Autor: Anna Trojanowska
Cykl: „Piołun na zapomnienie” (tom 2)
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Gatunek: powieść historyczna.
Liczba stron: 668
Data wydania: wrzesień 2020 r.
Rewelacyjna powieść, od której nie sposób się oderwać. Drugi tom cyklu „Piołun na zapomnienie”. Prawdziwy obraz odległych już czasów i przejmujący portret ludzi w nich żyjących. Piękna miłość w cieniu Wielkiej Wojny.
„Świat byłby mdły bez odrobiny trucizny”.
Mamy rok 1914, Warszawa. Lea jest matką trojga dzieci, pracuje w aptece, próbuje do sprzedaży wdrażać zioła z własnego zbioru. Patrząc z boku wydaje się, że ma wszystko to, czego kobieta powinna pragnąć. A jak jest naprawdę? Minęło dziesięć lat od ślubu z Wincentym z ich wielkiej namiętności i szczerego uczucia nie wiele zostało. Ich odmienne poglądy i ciągła walka o swoje racje niszczą uczucie i trwałość związku. Zaczynają zmierzać w różnych kierunkach. Lea wyjeżdża na Syberię, chce odkryć prawdę o swoim ojcu. Gdy wraca trwa już I wojna światowa, a mąż jest obojętny i zimny, całkowicie zajęty swoimi sprawami. Czy Lena zawalczy o wspólną przyszłość?
„Musiała się przed nim bronić, żeby całkiem się nie pogubić”.
Wielowątkowa, a przy tym bardzo spójna opowieść. Akcja powieści toczy się w latach 1914 – 1920, wzbudza ciekawość i niepokoi rozwojem wydarzeń. Fabuła rewelacyjnie utkana, bardzo emocjonalna i realna. Czytanie od początku do końca było ogromną przyjemnością. Styl autorki płynny, lekki, barwny, plastyczny. Jest na wskroś szczerze i przejmująco. Czuć ogromne zaangażowanie, wiedzę i pasję autorki. Dialogi to mistrzostwo! Niesamowicie ciekawie i prawdziwie wykreowani bohaterowie. To ludzie z krwi i kości z całym bagażem życiowych doświadczeń. Są niejednoznaczni, indywidualni, barwni. Cała złożoność ludzkich charakterów tych dobrych i tych złych. Bardzo polubiłam Leę, silna, odważna, pewna siebie, niezależna kobieta. Potrafi być irytująca, wciąż pragnie miłości. Do Wincenta poczułam sporą sympatię. Z jednej strony bardzo stanowczy, wymagający, nieprzystępny, a z drugiej potrafi szczere i gorąco kochać. Ma smykałkę do interesów, a do tego niezachwiany i prawy charakter. Odmienne poglądy i różnica zdań, między małżonkami prowadzą do kłótni. Jak świat światem ludzie się kłócili, niestety.
Trudy dnia codziennego, z jakimi musi mierzyć się Lea, praca w aptece, opieka nad dziećmi. W tamtych czasach kobiecie niedane było rozwijać swoich pasji, miały być uległe i posłuszne mężczyźnie. Miała zajmować się domem i nie powinna mieć własnego zdania. Obowiązywały ograniczenia i konwenanse. Lea była inna, ambitna i uparta w dążeniu do obranego celu. Udało jej się zostać aptekarką. Potrafiła przyrządzać mikstury lecznicze i znała się na ziołach. Jej mąż był właścicielem fabryki produkującej leki i pomagał jej w sprawach administracyjnych. Niestety przyszło nieuchronne, w raz z wybuchem I wojny światowej wszystko, co było do tej pory ważne przestało mieć znaczenie. Ludzie tracą dobytek całego życia, bliskich, życie.
Ciekawie ukazane tło historyczne w tamtych czasach, przemiany gospodarcze, polityczne i społeczne. Wybuch I wojny światowej obrócił w niwecz plany, marzenia, zabrał setki ludzkich istnień, przyniósł głód, choroby, niepokój, niepewność jutra. Zdrady, tajemnice, źli ludzie. Każdy walczy o przeżycie, nie zawsze postępując uczciwe. Trudny niepokojący czas, który autorka ukazuje barwnie i z dbałością o szczegóły. Opisuje obyczaje panujące w tamtych czasach, panującą modę, sposób wychowywania dzieci. Intrygujący wątek ojca Leny, tajemnica z przeszłości zostaje odkryta w najmniej spodziewanym momencie. Lena próbuje dociec prawdy, a informacje, jakie udaje jej się uzyskać porażają ją. Pożądanie, miłość, rodzina. Radości i smutki, duże i małe dramaty, chwile szczęścia, rozterki, samotność. Piękno otaczającego świata, przyrody.
Bardzo klimatyczna i piękna powieść obyczajowa z ciekawie ukazanym tłem historycznym. Gehenna wojny i ludzkie życiowe zawirowania umiejętnie ze sobą połączone i wyważone. Misternie utkana opowieść, od której nie można się oderwać. Za książkę dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka. Bardzo polecam 🙂







O, a ja sobie zapisałam tę książkę na liście do przeczytania, a jakoś nie miałam świadomości, że to drugi tom cyklu. Dziękuję, że mnie oświeciłaś. 🙂
Uwielbiam takie klimaty czytelnicze. Do tego piszesz, że spójna fabuła, choć wielowątkowa i plastyczny język. Czuję, że się w tej powieści rozsmakuję. A okładka jest prześliczna.
Cieszę się, cała przyjemność po mojej stronie 🙂
Chcę najpierw przeczytać pierwszą część. ?
Koniecznie 🙂