Unikalny tekst

“Rita”

Spread the love

Autorka: Ewa Popławska

Wydawnictwo: Pascal

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 400

Data wydania: lipiec 2024 r.

   Poruszająca, trudna historia, od której w żaden sposób nie mogłam się oderwać. Prawda historyczna idealnie miesza się z obyczajowością. Jak ja lubię takie opowieści!

       “Czasem nam się wydaje, że nas już nic nie czeka, a potem się okazuje, że to wszystko był żart, a za zakrętem kłębi się mnóstwo nowych dróg”.

   Wojna zebrała okrutne żniwo, nic już nigdy nie będzie takie samo. Jej koniec przyniósł upragnioną wolność, ludzie próbują na nowo zacząć żyć. Dla szesnastoletniej Rity Włodarskiej, która została na świecie zupełnie sama, skończyło się wszystko, co dobre. Samotna, osierocona, bliska załamania z uporem przemierza kilometry, by po sześciu powrócić do swojego rodzinnego domu w Popielewnym. Tam czeka na nią niemiła niespodzianka, jej dom został zajęty przez obcych ludzi. Państwo Potoccy z synem Karolem na dobre zadomowili się w miejscu, które było całym jej światem. Zniechęcona, zdruzgotana wyrusza do Gdańska, matka tuż przed śmiercią dała jej adres do Jerzego. Na miejscu zastaje przerażający obraz wojennych zniszczeń. Jerzy początkowo niechętnie przyjmuje ją pod swój dach, z biegiem czasu zaczyna coraz bardziej troszczyć się o dziewczynę, stanie za nią murem w trudnych chwilach. Przez przypadek Rita spotyka Karola, między mini rodzi się uczucie, pomimo tego Rita podejmuje decyzję, by walczyć o swój rodzinny dom. 

     “Myślę, że złe dni muszą nas czasem dręczyć, aby potem mogły nadejść te dobre. W życiu musi być równowaga. Skoro teraz doznałeś takiej krzywdy, później zaznasz szczęścia. Mocno w to wierzę”.

   Nie jest to łatwa opowieść… Wielowymiarowa, wnikliwa perspektywa, ukazująca psychologiczne studium ludzkich zachowań w trudnych warunkach. Akcja toczy się swoim rytmem, zaskakuje i wywołuje ogromne emocje. Fabuła ciekawie poprowadzona ukazuje powojenne trudne czasy, pokomplikowane relacje międzyludzkie i przeżywane dramaty. Styl Autorki jest bardzo płynny, plastyczny, obrazowy, a przy tym lekki, powodował ogromną przyjemność z czytania. Pani Ewa pisze z pasją, czuć zaangażowanie i  wiedzę historyczną. Jest realnie, całość dokładnie przemyślana i dopracowana w każdym szczególe. To było niesamowite i mocne! Niepodważalnym atutem powieści są bohaterowie. Skomplikowane, autentyczne, rewelacyjnie wykreowane osobowości, wzbudzają w czytelniku wiele sprzecznych emocji. Nie wszystkich polubiłam, nie dało się. Cały czas miałam wrażenie, że razem z nimi przemierzałem ich kręte życiowe ścieżki. Rita jest inteligentną, dzielną dziewczyną, musiała w przyspieszonym tempie dorosnąć, została zupełnie sama na świecie, nie poddaje. Z całego serca jej kibicowałam, miałam nadzieję, że znajdzie to, czego szuka. 

   Ludzkie życiowe zawirowania, niespokojne, trudne powojenne czasy, komunistyczna rzeczywistość. Ritę spotkało wiele zła, straciła bliskich, dom, który był ostoją, przeszedł w ręce innych, wojna ograbiła ją ze wszystkiego. Narasta w niej poczucie bezradności, przejmującej pustki, niepewność, strach, samotność. Czy zdoła odzyskać swoją własność, swój dom, czy pójdzie za głosem serca? Przerażający obraz zniszczonego Gdańska, niebezpieczeństwo czyhające tuż za rogiem, bezdomne, brudne, głodne, osierocone dzieci. Wszechobecne bezprawie, trudne decyzje i ich konsekwencje, bolesne tajemnice, miłość, która przychodzi niespodziewanie, wbrew wszystkiemu. 

   Fascynująca, mądra, napisana z empatią opowieść. Daje do myślenia, ukazuje różne oblicza samotności. Była to niełatwa, a zarazem piękna przygoda, której całkowicie dałam się porwać. Z niecierpliwością czekam na kolejne powieści Autorki. Za książkę dziękuję Wydawnictwu Pascal. Z całego serca polecam, czytajcie!

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response