Unikalny tekst

“Nowe nadzieje”

Spread the love

Autorka: Sylwia Kubik

Cykl: “Osadnicy na Żuławach” (tom-2)

Wydawnictwo: Flow

Gatunek: powieść historyczna

Liczba stron: 336

Data wydania: marzec 2025 r.

   Przejmująca, piękna opowieść. Trudno przejść obok niej obojętnie, kolejny raz Autorka bardzo, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Umiejętnie, z wyczuciem połączyła fikcję literacką z prawdą historyczną. 

         “Uczyli się życia na obcej ziemi, oswajania jej i tworzenia własnej wspólnoty…”

   Drugi tom cyklu “Osadnicy na Żuławach” w niczym nie ustępuje części pierwszej. Wręcz przeciwnie. Wołyń dla nich był całym światem. Wraz z końcem II wojny światowej, musieli podjąć najtrudniejszą decyzję w ich życiu. Pozostawili za sobą wszystko, co kochali, co stanowiło o nich. Wyruszyli na zachód, na ziemie nieznane, tam mieli zacząć wszystko od nowa. Miał czekać na nich poniemiecki dobrobyt. Na miejscu okazało się, że obietnice, jakie im składano, mają niewiele wspólnego z prawdą. Zniszczenia, rozgrabione majątki, szabrownicy, bezprawie i bezkarna Armia Czerwona. Teren, na którym mieli osiąść, bardzo różnił się od tego, w którym do tej pory żyli. Wszystko było zupełnie inne, nieznane, nawet dziwne, ziemia zupełnie inna, pojedyncze wierzby. Nasi bohaterowie muszą zmierzyć się z wieloma trudnościami, wciąż panuje głód, bywa niebezpiecznie. Ludzie nawykli do ciężkiej pracy nie poddają się. Coraz mocniej zaczyna tlić się iskierka nadziei, że jeszcze kiedyś będzie lepiej, będzie dobrze. 

     “Ten Dziki Zachód przestał być już dziki. Zaczęli go oswajać, więc stał się ich zachodem, ich domem”.

   Ludzkie poplątane, niepewne losy. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, niesie ze sobą ogromne, skrajne emocje, przenosi nas do strasznych czasów tuż po II wojnie światowej, na ziemie Żuławskie, Malbork i okolice. Fabuła zajmująco poprowadzona, dopracowana w każdym szczególe, czuć ogromną wrażliwość pióra Autorki. Jest realnie, naturalnie, przejmująco, trudno, bardzo trudno, aż boli. Bohaterowie, to oni są niepodważalnym atutem powieści. Zwykli ludzie, różne osobowości, swojscy, ciepli, serdeczni i ich zupełne przeciwieństwa. I ta rewelacyjnie poprowadzona narracja… domu. Domu, który stoi na tych ziemiach od bardzo dawna, rozrastał się, widział i słyszał nie jedno, witał i żegnał kolejnych właścicieli. I stara wierzba, jakby rozumiała, wyczuwała, próbowała pomóc…

   Przykuwające uwagę, chwilami dramatyczne, złożone, ludzkie losy. Wyraźnie czujemy atmosferę, jaka panowała wśród ludzi, czujemy ich obawy, niepokój, strach, rozpacz. Ale i coraz większą nadzieję. Ludzie pozostawili samym sobie, mogą liczyć na siebie nawzajem, ratują się swoją pomysłowością. Ich odwaga zadziwia, choć nie brakuje i bolesnych upadków. Są zdeterminowani, walczą o swoje, o lepszy byt. Jest i miłość, namiętność, sięganie po marzenia, zazdrość, zawiść, plotki, niesnaski. Zwykła codzienność. 

   Poruszająca, trudna, oparta na prawdziwych wydarzeniach historia. Losy wysiedleńców z Wołynia, strach, niepewność, ale i nadzieja. Trudno przejść obok niej obojętnie, daje do myślenia. Za książkę dziękuję wydawnictwu Flow. I to przepiękne, dopracowane w każdym szczególe wydanie! Bardzo, bardzo polecam.

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response