
Autorka: Marta Guzowska
Wydawnictwo: Wielka Litera
Gatunek: kryminał, thriller, sensacja
Liczba stron: 368
Data wydania: maj 2024 r.
Wciągający, zaskakujący kryminał – udana kontynuacja.
“Jesteśmy przerażająco naiwni, jeśli chodzi o styl naszych bliskich”.
Od razu zostajemy wciągnięci w wir niepokojących wydarzeń. Franka Kruk, młoda, ambitna pani detektyw o ostrym języku zmaga się z samotnym macierzyństwem i finansowymi problemami. Po śmierci męża, który zginął w wypadku samochodowym, postanawia wrócić do Brwinowa, rodzinnego miasteczka. Dostaje zlecenie od nowej klientki, którego początkowo nie chce przyjąć. Sprawa dotyczy rzekomego zabójstwa byłego komendanta policji. Podczas śledztwa z mroku tajemnic zaczynają wychodzić na jaw skrywane prawdy miasteczka i jego mieszkańców. France nie jest łatwo, napotyka na zmowę milczenia. We wszystkim pomaga jej Marlena asystentka i zarazem była kochanka jej męża. Kobiety o dziwo tworzą zgrany duet, zostają wciągnięte w niebezpieczny labirynt intryg. Wkrótce ginie kolejna osoba…
„Już dawno przestałam wnikać w cudze motywacje i dziwić się temu, że coś, co dla kogoś nie ma znaczenia, dla kogoś innego jest ważne”.

Ciekawy pomysł i wykonanie. Akcja powieści nabiera rozpędu i intryguje. Fabuła zajmująco poprowadzona, dopracowana w każdym szczególe, niesie spore, sprzeczne emocje. Prowadzone śledztwo obnaża zakamarki pochowanej przeszłości, z której wyłaniają się zaskakujące obrazy. Autorka ma przyjemny, naturalny, barwny styl, z łatwością zabiera nas w trudny skomplikowany świat, jaki stał się udziałem naszych bohaterów. Zajmująco ukazane ich osobowości, charakterni, niejednoznaczni, nieidealni. Wyraźnie czujemy emocje, jakie nimi targają. Do Franki poczułam sympatię już w pierwszej części, to dobra, silna, kobieta, której życie dało nieźle w kość. Nagła śmierć męża, jego kochanka, samotne macierzyństwo, piętrzące się problemy, kłopoty finansowe. Franka czuje, że wszystko wymyka jej się z rąk, zaczynają puszczać jej nerwy, irytacja i niezadowolenie wzrastają. Nosi w sobie sporo negatywnych emocji, które w końcu muszą znaleźć ujście. Złość i cięte słowa stają się jej ochronną tarczą.
Zostajemy wciągnięci w wir wydarzeń, wyraźnie czujemy aurę tajemniczości. Skrywane prawdy, niedomówienia, wygodne, brudne kłamstwa. Małomiasteczkowa, specyficzna społeczność, gdzie wszyscy wszystko o sobie wiedzą. Mieszkańcy, których łatwo zastraszyć, pieniądze, które mają moc i władzę. Autorka umiejętnie wodzi nas za nos, tworzy zawiłe labirynty, delikatne napięcie wzrasta wraz z przewracanymi stronami. Nic nie jest takie, jak nam się początkowo wydaje. Osamotnienie, poczucie pustki, zagubienie, niemoc, złe emocje. Bolesna strata, krzywdy wyrządzone dawno temu.
Wciągający kryminał ze sporą dawką obyczajowości. Zakończenie mocno mnie zaskoczyło, jest dynamiczne i nieprzewidywalne. Czekam na finalną część. Za książkę dziękuję wydawnictwu Wielka Litera. Polecam!





