
Autorka: Katarzyna Michalak
Cykl: “Trzy siostry” (tom-3)
Wydawnictwo: Znak JednymSłowem
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 320
Data wydania: luty 2025 r.
Przykuwający uwagę, przepełniony emocjami trzeci tom cyklu “Trzy siostry”. Trudne relacje rodzinne, skrywane sekrety i siostrzana miłość. Przyjemność z czytania ogromna.
“Bo miłość jest cudowna, wiara bezcenna, ale nadzieja niezbędna, by żyć”.
Trzy siostry, Daniela, Dorota i Dominika, przed laty były nierozłączne. Były dla siebie wsparciem, dzieliły się każdą troską, radością, opiekowały się sobą nawzajem. Wydarzenia, jakie miały miejsce, podczas pewnej burzowej nocy spowodowały, że ich drogi nagle się rozeszły. Każda z sióstr poszła swoją drogą, nie oglądając się za siebie. Teraz po latach spotykają się ponownie, nie z chęci, ale z konieczności. Zmarła matka zostawiła testament, jej ostatnia wola zaskakuje młode kobiety. Muszą połączyć siły i walczyć by należny im spadek nie przeszedł w obce ręce. Pomagają im ich mężczyźni Witold, Bartosz i Gabriel. Daniela od jakiegoś czasu ma dziwne przeczucia odnośnie matki, że ta kolejny raz skomplikuje im życie. W ich życiu pojawia się ktoś obcy, ktoś, kto znowu namiesza.
“-To miejsce jest przeklęte – wyszeptała Daniela przez łzy. – Od początku powtarzałam, że ktoś, domyślam się kto, rzucił na Ambrozję ciężką klątwę i oby tylko na nią, a nie na nas. Chodźmy stąd. Nie chcę już więcej tego oglądać”.

Kolejna powieść Pani Kasi za mną, myślałam, że nie uda jej się mnie zaskoczyć, a jednak… pomyliłam. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, intryguje, umiejscowiona jest w pięknym, sielskim miejscu. Fabuła ciekawie poprowadzona, ukazuje skomplikowane relacje międzyludzkie i tajemnice z przeszłości. Narracja toczy się z kilku perspektyw, co daje szersze spojrzenie na rozwój wydarzeń. Autorka ma przyjemne, lekkie, barwne pióro, okraszone dobrym humorem. Czytanie od początku do końca było przyjemnością. Naturalnie, wnikliwie oddaje emocje, jakie stają się udziałem naszych bohaterów. A ci bardzo dobrze wykreowani, to ludzie, jakich mijamy w naszej codzienności. Każdy z nich ma jakąś przeszłość, obciążeni są psychicznymi barierami, które nie pozwalają w pełni cieszyć się z życia.
Siostry, młode kobiety, różnią się od siebie zupełnie wszystkim, inaczej patrzą na świat, na codzienność. Łączy je jedno – niezłomna siła, która daje moc, by przetrwać każdą przeciwność losu. Ich drogi rozeszły się, jednak siostrzanej więzi nic nie jest w stanie złamać. Trudne, wręcz toksyczne relacje rodzinne, matka, dla której liczyła się przede wszystkim kariera. Poczucie osamotnienia, mur niedopowiedzeń, kłamstwa, intrygi, rozczarowanie, manipulacje. Każda z sióstr musi zmierzyć się z własnymi demonami, dramatycznych chwil nie zabraknie. Miłość i jej różne oblicza. I ta zwodnicza cisza…
Wciągająca, słodko-gorzka, emocjonująca powieść obyczajowa. Ukazuje piękno i siłę siostrzanej miłości. I to zakończenie, uch… nadzieja się tli. Za książkę dziękuję wydawnictwu Znak jednymSłowem. Serdecznie polecam całą serię.






