Unikalny tekst

“Zapach bajgli z makiem”

„Zapach bajgli z makiem” Katarzyny Majewskiej-Ziemby to poruszające zakończenie cyklu „Lwowska opowieść”.
Spread the love

„Zapach bajgli z makiem” Katarzyny Majewskiej-Ziemby to poruszające zakończenie cyklu „Lwowska opowieść”.

„Zapach bajgli z makiem” Katarzyny Majewskiej-Ziemby to poruszające zakończenie cyklu „Lwowska opowieść”.

   Fascynująca, piękna opowieść, od której trudno się oderwać, angażuje emocjonalnie już od pierwszych stron. 

      “…życie znowu zmuszało ją do czegoś, co przerastało jej siły”.

   W trzecim, ostatnim tomie cyklu „Lwowska opowieść” od razu zostajemy wrzuceni w wir niepokojących wydarzeń. Wojna dobiegła końca, lecz nie wszyscy mogą cieszyć się z tego zwycięstwa. Lwów przestaje być polski. Nasi bohaterowie nie potrafią się z tym pogodzić, ale wiedzą, że nie ma dla nich miejsca w tym mieście. Rebeka, Danusia, wuj Józef i Dawid podejmują trudną decyzję — wyruszają do Krakowa, mając nadzieję, że znajdą tam wytchnienie i upragniony spokój. Wkrótce dołącza do nich Michał Kawka, ojciec dziecka Rebeki, uczestnik powstania warszawskiego, który teraz musi się ukrywać przed nową władzą. Życie w Krakowie nie jest łatwe — brakuje jedzenia, panuje bieda, trudno o dach nad głową, a represje ze strony nowego ustroju stają się coraz dotkliwsze. W obliczu narastających prześladowań jedynym ratunkiem wydaje się ucieczka na Zachód…

     “Nie umiała jej wytłumaczyć, że wojna się skończyła i już są bezpieczne. Wiedziała, że Rebeka zamyka się w sobie i oddala coraz bardziej, jednak nie umiała jej pomóc”. 

„Zapach bajgli z makiem” Katarzyny Majewskiej-Ziemby to poruszające zakończenie cyklu „Lwowska opowieść”.

   To pięknie napisana historia. Akcja toczy się swoim rytmem, zaskakuje i porusza do głębi. Fabuła przenosi nas z powojennego Lwowa do Krakowa, a następnie do Szwajcarii, ukazując dramatyczne, często tragiczne losy ludzi tuż po zakończeniu II wojny światowej. Autorka pisze lekko, naturalnie i barwnie, dzięki czemu powieść czyta się płynnie, niemal jednym tchem. Ogromnym atutem jest gwara, jaką posługują się bohaterowie — dodaje autentyczności i czyni książkę wyjątkową.  Na szczególną uwagę zasługują kreacje postaci. Są złożone, autentyczne, pełne sprzecznych emocji. Rys psychologiczny jest wyraźny i wiarygodny — z ludzi wychodzi zarówno to, co w nich najlepsze, jak i to, co najgorsze. T Do Rebeki poczułam ogromną sympatię już w pierwszej części — to silna, dobra, młoda kobieta, ciężko doświadczona przez los. Straciła zbyt wiele, by pozostać tą samą osobą, a jednak wciąż walczy o lepszą przyszłość i swoje marzenia. Moją szczególną sympatię zyskała także Danka — dziewczyna z niespożytą energią i gadulstwem, które rozbraja.

   “Zapach bajgli z makiem” Pani Katarzyny Majewskiej-Ziemby, to idealne zwieńczenie cyklu “Lwowska opowieść”. Jest to historia, która głęboko porusza, dramatyczne losy bohaterów całkowicie przykuwają uwagę, z łatwością możemy się z nimi identyfikować. Zakończenie wojny, które powinno nieść radość, spokój, nadzieję, są mrzonką. Przejmujący smutek, ból, strach, niepewność jutra, strach o bliskich, nadzieja, że może ktoś przeżył. Bezsilność, która jest namacalna i po cichu tląca się nadzieja. Determinacja, wola przetrwania, walka o marzenia. Stopniowy, trudny powrót do życia… Siła kobiet, ich wzajemne wsparcie.
   Prawdziwa czytelnicza uczta! Mądra, trudna, dramatyczna, piękna opowieść, nie da się przejść obok niej obojętnie. Fikcja literacka idealnie współgra z prawdą historyczną. Czuję smutek, że to już koniec. Za książkę dziękuję Wydawnictwu Replika. Z całego serca polecam!

„Zapach bajgli z makiem” Katarzyny Majewskiej-Ziemby to poruszające zakończenie cyklu „Lwowska opowieść”.
„Zapach bajgli z makiem” Katarzyny Majewskiej-Ziemby to poruszające zakończenie cyklu „Lwowska opowieść”.
Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response