Unikalny tekst

“Ucieczka z Mielenz”

Spread the love

Autorka: Sylwia Kubik

Cykl: “Odyseja Żuławska” (tom-1)

Wydawnictwo: Flow

Gatunek: powieść historyczna

Liczba stron: 336

Data wydania: wrzesień 2024 r.

  Poruszająca, chwilami przejmująca, bolesna opowieść. Trudno przejść obok niej obojętnie, kolejny raz Autorka bardzo, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Umiejętnie, z wyczuciem połączyła fikcję literacką z prawdą historyczną. Pierwszy tom cyklu “Odyseja Żuławska”.

      “My po prostu jesteśmy stąd… Mówimy po niemiecku, ale nasza narodowość ciągle się zmienia”.

   Żuławska, piękna wieś. Życie tutaj toczy się leniwie, spokojnie, wyznaczane jest przez zmieniające się pory roku. Tę sielankę zaburzają docierające coraz wyraźniej niepokojące głosy. Wybucha wojna, a wraz z nią wszystko się zmienia. Młodzi ludzie chcą czy nie chcą, zostają wciągnięci do wojska, mają walczyć za swojego wodza i nowe Niemcy. Nie ma kto pracować na roli, w to miejsce pojawiają się jeńcy wojenni. Pewnego styczniowego, mroźnego dnia 1945 roku z ambony padają słowa “Szykujcie się do ucieczki”. Ludzie, by ujść z życiem przed pałającymi nienawiścią, niszczącymi co stanie na ich drodze sowieckimi żołnierzami muszą zostawić wszystko, dosłownie i ruszyć w nieznane…

   “Kochali swój kawałek ziemi, obrabiali go w pocie czoła z szacunkiem i pełną świadomością, że to właśnie on daje chleb i sprawia, że w brzuchu nie hula wiatr”.

   Przejmująca opowieść, ludzkie poplątane, niepewne losy w całej okazałości. Wszystko się zmienia, nic już nigdy nie będzie takie samo. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, niesie ze sobą ogromne, skrajne emocje, przenosi nas do strasznych czasów II wojny światowej, na piękne Żuławskie ziemie w okolice wsi Mielenz (obecnie Miłoradz). Fabuła zajmująco poprowadzona, dopracowana w każdym szczególe, czuć ogromną wrażliwość pióra Autorki i jej miłość do tych terenów. Jest realnie, naturalnie, przejmująco, trudno, bardzo trudno, aż boli. Bohaterowie, to oni są niepodważalnym atutem powieści. Zwykli ludzie, różne osobowości, swojscy, ciepli, serdeczni i ich zupełne przeciwieństwa. Moje serce skradł mały Horst, niesamowity, po dziecięcemu ufny chłopiec, jego dobroć, szczerość, pomoc matce, czekanie na powrót ojca, który poszedł na wojnę. On, Marta, Antom, Plebuszka, Józef to postacie autentyczne. Narracja toczy się z kilku perspektyw, głos dostają dorośli i dzieci, co bardzo mi się podobało. Ciekawe spojrzenie na rozwój wydarzeń. 

   Dreszcz niepokoju towarzyszył mi przez całą opowieść. Propaganda Hitlera zebrała swoje żniwo, nikt nie mógł czuć się bezpiecznie, donosiciele zacierają ręce. Zajmujące, chwilami dramatyczne, całkowicie przykuwające uwagę ludzkie losy. Codzienność życia na Żuławskiej wsi, gdzie współistnieją obok siebie Niemcy, Polacy i Żydzi. Wyraźnie czujemy atmosferę, jaka panowała wśród ludzi, czujemy ich obawy, niepokój, strach, rozpacz. Tragiczny los jeńców wojennych. Porzucenie wszystkiego na łaskę losu, by ratować życie własne i bliskich. Nieśmiało tląca się nadzieja, że jeszcze tu kiedyś wrócą, tu gdzie ich dom i miejsce na ziemi. Kruchość i ulotność życia. 

   Przejmująca, poruszająca, trudna, prawdziwa historia. Strach, niepewność, cierpienie, ale i nadzieja. Trudno przejść obok niej obojętnie, daje do myślenia. Z niecierpliwością czekam na kontynuację. Za książkę dziękuję wydawnictwu Flow. I to przepiękne, dopracowane w każdym szczególe wydanie! Bardzo, bardzo polecam.

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response