Unikalny tekst

“Była sobie radość”

„Była sobie radość” Katarzyna Michalak — powieść obyczajowa, o tym, że czasem najmniejsze serce potrafi uleczyć największe pęknięcia.
Spread the love

„Była sobie radość” Katarzyna Michalak — o tym, że czasem najmniejsze serce potrafi uleczyć największe pęknięcia.

„Była sobie radość” Katarzyna Michalak — powieść obyczajowa, o tym, że czasem najmniejsze serce potrafi uleczyć największe pęknięcia.

   Wciągająca, przepełniona emocjami powieść, która otula ciepłem i kojącą nadzieją.

       “Czasem najważniejsze rzeczy dzieją się dokładne tak: w pół gestu, w pół słowa, w pół oddechu, który ktoś delikatnie podtrzymuje”.

   Bombonierka — mieszkanie, które samo w sobie wydaje się przytulane. Ciepłe, jasne, pachnące bliskością. To właśnie tam mieszkają Stella i Bastian, młode, kochające się małżeństwo. Rozumieją się bez słów, ufają sobie, wspólnie marzą. Zbierają na nowe mieszkanie, snują plany, mają siebie — a więc, z pozoru, mają wszystko. Czy jednak na pewno? W zakamarkach ich serc tli się ciche pragnienie… potrzeba, by w ich świecie pojawił się ktoś jeszcze. I właśnie wtedy, w Wigilię, los robi coś zupełnie niespodziewanego. W kartonie pod drzwiami odnajdują maleńkiego pieska. Bajkę. Cud, który mieści się w dłoniach. Ich radość jednak trwa krócej, niż by chcieli — Bajka znika, pozostawiając po sobie pustkę większą, niż mogliby przypuszczać.

        “Nie przyszło jej do głowy, że słowo “nigdy” trwa tak długo, jak długo pozwalamy mu trwać”.

„Była sobie radość” Katarzyna Michalak — powieść obyczajowa, o tym, że czasem najmniejsze serce potrafi uleczyć największe pęknięcia.

   To moje kolejne, bardzo udane spotkanie z twórczością Pani Katarzyny Michalak. Znów zachwyciła mnie jej umiejętność splatania ludzkich zawirowań z ciepłem codzienności. Akcja płynie swoim rytmem — spokojnym, wciągającym, przepełnionym emocjami. Fabuła z lekkością odsłania skomplikowane relacje międzyludzkie, a jednocześnie otula delikatnym, świątecznym klimatem. Autorka pisze lekko, barwnie, z subtelnym humorem, ale też z wrażliwością, która nie pozwala być wobec tej historii obojętną. Bohaterowie zaś — pełnokrwiści, prawdziwi, jak ludzie, których mijamy na ulicy, których mijamy w codziennym pośpiechu.

   “Była sobie radość” to powieść obyczajowa otulająca swoim kojącym wybrzmieniem. Bajkowa, a jednocześnie prawdziwa. Pod płaszczykiem lekkości i nutki magii kryją się ludzkie troski, zmartwienia, ciężary codzienności, te małe i te, które przewracają świat do góry nogami. Radość splata się tu z bólem, bezradnością i kruchością ludzkich uczuć. Jest miłość — ta między ludźmi i ta do zwierząt. Jest rodzina, wsparcie, samotność, drobne pęknięcia, które z czasem urastają do ran. Szczęście młodego małżeństwa zostaje wystawione na próbę. Zniknięcie Bajki budzi niepokój, którego nie potrafią uciszyć ani rozmową, ani nadzieją. Pojawiają się pierwsze rysy — drobne nieporozumienia, przemilczenia, tajemnice, które rozrastają się jak cień. Czy odnalezienie Bajki im pomoże? Tymczasem Bajka, nieświadoma pustki, jaką zostawiła, idzie swoją drogą. Z uroczą psim uporem i dziecięcą ufnością niesie ludziom ciepło, otuchę, odrobinę magii. Ma przed sobą ważne misje i nie zawaha się ich podjąć.

   Wciągająca, słodko-gorzka, pięknie opowiedziana historia o tym, co kruche i co trwałe. O codzienności, która raz zachwyca, raz rani. O świątecznym cieple, które potrafi rozproszyć mrok. Za książkę dziękuję wydawnictwu Znak JednymSłowem. Serdecznie polecam!

“Była sobie radość”

Autorka: Katarzyna Michalak

Wydawnictwo: Znak JednymSłowem

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 320

Data wydania: listopad 2025 r.

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response