Unikalny tekst

“Przez trudy do gwiazd”

“Przez trudy do gwiazd” Anna Rybakiewicz - powieść obyczajowa przez, którą się płynie. Trudna i piękna. Wspomnienia, które ratują.
Spread the love

“Przez trudy do gwiazd”  Anna Rybakiewicz – powieść obyczajowa przez, którą się płynie. Trudna i piękna. Wspomnienia, które ratują.

“Przez trudy do gwiazd”  Anna Rybakiewicz - powieść obyczajowa przez, którą się płynie. Trudna i piękna. Wspomnienia, które ratują.

   Piękna i trudna jednocześnie opowieść, ją się nie tyle czyta, co przeżywa. Bardzo. Splata dwa odległe momenty życia kobiety, której los od samego początku nie oszczędzał – najpierw brutalnie wyrwaną z bezpiecznego świata młodości, później zmuszoną zmierzyć się z pustką po własnych wspomnieniach.

     “Czasem, żeby zrozumieć, jak bardzo sie kogoś kocha, trzeba stracić go z oczu…”

   Jest 1940 rok, wojenna zawierucha trwa w najlepsze. W wyniku donosu siedemnastoletnia Anastazja Zielińska z matką i rodzeństwem muszą zostawić wszystko co do tej pory było drogie i wyruszyć w nieznane. Zostają zesłani w głąb Związku Radzieckiego. Do tego samego, brudnego wagonu razem z bratem zostaje wepchnięty Leon Białowąs, to ich matkę Anastazja wini za całe zło, które ich dotyka. Wiele lat później Anastazja dostaje rozległego udaru i traci pamięć. Wszystko, co było, znika jakby za mgłą. I właśnie wtedy wracają zapiski sprzed dekad, czytane przez człowieka, którego obecność ma w sobie coś niejednoznacznego. Każda kolejna strona to krok w stronę prawdy – tej bolesnej, ale koniecznej.

     “Każdy, kto został wywieziony, kto tam był i komu udało się wrócić –  wszyscy mieliśmy te same niezabliźnione rany, te same powracające koszmary”.

“Przez trudy do gwiazd”  Anna Rybakiewicz - powieść obyczajowa przez, którą się płynie. Trudna i piękna. Wspomnienia, które ratują.

   To już kolejna książka Anny Rybakiewicz, a ja trwam w zachwycie. Fabuła przenosi nas w okolice Łomży i hen daleko na Kazachskie stepy. Autorka prowadzi nas dwoma ścieżkami czasu. Jedna biegnie przez młodość naznaczoną przymusem, rozłąką i surową ziemią, która nie dawała nic za darmo. Druga zatrzymuje się przy kobiecie dojrzałej, dotkniętej nagłym milczeniem umysłu, próbującej poskładać siebie z porozrzucanych okruchów dawnych dni. Te dwa światy splatają się dzięki zapiskom sprzed lat. Pani Anna pięknie pisze, pomimo poruszanych bolesnych tematów – przez książkę się płynie. Czuć ogromną wiedzę historyczną. Z łatwością, szczerością i realizmem Autorka oddaje ducha tamtych strasznych czasów. Wyraźnie nakreślone osobowości bohaterów, to zwykli ludzie, charakterni, silni, dumni i słabi tchórze.. Do Anastazji od razu poczułam sympatię. Doświadczenia, które ją spotkały, hartują, ale nie odbierają wrażliwości. Wręcz przeciwnie – staje się ona cichą siłą tej historii. Kimś, kto mimo bólu potrafi dostrzec drugiego człowieka.

   “Przez trudy do gwiazd” to trudna, niepokojąca, przejmująca opowieść. Tragiczne losy zesłańców. Straszne warunki do życia, głód, choroby, przejmujące zimno, walka o przetrwanie. Ogromne wrażenie robi sposób, w jaki pokazane są relacje rodzące się w nieludzkich warunkach. Bliskość, która nie potrzebuje wielkich słów. Wdzięczność za drobiazgi. Umiejętność trwania obok siebie, gdy wszystko inne się rozpada. Jest w tym prawda, która boli – ale i daje ukojenie. To także książka o pamięci: tej, która potrafi ranić, i tej, która może ocalać. O tym, że nie zawsze chcemy wiedzieć wszystko, ale czasem tylko prawda pozwala ruszyć dalej. I że przebaczenie bywa trudniejsze niż gniew, lecz niesie w sobie światło.

   Mimo ciężaru doświadczeń, ta historia nie przytłacza. Pokazuje, że nawet pośród największego mroku można znaleźć sens, a nadzieja – choć krucha – potrafi przetrwać najgorsze burze. To piękna, poruszająca opowieść. Za książkę dziękuję wydawnictwu Filia. Serdecznie polecam!

“Przez trudy do gwiazd”  Anna Rybakiewicz - powieść obyczajowa przez, którą się płynie. Trudna i piękna. Wspomnienia, które ratują.

“Przez trudy do gwiazd”

Autorka: Anna Rybakiewicz

Wydawnictwo: Filia

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 416

Data wydania: styczeń 2026 r.

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response