
Autorka: Maria Kuncewiczowa
Wydawnictwo: Marginesy
Gatunek: literatura piękna
Liczba stron: 380
Data wydania: październik 2024 r.
Poruszająca interpretacja legendy o Tristianie i Izoldzie.
“Wszystko się kończy, i sprawy, i miejsca, a człowiek musi iść na przód”.
Michał doświadczył koszmaru II wojny światowej. Zostawia za sobą wszystko i wyjeżdża do mieszkającej w Anglii matki. Przez przypadek poznaje Kathleen, z czystej sympatii pomaga dziewczynie znaleźć pracę. Niebawem Kathleen poślubia swojego pracodawcę, sporo starszego od siebie profesora. Podczas pewnego wieczoru, gdy Kathleen i Michał goszczą u jego matki, ta proponuje wspólne wysłuchanie symfonii Cesara Franca. Płynąca piękna muzyka wzbudza w słuchających dreszcze ekscytacji, wywołuje w młodych ludziach wybuch namiętności. Ich losy zaczynają przypominać celtycką historię Tristana i Izoldy…
“Dziwna, dziwna sprawa… młodość. Myślałbyś, że to prawo przyrody, a przecież to jest talent… Jedni nie otrzymują go wcale, rodzą się gnuśni, albo zrozpaczeni, inni zakopują młodość pod kupą banknotów albo stosem książek, jeszcze inni handlują nią, wykrzykując slogany, przekleństwa i hymny”.

Historia dobrze mi znana, a jednak inna. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, wzbudza emocje, przenosi nas czasów tuż po II wojnie światowej do środowiska polskich emigrantów mieszkających w Anglii. Fabuła opiera się na celtyckiej historii Tristana i Izoldy, nie jest jej wiernym odzwierciedleniem. Autorka ma przyjemne, barwne, naturalne pióro, wyraźnie ukazuje emocje jakie targają bohaterami, ich wewnętrzne rozterki, porywy serca. A oni sami zajmująco ukazani, wyraźny rys ich psychologicznych osobowości. Michał ma za sobą dramatyczne przeżycia, wychowywany bez miłości, porzucony przez matkę, samotnie przeżył okupację, powstanie warszawskie, obóz. Te przeżycia go ukształtowały, wyryły się w nim, miały negatywny wpływ na jego psychikę. Nie jest wstanie stworzyć i wytrwać w związku z Kathleen. Narracja toczy się z kilku perspektyw, co daje nam szersze, wnikliwsze spojrzenie na całość. Mozaika osobowości, uczuć, doznań, nieoczywistych znaczeń.
Myślałam, że będzie to romans jakich wiele, miło się pomyliłam. Jest to mocna, mająca swoje drugie dno powieść obyczajowa, z wyraźnie zaznaczonym aspektem psychologicznym i bohaterami, którymi targają namiętności. Negatywny wpływ przeżytych traum, brak zrozumienia, niedopowiedzenia. Wielka, płomienna, żarliwa, buntownicza, miłość. A obok wydarzenia, problemy własne i innych, ludzie i ich oczekiwania, to wszystko ma wpływ na stopniowy rozpad związku. Uczucie, które wybuchło gamą fajerwerków i szybko traci swój blask.
Świetna pozycja! Czytałam z zaangażowaniem i ciekawością. Emocje wirowały, a świat realny przestał istnieć. Płomienne uczucie, trudne relacje rodzinne, wojenna trauma. Powieść zmusza do refleksji. Za książkę dziękuję wydawnictwu Marginesy. Bardzo, bardzo polecam!





