Unikalny tekst

“Ludobójstwo w Afryce. Niemieckie zbrodnie kolonialne”.

Spread the love

Autorzy: David Olusoga, Casper W. Erichsen

Tłumaczenie: Piotr Tarczyński

Wydawnictwo: Filia 

Gatunek: Reportaż

Liczba stron: 530

Data wydania: luty 2025 r.

   Wstrząsający, warty uwagi reportaż o dramatycznych wydarzeniach, które poprzedziły holokaust. 

     “Dla potomków ofiar ludobójstwo nie jest jakimś odległym wspomnieniem, ale otwartą raną, która ma wpływ na ich codzienną egzystencję”. 

   Nigdy nie interesowałam się kolonializmem, ta książka otworzyła mi oczy na wydarzenia, o których nie za dużo wiedziałam. Autor, pisząc o niemieckim kolonializmie, daje odczuć, że inne państwa nie ustępowały Niemcom w swych makabrycznych czynach. 

   W maju 1883 roku na wybrzeżu Afryki Południowo-Zachodniej, dzisiejsza Namibii zawisła niemiecka flaga. Rozpoczął się kolonializm tamtejszych obszarów i represje na rdzennych mieszkańcach. Z czasem brutalność przybierała na sile, bicie, głodzenie, praca ponad siły, przymusowe tułaczki przez pustynię. Doszło do ludobójstwa na ludach Herero i Nama, oddziały niemieckie dosłownie zmasakrowały wioski, głównie przebywające tam kobiety i dzieci. Ci, co przeżyli, trafili do obozów koncentracyjnych. Opisy walk są straszne i nasuwają myśl o tych z niedalekiej przeszłości. 

        “Władze obozu nie specjalnie próbowały się pozbywać ciał zmarłych… Wiele z nich po prostu wrzucano do morza…”

   Reportaż pozwala zrozumieć pewne rzeczy. To tu początek miała chora ideologia o czystości rasy. Ludzie, którzy uważali się za lepszych, brali w tym udział. Ci, co wspierali holokaust w Afryce, stali się późniejszymi elitami hitlerowskiego nazizmu.  

   Przez lata ukrywano wiele prawd, zapomniano czy umiejętnie tuszowano. W końcu dowody zbrodni ujrzały światło dzienne. Pod wodami zatoki Luderitz w Namibii nurkowie dokonali makabrycznego odkrycia. Dawna wyspa Shark Island otoczona była ludzkimi szkieletami i przytwierdzonymi do nich stalowymi kajdanami. 

   Nie była to łatwa lektura, nieraz musiałam wspomóc się „wujkiem Google” sporo dat, nazwisk, nazw, trudnych, nieznanych mi słów.  

   Wartościowa, potrzebna, mroczna, chwilami przerażająca książka. Nie da się jej przeczytać na raz, wzbudza silne emocje, dawkowałam ją sobie. Skłania do refleksji, do czego zdolny jest człowiek, by zniszczyć, unicestwić drugiego człowieka. Ogromna dawka wiedzy, która niejednokrotnie mnie zaskoczyła. Za książkę dziękuję wydawnictwu FiIia. Jeżeli interesujecie się choć trochę historią, bardzo polecam. Warto!

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response