“Wybór Ady” Maria Paszyńska – wyjątkowa, piękna, dramatyczna opowieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.

Trudno przejść obok niej obojętnie. To wznowienie powieści znanej wcześniej jako „Willa pod Zwariowaną Gwiazdą”.
„…bo bez smutku nie ma radości”.
Poznajemy losy Piotra, chłopca, który dorastał w biedzie, głodzie i ciągłym lęku, a mimo to potrafił marzyć. Jego dziecięce pragnienie, by zobaczyć słonia, ma w sobie coś rozdzierającego. Lato 1939 roku. Warszawskie zoo, prowadzone przez Jana i Antoninę Żabińskich, tętni życiem i rozwija się mimo nadciągającego widma wojny. Szczególną sympatię mieszkańców Warszawy zdobywa Tuzinka, pierwsze słoniątko urodzone w Polsce. Wybuch wojny zmienia wszystko na zawsze… W willi pod Zwariowaną Gwiazdą Żabińscy podejmują heroiczną walkę o ocalenie zarówno ludzi, jak i zwierząt. Na terenie zoo krzyżują się ścieżki młodego opiekuna słoni, żydowskiego lekarza oraz kobiety uratowanej z getta, która nie pamięta, kim jest. Każde z nich musi zmierzyć się nie tylko z okrucieństwem wojny, lecz także z własnymi uczuciami i decyzjami.
„To oni uświadomili mi, co to znaczy być człowiekiem. Bez nich nie byłbym tym, kim jestem”.
Piękna i trudna jednocześnie opowieść. Z ogromną ciekawością, ale i niepokojem sięgnęłam po „Wybór Ady” Marii Paszyńskiej i całkowicie przepadłam. Akcja powieści toczy się swoim rytmem intryguje, porusza, niepokoi, momentami sprawia wręcz fizyczny ból. Fabuła, dopracowana w każdym szczególe, przenosi nas do czasów tuż przed wybuchem i w trakcie II wojny światowej. Niesie ze sobą ogrom skrajnych emocji, ukazując losy młodego chłopaka, Piotra, którego ścieżki życia przecinają się z losami państwa Żabińskich. Autorka pisze naturalnie, barwnie i lekko. Czuć ogromną wiedzę historyczną, ogrom pracy, pasji i szacunku do historii. Tej trudnej, bolesnej, często zapomnianej. Fakty splatają się tu z literacką fikcją w sposób niemal niezauważalny, tworząc spójną, poruszającą całość. Bohaterowie są wyraziści, wnikliwie ukazani, pełni różnorodności i wewnętrznych sprzeczności. Ich losy mocno mnie poruszyły.

Piotr, Ada i Daniel, troje ludzi naznaczonych przez wojnę, pozbawionych tego, co najważniejsze, a jednak wciąż próbujących żyć, kochać i wierzyć. Ich drogi splatają się w dramatycznych okolicznościach. Rodzi się między nimi bliskość, wsparcie i czułość. Szczególnie bliski stał mi się Piotr. To bohater, którego się nie zapomina. Jego wrażliwość, upór i cicha nadzieja sprawiają, że zostaje z czytelnikiem na długo. Ada… delikatna, krucha, naznaczona stratą i bólem. Jej historia przypomina powolne odkrywanie ran, które nigdy do końca się nie zagoją. I Daniel lekarz z powołania, człowiek, który zamiast walczyć, wybiera ratowanie. Spokojny, wierny swoim wartościom, niosący pomoc mimo własnej tragedii.
„Wybór Ady” to opowieść przejmująca. Smutna, ale potrzebna. Taka, która przypomina, że każda decyzja niesie za sobą konsekwencje… a czasem nawet brak decyzji jest wyborem. To książka pełna bólu, niesprawiedliwości i trudnych wyborów. Ale też miłości, tej nieoczywistej, skomplikowanej, czasem raniącej. Bo miłość nie wybiera odpowiedniego momentu. Po prostu przychodzi. Ogromne wrażenie zrobiło na mnie tło tej historii. Warszawa tuż przed wojną i w jej trakcie. Opisy są tak sugestywne, że ma się wrażenie, jakby naprawdę chodziło się tymi ulicami, czuło napięcie, strach i niepewność jutra. A jednocześnie gdzieś pomiędzy tym wszystkim pojawia się dobro czynione po cichu, odważnie, bezinteresownie. Historia Jana i Antoniny Żabińskich porusza i zostaje w sercu jako dowód na to, że nawet w najciemniejszych czasach człowiek potrafi być światłem dla drugiego człowieka.
To jedna z tych książek, po których trudno od razu wrócić do codzienności. Jedna z tych, których nie da się czytać obojętnie i która zostaje w sercu i umyśle na długo. Za książkę dziękuję wydawnictwu Książnica. Bardzo polecam.
“Wybór Ady”
Autorka: Maria Paszyńska
Wydawnictwo: Książnica
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 320
Data wydania: kwiecień 2026 r.





