“Trzysta kilometrów miłości” Agata Przybyłek – powieść obyczajowa, o tym, że nie każda miłość przychodzi w odpowiednim momencie — ale każda zostawia ślad.

Spokojna codzienność nad morzem, przypadek, który uruchamia lawinę zdarzeń, i dwoje ludzi, którzy niczego nie planowali, a dostali coś, co zmieniło wszystko.
“Życie jest krótkie, więc trzeba chłonąć dobre momenty”.
Po powrocie do rodzinnego Grzybowa Gabriel wiedzie ciche, przewidywalne życie. Pewnego dnia, podczas spaceru z psem, natrafia na plaży na różowy notes — drobny przedmiot, który niepostrzeżenie wywraca jego codzienność do góry nogami. Zapiski należą do Laury, nauczycielki z Mazowsza, przyjeżdżającej tu co roku, by na moment złapać oddech od odpowiedzialności za chorą siostrzenicę i młodszą siostrę. Zaintrygowany przeczytanymi słowami, Gabriel odkrywa, że łączy ich zaskakująco wiele…
“Gdy człowiek naprawdę kogoś kocha, nie potrafi o nim zapomnieć. Gdy miłość jest prawdziwa, nie można wyzbyć się wspomnień”.

Bardzo udane, kolejne już spotkanie z twórczością Agaty Przybyłek.Ta książka rozwija się bez pośpiechu. Najpierw drobny impuls, potem słowa pisane z dystansu, uważność, ciekawość drugiego człowieka. Aż w końcu pojawia się bliskość — cicha, nienarzucająca się, ale bardzo prawdziwa. Fabuła, misternie i z czułością utkana, odsłania poplątane relacje międzyludzkie, rodzinne, partnerskie. Autorka z wielką wrażliwością pokazuje ich zwyczajność i kruchość. Każdy z bohaterów jest pełnokrwistą, prawdziwą postacią – nieidealną, zagubioną, rozdwojoną między tym, co boli, a tym, co daje nadzieję.
Czytając “Trzysta kilometrów miłości” czułam w sobie jednocześnie spokój i niepokój. Były momenty, kiedy serce rosło, i takie, kiedy wszystko w środku się zaciskało — bo szczęście było na wyciągnięcie ręki, a jednak ciągle coś stawało na drodze. Autorka pisze o zwykłym życiu — takim z troskami, stratą, trudnymi relacjami i wyborami, które nigdy nie są czarno-białe. Bez lukru, za to z ogromną czułością dla swoich postaci. Obowiązki, rodzina, poczucie odpowiedzialności, lojalność wobec tych, których nie da się zostawić. Decyzje bohaterki są bolesne, ale tak bardzo życiowe, że trudno się na nie gniewać. Raczej złości los — bezwstydnie komplikujący to, co i tak nie jest proste. Tu nie ma bajkowych rozwiązań ani prostych odpowiedzi. Jest zmęczenie, rezygnacja, czekanie. A mimo wszystko między wersami tli się nadzieja — spokojna, uparta.
Bardzo bliski okazał się też klimat tej historii. Szum morza, niespieszne przechadzki, myśli zbierane podczas drogi, rozmowy prowadzone na odległość, które z czasem znaczą więcej niż niejedno spotkanie twarzą w twarz. To wszystko tworzy ciepłą, domową atmosferę, w której łatwo się zanurzyć.
To książka, która delikatnie boli, ale jednocześnie koi. Taka, po której długo nosi się w sobie bohaterów i ich historię. Zostawia coś bardzo cennego — wiarę, że nawet najbardziej wymagające uczucia mają sens. Za książkę dziękuję wydawnictwu Literackie. Z całego serca polecam.

“Trzysta kilometrów miłości”
Autorka: Agata Przybyłek
Wydawnictwo Literackie
Gatunek: literatura obyczajowa
Liczba stron: 360
Data wydania: styczeń 2026 r.





