Unikalny tekst

“Ostatnia zapałka”

“Ostatnia zapałka” Marie Vareille - opowieść o ranach, które nie chcą się zabliźnić, o sekretach niszczących kolejne pokolenia i o nadziei, która tli się w ciemności.
Spread the love

 “Ostatnia zapałka” Marie Vareille – opowieść o ranach, które nie chcą się zabliźnić, o sekretach niszczących kolejne pokolenia i o nadziei, która tli się w ciemności.

  “Ostatnia zapałka” Marie Vareille - opowieść o ranach, które nie chcą się zabliźnić, o sekretach niszczących kolejne pokolenia i o nadziei, która tli się w ciemności.

    Książka wybitna. Przenika przez człowieka. Bez pytania o zgodę. Bez znieczulenia.


  Abigaëlle od ponad dwudziestu lat żyje w odosobnieniu w burgundzkim klasztorze. Jej przeszłość niemal całkowicie zatarła się w pamięci – pozostały jedynie urywki wspomnień: pogrzeb, pudełko zapałek, brat odchodzący ze strzelbą. Nie wie, czyj to był pogrzeb ani dlaczego tamten dzień wszystko zniszczył. Z dystansu śledzi życie Gabriela, dziś znanego paryskiego pisarza. Gdy mężczyzna zakochuje się w Zoé, Abigaëlle czuje niepokój – bo tylko ona zna jego prawdziwą historię.

   Marie Vareille prowadzi czytelnika po śladach dzieciństwa, w którym brakowało bezpieczeństwa. Pokazuje dom, w którym strach był codziennością, a miłość musiała współistnieć z zagrożeniem. Boli to, że wszystko dzieje się „po cichu”. Bez sensacji. Bez potworów spod łóżka. Z pozoru zwyczajnie. Przerażająco prawdziwie. Narracja jest poprowadzona mistrzowsko — wielowarstwowa, podstępna, wciągająca. Zmusza do ocen, by chwilę później brutalnie je podważyć. Nic tu nie jest czarno-białe, a każdy pochopny osąd wraca jak bumerang. Czytelnik myśli, że już rozumie. A potem dostaje cios. Kolejny. I jeszcze jeden.

      “Taka zapałka to nic takiego. To tylko małe światełko, bardzo praktyczne, kiedy jest zbyt ciemno”.

  “Ostatnia zapałka” Marie Vareille - opowieść o ranach, które nie chcą się zabliźnić, o sekretach niszczących kolejne pokolenia i o nadziei, która tli się w ciemności.

   “Ostatnia zapałka” to historia, która zaczyna się w ciszy i odcięciu od świata, ale szybko okazuje się, że to nie odosobnienie jest tu najstraszniejsze. Najgorsze czai się w tym, co zostało wyparte, przemilczane, schowane głęboko, bo inaczej nie dało się przetrwać. Pamięć nie działa tu jak archiwum — raczej jak pole minowe. Każdy krok grozi wybuchem. Relacja rodzeństwa to emocjonalny rdzeń tej opowieści — pełen lojalności, winy, lęku i potrzeby ochrony za wszelką cenę. To obraz dzieci zmuszonych do dorosłości, bo dorośli zawiedli. I pytanie, które nie daje spokoju: czy można uciec od tego, co wrosło w człowieka od najmłodszych lat? Czy da się przerwać krąg, zanim pochłonie następnych?

   To opowieść o ranach, które nie chcą się zabliźnić, o sekretach niszczących kolejne pokolenia i o nadziei, która potrafi rozjaśnić nawet największą ciemność. Ta książka nie tłumaczy krzywdy przeszłością. Jest w niej gniew. Jest sprzeciw. Jest jasny komunikat: trauma nie jest wymówką do zadawania bólu dalej. I to nadaje tej historii ogromnej mocy.

   To jedna z tych powieści, po których trudno wrócić do codzienności. Zostawia ślad — ciężki, ale potrzebny. Bo mimo mroku pojawia się też coś jeszcze. Delikatne, kruche, ledwo widoczne światło. Takie, które nie obiecuje cudów, ale daje wybór: nie powielać. Zatrzymać się. Ocalić choć jedno istnienie.

“Ostatnia zapałka”

Autorka: Marie Vareille

Wydawnictwo: Znak Koncept

Gatunek: literatura piękna

Liczba stron: 316

Data wydania: styczeń 2026 r.

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response