Unikalny tekst

“Tu i teraz”

Spread the love

Autor: Ewa Pirce

Wydawnictwo NieZwykłe

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 352

Data wydania: 08. 03. 2020 r.

Kolejna głęboko poruszająca odsłona Ewy Pirce. Emocjonalna, realna, mocna, szczera – wciągający i intrygujący romans. Pani Ewa zabiera nas w trudną i bolesną wędrówkę, sprawia, że serce szybciej bije, a oczy wilgotnieją.

      „Byłam tak bardzo zmęczona swoim życiem, że pragnęłam zasnąć i nigdy więcej się nie obudzić”.

Noelle traci wszystko, co stanowiło sens jej życia. Nie potrafi, nie umie po tragicznych wydarzeniach odnaleźć się w życiu, w codzienności. Jest bardzo młoda, ma dopiero dwadzieścia pięć lat, uważa, że jej życie powinno się skończyć razem z tymi, co od niej odeszli, wie, że przegrała. Od dawna ukojenie odnajduje w samookaleczaniu się. Ostatnio, nawet to przestało przynosić jej ulgę. Gdy po raz kolejny postanawia zakończyć swoje życie, na jej drodze staje Charlie.

Noelle i Charlie to zupełnie obcy dla siebie ludzie, którym niespodziewanie los skrzyżował drogi. Mają z sobą wiele wspólnego. Dostrzegają w sobie nawzajem to, co dla innych jest niewidoczne. Dwoje życiowych rozbitków, których coś do siebie przyciąga. Łączy ich jedno, bardzo trudna i bolesna przeszłość, nie radzenie sobie z nią. Rozumieją się bez słów. Mają na siebie wzajemnie, bardzo kojący, dający wytchnienie i ulgę wpływ. Czy tych dwoje jest wstanie zacząć wszystko od nowa?

        „Łączyła nas nie tylko taka sama tragedia, lecz także dużo dalsza przeszłość”.

Akcja powieści toczy się dynamicznie, emocje powalają. Fabuła krąży się wokół relacji tych dwojga i wraca do trudnej przeszłości w ich wspomnieniach. Autorka ma niesamowicie lekkie i płynne pióro, czytanie od samego początku, do końca było przyjemnością. Pani Ewa pisze bardzo empatycznie, szczerze, realnie, bez zbędnego słodzenia. Trudno oderwać się od lektury. A losy bohaterów, nieustannie narażonych na przeciwności losu, wręcz magnetyzują. Rewelacyjnie wykreowani bohaterowie, to oni są niepodważalnym atutem powieści. To ludzie, którym życie dało mocno w kość. Narracja prowadzona jest naprzemiennie z perspektywy Noelle i Charlie – bardzo lubię taką formę. Widzimy, co dzieje się z naszymi bohaterami, dlaczego tak, a nie inaczej postępują. Stopniowo ujawniana ich przeszłość, wywołuje nerwowy dreszczyk oczekiwania, ciekawość i obawę, co jeszcze zgotowała im autorka. Poczułam sympatię to obojga, nie sposób ich nie lubić, jednak moje serce skradł Charllie – niesamowity, pełen ciepła, spokoju i pewności siebie facet. Nie sposób nie wspomnieć o Cole na wskroś negatywnej postaci. Namiesza on w życiu naszych bohaterów, wyrządzi wiele zła i spustoszenia.

Poruszająca, bardzo realna historia, przepełniona smutkiem. Ukazuje jak trudno podnieść się po śmierci najbliższych, których bezgranicznie się kochało. Osamotnienie, wyobcowanie, trudne relacje z rodzicami. Brak wsparcia i zrozumienia. Depresja, dążenie do samozniszczenia, brak celu i woli życia. Ubezwłasnowolnienie. Przyjaźń, która okazuje się fatalną, niosącą niebezpieczeństwo pomyłką. Otucha i zrozumienie. Szansa na ruszenie do przodu z nadzieją i wiarą w lepszą przyszłość. I pamięć, która nigdy nie pozwoli zapomnieć. Ogromna tęsknota, nieutulony żal, wątpliwości. Bycie ze sobą, zrozumienie drugiej osoby, wysłuchanie, bez zbędnego moralizatorstwa. Różne oblicza miłości.

Piękna historia, która wciąga niesamowicie, ogromne emocje, aż buzują. Przepełniona smutkiem, dramatycznym chwilami. Aby ruszyć do przodu trzeba pozamykać za sobą pewne rozdziały, nie da się inaczej. Światełko w tunelu delikatnie się tli, zawsze jest nadzieja. Zakończenie wywołało mój szczery uśmiech. Za książkę dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe. Była to, głęboko zapadająca w serce przygoda. Polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

Leave a Response