Unikalny tekst

“Dziki Zachód”

Spread the love

Autorka: Sylwia Kubik

Cykl: “Osadnicy na Żuławach” (tom-1)

Wydawnictwo: Flow

Gatunek: powieść historyczna

Liczba stron: 304

Data wydania: luty 2025 r.

   Poruszająca, przejmująca i jednocześnie piękna opowieść. Trudno przejść obok niej obojętnie, kolejny raz Autorka bardzo, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Umiejętnie, z wyczuciem połączyła fikcję literacką z prawdą historyczną. Pierwszy tom cyklu “Osadnicy na Żuławach”.

      “Wojna …. Wiadomo, ona zawsze żniwo zbierze. A ty, człowieku …. Ach, cóż, czasu nie cofniemy, a choćby nawet, to co byśmy mogli zmienić? Na co mielibyśmy wpływ? Na nic”.

   Wołyń dla nich był całym światem. Wraz z końcem II wojny światowej, musieli podjąć najtrudniejszą decyzję w ich życiu. Pozostawili za sobą wszystko, to co było im drogie, co kochali, co stanowiło o nich. Wyruszyli na zachód, na ziemie nieznane, tam mieli zacząć wszystko od nowa. Droga była bardzo trudna, jednak delikatna iskierka nadziei się tliła, bo gdzieś tam czekało na nich nowe miejsce, nowy początek, poniemiecki dobrobyt. Na miejscu okazało się, że obietnice, jakie im składano, mają niewiele wspólnego z prawdą. Zniszczenia, rozgrabione majątki, szabrownicy, bezprawie i bezkarna Armia Czerwona. Teren, na którym mieli osiąść, bardzo różnił się od tego, w którym do tej pory żyli. Wszystko było zupełnie inne, nieznane, nawet dziwne. Pomimo wielu wątpliwości, niepokoju i niepewności podejmują decyzję o pozostaniu w tym przypominającym im „Dziki Zachód” miejscu. Czy odnajdą upragniony spokój?

    „– Tu żem się urodził i tu zemrę. Póki dech w piersi, to zadbam o pamięć o ojcach, dziadach i pradziadach. A wy tam nową historię twórzcie”.

   Ludzkie poplątane, niepewne losy w całej okazałości. Wszystko się zmienia, nic już nigdy nie będzie takie samo. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, niesie ze sobą ogromne, skrajne emocje, przenosi nas do strasznych czasów tuż po II wojnie światowej, na ziemie Żuławskie, Malbork i okolice. Fabuła zajmująco poprowadzona, dopracowana w każdym szczególe, czuć ogromną wrażliwość pióra Autorki. Jest realnie, naturalnie, przejmująco, trudno, bardzo trudno, aż boli. Bohaterowie, to oni są niepodważalnym atutem powieści. Zwykli ludzie, różne osobowości, swojscy, ciepli, serdeczni i ich zupełne przeciwieństwa. I ta rewelacyjnie poprowadzona narracja… domu. Domu, który stoi na tych ziemiach od bardzo dawna, rozrastał się, widział i słyszał nie jedno, witał i żegnał kolejnych właścicieli. 

   Zajmujące, chwilami dramatyczne, całkowicie przykuwające uwagę ludzkie losy. Wyraźnie czujemy atmosferę, jaka panowała wśród ludzi, czujemy ich obawy, niepokój, strach, rozpacz. Porzucenie wszystkiego, całego dotychczasowego życia, majątku, by ratować życie własne i bliskich. Nowe miejsce nie napawa optymizmem, zniszczenia są ogromne, brud, fetor padliny, nikt nic nie wie, Urząd Repatriacyjny jest  w powijakach. Ludzie są skazani na siebie, na swoją pomysłowość. 

   Przejmująca, poruszająca, trudna, oparta na prawdziwych wydarzeniach historia. Losy wysiedleńców z Wołynia, strach, niepewność, cierpienie, ale i nadzieja. Trudno przejść obok niej obojętnie, daje do myślenia. Z niecierpliwością czekam na kontynuację. Za książkę dziękuję wydawnictwu Flow. I to przepiękne, dopracowane w każdym szczególe wydanie! Bardzo, bardzo polecam.

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response