Unikalny tekst

“Gołoborze”

„Gołoborze” Macieja Siembiedy — mocna, mroczna lektura, w której nienawiść jest silniejsza od wszystkiego.
Spread the love

„Gołoborze” Macieja Siembiedy — mocna, mroczna lektura, w której nienawiść przechodzi z pokolenia na pokolenie, jest silniejsza od wszystkiego.


„Gołoborze” Macieja Siembiedy — mocna, mroczna lektura, w której nienawiść jest silniejsza od wszystkiego.

   Prawdziwa uczta literacka! Nienawiść – przekazywana z pokolenia na pokolenie, silna, nieustępliwa, wszechobecna. To ona jest prawdziwą bohaterką tej powieści.

     “A tu ma być poszanowane święte grabińskie prawo ojców naszych”.

W świętokrzyskich górach, u podnóża Łysej Góry, w niewielkiej Grabinie, od niepamiętnych czasów toczy się wojna. Dwa rody – Kończakowie i Cebrzynowie – nienawidzą się nawzajem z gorliwością godną religii. Nikt już nie pamięta, od czego to wszystko się zaczęło, ale wszyscy pamiętają, że tak trzeba. Jedni są „pomiotami szatana”, drudzy – „diabłami wcielonymi”. Zasada jest prosta: oko za oko. Zabójstwo staje się obowiązkiem, a sprawiedliwość – osobistym wymiarem honoru. W tym świecie wychowali się oni – Stefan Cebrzyna i Jadźka Kończakowa. On jest rozdarty między uczuciem a lojalnością wobec rodu. Cokolwiek wybierze, komuś stanie się krzywda. 

     “Delikatnie szarpnął koc, aby odsłonić resztę płaskorzeźby. Misternej, pięknej, wręcz zapierającej dech. Pokrywała wieko własnoręcznie wykonanej trumny. Była darem dla człowieka, którego musiał zabić. Zostały mu na to dwadzieścia cztery dni”.


„Gołoborze” Macieja Siembiedy — mocna, mroczna lektura, w której nienawiść jest silniejsza od wszystkiego.

   To powieść genialna i nieoczywista. Wielowymiarowa, zaskakująco głęboka. Każde zdanie drży od emocji, każde niesie cień zła i niepokoju. Historia hipnotyzuje, osiada pod skórą, wstrząsa. Napięcie rośnie z każdą stroną – wraz z niepewnością, gniewem i dziwnym, niepokojącym oczekiwaniem. Akcja pędzi od powstania styczniowego po lata dziewięćdziesiąte XX wieku, splatając wątki, dramaty i ludzkie słabości w dopracowaną, perfekcyjnie skonstruowaną fabułę. Maciej Siembieda posługuje się językiem surowym, prawdziwym, pozbawionym zbędnych ozdobników – szczerym do bólu. Tworzy świat, który pulsuje realizmem i mrokiem. Bohaterowie to postacie z krwi i kości: skomplikowane, niejednoznaczne, często bezwzględne. 

   “Gołoborze” to powieść pełna półcieni, zapalczywości, dziedziczonym okrucieństwem. Pielęgnowana przez pokolenia nienawiść wybrzmiewa niemal z każdej strony, a nic nie jest tu takie, jak się początkowo wydaje. Gęsty, duszny klimat, grzechy przodków ciążące nad kolejnymi pokoleniami, miłość z góry skazana na klęskę. Siembieda pokazuje, jak silnie środowisko, tradycja i rodzinne przekonania potrafią uwięzić człowieka – jak trudno wyrwać się z zaklętego kręgu zła, nawet gdy w sercu tli się pragnienie dobra. Lokalny folklor, wierzenia, legendy, które współgrają z ludzką zapalczywością, toczonymi od lat porachunkami na śmierć i życie. Opisy surowej przyrody idealnie wpasują się w całość

   Ta książka to swoiste doświadczenie, które się przeżywa. Trudna, inna, wymagająca, brutalna, znakomita! Za książkę dziękuję wydawnictwu Znak Literanova. Bardzo polecam!

“Gołoborze”

Autor: Maciej Siembieda

Wydawnictwo: Znak Literanova

Gatunek: kryminał, sensacja, thriller

Liczba stron: 528

Data wydania: październik 2025 r.

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response