożółkłe kartki” Maria Weronika Józefacka - wciągająca powieść obyczajowa o splątanych ludzkich drogach, o wyborach, które nigdy nie są proste, i o relacjach, w których nic nie bywa czarno-białe.

Wciągająca, emocjonująca, z wyczuwalnym delikatnym napięciem historia, która od pierwszych stron angażuje czytelnika. To powieść o poplątanych ludzkich losach, skomplikowanych relacjach i tajemnicach z przeszłości. Mój piękny patronat medialny!

   “Czuła, że ma w ręku końcówki nici mogące poprowadzić ją do samej siebie. Jeśli je rozplącze, zyska spokój, którego tak bardzo łaknęła”. 

Trzeci tom cyklu „Cienie prawdy” “Pożółkłe kartki” całkowicie przykuwa uwagę. Co ważne – można po niego sięgnąć nawet bez znajomości wcześniejszych części, choć zdecydowanie zachęcam, aby przeczytać całość, bo warto. Autorka snuje dalsze losy bohaterów, wplatając w nie wiele trudnych wyborów i moralnych dylematów. Przemek nie daje za wygraną, chce uczestniczyć w życiu swojej córki, Daniel będzie musiał się z tym pogodzić. Agata z Danielem są po rozwodzie, próbują na nowo poukładać swoją codzienność, zawsze mając na pierwszym miejscu dobro córek. Agata spełniając prośbę ojca, przyjeżdża do Gdyni, by zająć się sprzedażą rodzinnego domu. Przy okazji ma pomóc Krystynie – dawnej przyjaciółce rodziców, kobiecie, którą pamięta z lat młodości. Sprawa, która z pozoru wydaje się zwykłą przysługą, szybko prowadzi ją w głąb dawnych wydarzeń i niedopowiedzianych historii. Każdy kolejny krok odsłania prawdę. A gdy Agata myśli, że to przeszłość jest jej największym wyzwaniem, na jej drodze ponownie staje Oskar – licealny partner taneczny. Iskra sprzed lat wybucha na nowo, zamieniając się w namiętny, niepokojąco intensywny romans. A Przemek wciąż na nią czeka…

           “Ona podjęła swoją decyzję, a on swoją – by trwać przy niej bez względu na koszty”.

  “Pożółkłe kartki” Maria Weronika Józefacka - wciągająca powieść obyczajowa o splątanych ludzkich drogach, o wyborach, które nigdy nie są proste, i o relacjach, w których nic nie bywa czarno-białe.

Ten tom przynosi ze sobą prawdziwą mozaikę emocji – takich, które ścierają się ze sobą, pulsują pod skórą i nie pozwalają przejść obok historii obojętnie. Akcja płynie swoim własnym rytmem, niespiesznym, a jednak podszytym napięciem. Fabuła została utkana z wyczuciem, budzi w czytelniku delikatne napięcie. Przeszłość bohaterów nie jest tu jedynie tłem, ona wraca, upomina się o uwagę. Ma realny wpływ na teraźniejszość, kładzie się cieniem na decyzjach, relacjach. Maria Weronika Józefacka pisze lekko i naturalnie, z empatią zagląda w głąb swoich bohaterów, pozwala nam poczuć ich rozdarcie, wątpliwości, tęsknoty. Tworzy zwyczajne postacie pełne sprzeczności, czasem błądzące, czasem raniące, przez to tak bardzo prawdziwe. Muszą mierzyć się z konsekwencjami własnych wyborów i z tajemnicami z przeszłości. Wieloperspektywiczna narracja daje szerszy wgląd w wydarzenia, pozwala zrozumieć więcej, spojrzeć głębiej, zobaczyć nie tylko czyny, lecz także motywacje i lęki. Daniel już w pierwszym tomie budził we mnie niejednoznaczne uczucia i to się nie zmieniło. Inaczej jest z Przemkiem – on od pierwszych stron skradł moje serce swoją dobrocią i spokojem. Jest w nim coś kojącego, coś, co daje poczucie bezpieczeństwa. Agata natomiast zostaje niespodziewanie skonfrontowana z przeszłością. To bolesne zderzenie uświadamia jej, jak wiele dawnych doświadczeń wpłynęło na decyzje, które podejmowała. 

„Pożółkłe kartki” to powieść, która tylko na pierwszy rzut oka wydaje się lekka i spokojna. Pod tą delikatną warstwą codzienności kryje się historia pełna emocji, niepewności i pytań, na które nie zawsze chcemy znać odpowiedź. To opowieść o życiu, które potrafi zaskoczyć właśnie wtedy, gdy wydaje nam się, że wszystko mamy pod kontrolą. Autorka z wrażliwością dotyka trudnych tematów – choroby dziecka, lęku, który nie pozwala zasnąć, strachu o jutro. Tajemnice, które w końcu wybrzmiewają z mocą. Prawda, choć bolesna, otwiera oczy i zmusza do spojrzenia wstecz – na decyzje podjęte w pośpiechu, w zagubieniu, w chwili słabości. Czasem dopiero po latach rozumiemy, jak bardzo byliśmy wtedy bezradni i jak bardzo potrzebowaliśmy czyjegoś ciepła. To historia o miłości – tej cichej i wiernej, ale też tej trudnej, pełnej niedomówień. O relacjach, które splatają się i plączą, o sekretach i kłamstwach, które zostawiają ślad. O wyborach, od których nie da się uciec, bo każdy z nich niesie konsekwencje i zapisuje się w nas na zawsze. Przeszłość w tej opowieści nie milczy – kładzie się cieniem na teraźniejszości, przypomina o sobie w najmniej oczekiwanych momentach. A największym wyzwaniem okazuje się szczera rozmowa z samym sobą – spojrzenie w głąb serca i odwaga, by przyznać się do własnych błędów.

Rewelacyjna powieść. Autorka mistrzowsko gra na emocjach – pisze mocno, dojrzałe i niezwykle prawdziwie. Potrafi zaskoczyć, poruszyć i sprawić, że powieść odkłada się dopiero na ostatniej stronie. Z niecierpliwością czekam na kolejną część. Za książkę i możliwość jej patronowania, dziękuję wydawnictwu Replika.  Bardzo polecam!

 „Pożółkłe kartki”

  “Pożółkłe kartki” Maria Weronika Józefacka - wciągająca powieść obyczajowa o splątanych ludzkich drogach, o wyborach, które nigdy nie są proste, i o relacjach, w których nic nie bywa czarno-białe.

Autorka: Maria Weronika Józefacka

Cykl: “Cienie prawdy” (tom 3)

Wydawnictwo: Replika

Gatunek: powieść obyczajowa, romans

Liczba stron: 320

Data wydania: marzec 2026 r.

  “Pożółkłe kartki” Maria Weronika Józefacka - wciągająca powieść obyczajowa o splątanych ludzkich drogach, o wyborach, które nigdy nie są proste, i o relacjach, w których nic nie bywa czarno-białe.
Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response