Unikalny tekst

„Mój najlepszy Jin-su”

„Mój najlepszy Jin-su” Agata Kołakowska – ciepła, urocza i wzruszająca opowieść o odnajdywaniu siebie, o marzeniach i o nowym początku.
Spread the love

„Mój najlepszy Jin-su” Agata Kołakowska – ciepła, urocza i wzruszająca opowieść o odnajdywaniu siebie, o marzeniach i o nowym początku.

„Mój najlepszy Jin-su” Agata Kołakowska – ciepła, urocza i wzruszająca opowieść o odnajdywaniu siebie, o marzeniach i o nowym początku.

   Zabawna, wzruszająca, przykuwająca uwagę historia o szukaniu swojego miejsca i odkrywaniu siebie. W tle bogactwo i piękno kultury Korei Południowej.

      “Przecież w życiu trzeba mieć nadzieję. Bo jeśli nie, to po co żyć”?

   Ina Borowicz jest młodą malarką. Malowanie to jej pasja, sposób na życie, jednak mimo ogromnego zaangażowania i talentu, nie udaje jej się utrzymać z pracy twórczej. Z bólem serca podejmuje trudną decyzję – zamyka swoją pracownię. Jej codzienność staje się monotonna, pozbawiona barw, a nowa praca nie daje jej ani spełnienia, ani satysfakcji. Jedynym źródłem radości stają się dla niej wieczory spędzane na kanapie, kiedy przenosi się do świata koreańskich seriali. „Mój najlepszy Jin-su” to nowy tytuł, który właśnie zaczyna oglądać – i który natychmiast ją wciąga. Główna bohaterka serialu, Nam Ye-rin, podobnie jak Ina, jest początkującą malarką. W skrytości wzdycha do Kim Jin-su – młodego właściciela galerii. Tymczasem Ina codziennie, w drodze do pracy, spotyka pewnego mężczyznę. Radek, bo o nim mowa, w końcu proponuje jej randkę. A gdy Ina niespodziewanie wygrywa konkurs, którego nagrodą jest bilet do Seulu, jej życie zaczyna zmieniać się na dobre.

      “Tak bardzo kochała obcować ze sztuką! Tak bardzo kochała ją tworzyć. Ale od dawna czuła się wyłącznie widzem. Wcześniej jako artystka, teraz również jako człowiek. … Artystą się jest. … Otóż sztuka to suma pracy, talentu, emocji i opowieści. Jeśli tego nie szanujemy, to co mamy szanować”?

„Mój najlepszy Jin-su” Agata Kołakowska – ciepła, urocza i wzruszająca opowieść o odnajdywaniu siebie, o marzeniach i o nowym początku.

   Z ogromną przyjemnością i ciekawością wkroczyłam do świata wykreowanego przez Agatę Kołakowską – i po raz kolejny bardzo dobrze mi tu było. Akcja toczy się spokojnym rytmem, intryguje i wciąga. Fabuła jest dopracowana w każdym szczególe, zaskakuje, porusza i niesie ze sobą całą gamę emocji. Autorka z wrażliwością dotyka tematu skomplikowanych relacji międzyludzkich, poszukiwania sensu życia i siebie na nowo. Pani Agata pisze lekko, barwnie, z wyczuciem i empatią. Z niezwykłą łatwością oddaje uczucia oraz wewnętrzne rozterki bohaterów. Postacie są żywe, autentyczne, pięknie nakreślone – naturalne w swoich emocjach i wyborach. Inę polubiłam od razu, mam wrażenie, że mogłybyśmy się zaprzyjaźnić. Jej historia, przeplatająca się z losami Nam Ye-rin, tworzy urzekającą całość. Początkowo podchodziłam do bohaterki serialu z dystansem, ale szybko zaczęłam jej kibicować.

    ”Mój najlepszy Jin-su” to niebanalna, ciepła, zaskakująca i pełna uroku historia. Malarstwo – pasja, która daje sens, a jednocześnie nie przynosi stabilności finansowej. Koreańskie seriale – źródło ukojenia, uśmiechu i chwil wzruszenia. Dzięki nim łatwiej przetrwać każdy kolejny dzień. Ina stopniowo odzyskuje wiarę w siebie, w swój talent, w sens tworzenia. Uczy się na nowo czerpać radość z życia i wie, że praca, którą się kocha, jest warta wszelkich wyrzeczeń. Podróż do Seulu staje się punktem zwrotnym – to tam zaczyna się prawdziwa przemiana. Piękno i niepowtarzalny urok koreańskich krajobrazów, zakątki i zabytki, kultura, aromat potraw – wszystko to ożywa w wyobraźni tak mocno, że aż chciałoby się spakować walizkę i wyruszyć w tę samą podróż.

   Urocza, inna, wzruszająca historia o odnajdywaniu siebie. Większość z nas znajdzie w niej cząstkę siebie. Z przyjemnością i wzruszeniem zanurzyłam się w tej opowieści. Za książkę dziękuję Autorce. Serdecznie polecam!

„Mój najlepszy Jin-su” 

Autorka: Agata Kołakowska

Wydawnictwo Oblicza

Gatunek: literatura piękna

Liczba stron: 430

Data wydania: wrzesień 2025 r.

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response