Unikalny tekst

“Złotowłosa”

“Złotowłosa” Wojciech Chmielarz - wciągający od pierwszych stron, duszny thriller psychologiczny — taka opowieść, która osiada gdzieś głęboko pod skórą…
Spread the love

  “Złotowłosa” Wojciech Chmielarz –  wciągający od pierwszych stron, duszny thriller psychologiczny — taka opowieść, która osiada gdzieś głęboko pod skórą…

  “Złotowłosa” Wojciech Chmielarz -  wciągający od pierwszych stron, duszny thriller psychologiczny — taka opowieść, która osiada gdzieś głęboko pod skórą…

   Wciągający od pierwszych stron, duszny thriller psychologiczny — taka opowieść, która osiada gdzieś głęboko pod skórą…

       “Czasami tak jest – pojawiasz się gdzieś i masz przeczucie, a właściwie zupełną pewność, że nie spotka cię tam nic dobrego”.

   Urszula ma dobre, przepełnione empatią serce. Pracuje w hospicjum, towarzysząc ludziom w ich ostatnich chwilach. Tego dnia miało być pięknie. Miały być zaręczyny, obietnice, nowe otwarcie. A jednak coś poszło nie tak. By ochłonąć, pobiec przed siebie i uspokoić myśli, idzie do pobliskiego parku. Budzi się w piwnicy — zdezorientowana, obolała, zanurzona w gęstym, niemal namacalnym mroku. Nie wie, kto ją porwał ani dlaczego. Jakby tego było mało, słyszy głos Malwiny… ale Malwina przecież nie żyje. A jej zaginięcie? Nie od razu zgłoszone. Niepokojące milczenie niedoszłego narzeczonego. Sekrety, które pachną strachem.

      “Co robiła? Leżała. Odpływała. Zapadała się w sobie i umierała. Tego ostatniego nie rozumiała, bo przecież była już martwa. A przecież nie da się tego zrobić dwa razy”.

  “Złotowłosa” Wojciech Chmielarz -  wciągający od pierwszych stron, duszny thriller psychologiczny — taka opowieść, która osiada gdzieś głęboko pod skórą…

   Ależ to było mocne!  Wielowątkowa akcja powieści toczy się niespiesznie, stopniowo nabiera tempa. Fabuła zajmująco poprowadzona, dopracowana w każdym szczególe, niesie dreszcz napięcia, mroczną gamę sprzecznych emocji. Wojciech Chmielarz ma mocne, sugestywne pióro, bywa dosadny, nie owija w bawełnę. Potrafi dostrzec niewidoczne, jest wnikliwym obserwatorem człowieka — jego pragnień, słabości, cichych dramatów skrywanych za codziennością. Bohaterowie są żywi — wyraziści, różnorodni, złożeni. Ich portrety psychologiczne są głębokie i prawdziwe. Narracja prowadzona z kilku perspektyw otwiera przed nami całe spektrum emocji i pozwala zanurzyć się w historię jeszcze mocniej. Urszula to postać, która porusza: krucha, a jednocześnie silna; zagubiona, lecz zdeterminowana, by przetrwać — nawet wtedy, gdy wszystko sprzysięga się przeciwko niej.

   „Złotowłosa” to thriller psychologiczny z najwyższej półki: niepokojący, intensywny, utkany z niedopowiedzeń i fałszywych tropów. To opowieść o mroku, który potrafi zamieszkać w człowieku, o ludziach zagubionych, uwikłanych, poranionych. O cienkiej linii między miłością a uzależnieniem, o manipulacjach i toksycznych więzach. Autor z wprawą prowadzi nas przez splątane wątki, odsłaniając tajemnice we właściwym momencie — tak, by napięcie rosło, a niedowierzanie towarzyszyło nam niemal do ostatniej strony. To konfrontacja z przeszłością, z błędami, które domagają się zapłaty. Historia, która podnosi kurz przemilczeń, pokazuje blizny po traumach.   

Jestem pod ogromnym wrażeniem. To książka, która zostawia ślad, trzyma w dusznym uścisku do samego końca, wciąga, nie pozwala się odłożyć. Tajemnice, cierpienie, ludzka słabość i mrok. Za książkę dziękuję wydawnictwo Marginesy. Bardzo polecam!

“Złotowłosa”

Autor: Wojciech Chmielarz

Wydawnictwo Marginesy

Gatunek: kryminał, sensacja, thriller

Liczba stron: 352

Data wydania: październik 2025 r.

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response