Unikalny tekst

“Zanim odlecą anioły”

„Zanim odlecą anioły” Natasza Socha — historia, która pachnie pysznym jedzeniem, świętami, przebaczeniem i drugą szansą.
Spread the love

„Zanim odlecą anioły” Natasza Socha — historia, która pachnie pysznym jedzeniem, świętami, przebaczeniem i drugą szansą.

„Zanim odlecą anioły” Natasza Socha — historia, która pachnie pysznym jedzeniem, świętami, przebaczeniem i drugą szansą.

   Kocham twórczość Pani Nataszy Sochy – to zawsze jest prawdziwa uczta literacka! Jej książki mają w sobie coś, co trudno opisać – emocje, wzruszenie, refleksję, czasem uśmiech, a czasem łzę. I tym razem było dokładnie tak samo.

       “Najgorzej kiedy człowiek uczy się żyć od nowa. Ale nie od zera, tylko od minusa”.

   Janek od dziecka lubił gotować. To pasja, którą zaszczepiła w nim ukochana babcia – kobieta o wielkim sercu, która przygarnęła go pod swój dach, gdy jego matka trafiła do więzienia. Połączyła ich piękna więź. Dziś Janek prowadzi niewielką restaurację, do której coraz rzadziej ktoś zagląda. Interes podupada, a on sam coraz częściej myśli o zamknięciu lokalu. I wtedy, zupełnie niespodziewanie, pojawia się Helena – starsza kobieta, która składa mu niezwykłą propozycję. W kuchni mają pomóc mu doświadczone, energiczne panie. Janek, choć zaskoczony, zgadza się. Wkrótce jego restauracja zaczyna tętnić życiem, a zapachy dań przyciągają tłumy zachwyconych gości. Ten sukces nie wszystkim się podoba. Młoda redaktorka, zaintrygowana nagłym powodzeniem lokalu, postanawia odkryć przeszłość kucharek. To, co znajdzie, okaże się bolesne i pełne tajemnic. A wszystko to dzieje się w aurze zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia – czasu, który nie dla wszystkich jest spokojny i dobry.

      “Ludzie się potykają. Czasem przez głupotę, czasem z rozpaczy, a czasem dlatego, że przez chwilę nie wiedzieli, gdzie postawić nogę. Ważniejsze od potknięcia jest wszak co dalej. Z plastrem na kolanie przecież można chodzić, prawda?”

„Zanim odlecą anioły” Natasza Socha — historia, która pachnie pysznym jedzeniem, świętami, przebaczeniem i drugą szansą.

   Moje kolejne, bardzo udane spotkanie z twórczością Nataszy Sochy. Fabuła utkana misternie, dopracowana w każdym szczególe, a akcja płynie naturalnym rytmem, budząc delikatne oczekiwanie. Autorka z wrażliwością ukazuje skomplikowane relacje międzyludzkie i przeszłość, która kładzie cień na teraźniejszości bohaterów. Postacie są pełnokrwiste, ludzkie – nieidealne, zagubione, pełne sprzeczności i czułości. Janek od pierwszych stron zyskał moją sympatię – to człowiek spokojny, empatyczny, z sercem na dłoni, który mimo wielu ciosów od życia wciąż potrafi dostrzec dobro.

   “Zanim odlecą anioły” to powieść, która otula czytelnika swoim ciepłem i niesie potrzebną nadzieję. Choć to literatura obyczajowa, daleko jej do lekkości. To historia o tym, jak trudno się podnieść, gdy przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. O trudnym dzieciństwie, o błędach, które ranią, o winach i karach, ale też o odpuszczeniu i próbach rozpoczęcia wszystkiego od nowa. To opowieść o różnych odcieniach miłości, o decyzjach i ich konsekwencjach, o życiu, które nie zawsze bywa sprawiedliwe. O pozorach, o źle pokładanym zaufaniu, o tym, jak łatwo ocenić człowieka, nie znając jego historii. O dawaniu drugiej szansy. A w tle – aromaty, smaki, wspomnienia. Ciepło kuchni i chłód ludzkich serc.

   Poruszająca, mądra, nietuzinkowa książka. Natasza Socha jak zawsze pisze dojrzale, z ogromnym wyczuciem, grając na emocjach czytelnika z mistrzowską precyzją. Potrafi zaskoczyć, i sprawić, że powieść odkłada się dopiero na ostatniej stronie. Za książkę dziękuję Wydawnictwo Literackie. Gorąco polecam – warto!

“Zanim odlecą anioły”

„Zanim odlecą anioły” Natasza Socha — historia, która pachnie pysznym jedzeniem, świętami, przebaczeniem i drugą szansą.

Autorka: Natasza Socha

Wydawnictwo Literackie

Gatunek: literatura piękna

Liczba stron: 320

Data wydania: październik 2025 r.

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response