Autor: Maria Paszyńska
Cykl: „Wiatr ze wschodu” (tom 2)
Wydawnictwo Książnica
Gatunek: powieść historyczna.
Liczba stron: 416
Data wydania: wrzesień 2020 r.
Rewelacyjna kontynuacja! Zakończenie pierwszej części wywołało we mnie dużą irytację i niemoc. Autorka zastawiła czytelników w całkowitym zawieszeniu. Trudno było przejść do porządku dziennego po czymś takim, zostało tylko cierpliwie czekać na kontynuację.
„Nieufność. To ona niesie miłość na manowce, bezdroża, z których nie ma powrotu”.
Jest rok 1920, czas burzliwej i krwawej rewolucji dobiegł końca. Dawne imperium rosyjskie przestało istnieć, nadchodzi nowe. Bolszewicka codzienność rozprzestrzeniła i rozgościła się na dobre.
„Czas zniszczy wszystko. Wszechpotężny, niepowstrzymany czas.”
Dalsze losy Anastazji i Kazimierza nie są łatwe. Rozdzieleni przez człowieka pałającego ogromną chęcią zemsty, próbują na nowo ułożyć sobie życie. Ich miłość jest tą jedyną na całe życie, cokolwiek, więc zrobią, gdziekolwiek pójdą, nieustannie towarzyszy im w myśli, sercu i duszy ta druga połówka. Anastazja po odbyciu wyroku postanawia udać się do Petersburga, miasta, z którym wiążą ją dobre wspomnienia. Pomocną dłoń ponownie proponuje jej doktor Kirsanow. Wbrew ogólnym uprzedzeniom, co do roli kobiet w życiu, Anastazja podejmuje pracę w szpitalu, rozpoczyna studia. Aby zapomnieć o Kazimierzu zatraca się w pracy. Na jej drodze staje młody, sympatyczny ukraiński nacjonalista Serhij. Kazimierz nie może zrozumieć, dlaczego Anastazja go opuściła, dzięki knowaniom Borysa nie zna prawdy. Czy kiedykolwiek ją pozna? Wraz z nieodłącznie towarzyszącym mu Borysem przenoszą się na Wołyń. Pogrążony w rozpaczy coraz bardziej się stacza. Poznaje Tatianę…
„Stwardniała, jak skamienieć może tylko człowiek, koty pozwolił sobie jeszcze raz uwierzyć, mieć nadzieję i znów spotkał go zawód”.
Kiedy Anastazja i Kazimierz ponownie się spotykają, są uwikłani w nowe zależności, muszą się liczyć z podjętymi wcześniej decyzjami, po których nie mogą być razem. Zły los i okrutna niegodziwość ludzka ich rozdzieliły. Czy na zawsze? Akcja powieści toczy się dynamicznie, zaskakuje, wzbudza niepokój i nieustającą ciekawość. Fabuła dopracowana w każdym szczególe, dotyka relacji międzyludzkich i burzliwych przemian historycznych, jakie miały miejsce w tamtych czasach. Styl Pani Marii jest rewelacyjny, barwny, plastyczny. Jest szczerze, mocno, realnie i empatycznie. Całość wzbudza ogromne, często bardzo sprzeczne emocje. Tło historyczne bardzo wiarygodne, ciekawie i wyraźnie nakreślone. Czuję szacunek dla wiedzy autorki i ogromu pracy, jaki włożyła w tę niesamowitą opowieść. Bardzo dobrze wykreowani bohaterowie, ludzie pełni pasji, barwni, realni, swoista mieszanka złożonych ludzkich charakterów. Do Anastazji poczułam ogromną sympatię, inteligentna, ciepła, serdeczna kobieta. O niepospolitym charakterze, silnej woli i ogromnej wewnętrznej determinacji. Kazimierz rozczarował mnie, jego poddanie się, uległość w stosunku do Borysa, brak silnej woli. Wiem, że cierpi, jednak jego zachowanie pozostawia wiele do życzenia. Borys – matacz, krętacz, mściwy i zły człowiek, zawsze udaje mu się wylądować na czterech łapach. Na uwagę zasługuje dobroć i wyznawane wartości doktora Kirsanowa.
„Był jej przekleństwem, złowrogim fatum, którego nie umiała się pozbyć.”
Piękne ideały o państwie równości i sprawiedliwości rozwiały się w pierzynę. Ci, co dostali się do władzy dbają tylko o własne interesy i własne dobro. Szerzy się terror, korupcja, coraz większa bieda, głód, na studia przyjmowani analfabeci. Nastaje świat pełen niesprawiedliwości, chciwości, niepewności. Miłość, jej różne oblicza, namiętność, fascynacja. Ogromna bezradność, samotność, porzucenie, beznadzieja. Brak szczerych rozmów, tajemnice sprzed lat, które rzucają cień na teraźniejszość. Przyjaźń podszyta dbaniem o własne potrzeby. Czy miłość zwycięży?
„Żadna miłość nie jest dość silna, by móc budować własne szczęście na cudzej krzywdzie”.
Jestem zachwycona! Pisarka porwała nas w niesamowitą podróż. Do końca nie wiadomo, dokąd dobrniemy, co czeka naszych bohaterów, co jeszcze przeżyją? Podróż pełną niewiadomych, bólu, cierpienia, niespodziewanych zwrotów akcji i prawdy historycznej. Czyta się z ogromną lekkością, przy czym serce chwilami szybciej bije. Subtelnie, elektryzująco, zaskakująco, pięknie. Za książkę dziękuję Wydawnictwu Książnica. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy. Serdecznie polecam cała serię 🙂








Nie czytałam pierwszej części, więc wszystko przede mną. ?