
Autorka: Aleksandra Rak
Wydawnictwo Flow
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 400
Data wydania: listopad 2024 r.
Ciepła, przyjemna, pięknie napisana opowieść, od której nie mogłam się oderwać. Kolejne bardzo udane spotkanie z twórczością Pani Aleksandry. W tle wyraźnie czujemy świąteczny klimat.
“W tym pędzącym świecie cuda pokazują nam, że wciąż możliwe jest to, co uznajemy za nieprawdopodobne”.
Święta Bożego Narodzenia to czas, radości, nadziei, cudów, miłych gestów i uczynków. Wioska Magicznych Cudów położona w Bieszczadach to miejsce magiczne, w którym cuda małe i duże dzieją się naprawdę. Rodzice Felicji są właścicielami tego cudownego miejsca. To tutaj od listopada do grudnia, praca wre na najwyższych obrotach. Właściciele i pracownicy robią wszystko by z dziecięcych twarzyczek nie schodził uśmiech. W tym roku dla Felicji wszystko jest trudniejsze. Jej brat bliźniak nagle, bez słowa wyjaśnienia wyjechał. Dziewczyna czuje złość, strach, niemoc, bo jak on mógł to im zrobić. Zosia, rezolutna dziewczynka, której buzia nigdy się nie zamyka wygrała pobyt w Wiosce. Tym samym ma nadzieję, że spełni się jej największe marzenie. Aniela pracuje w wiosce od wielu lat, jest takim dobrym, uśmiechniętym duchem tego miejsca. Zbieg okoliczności – wiosce grozi brak Mikołaja – zmusza ją by prosić o pomoc swojego siostrzeńca. Ten ku ogromnemu niezadowoleniu swojej partnerki zgadza się pomóc ciotce.
“– Moi rodzice zawsze powtarzali, że magia i cuda ukryte są w codzienności. W każdym naszym geście i słowie. I że tylko od nas zależy, czy podzielimy się nimi z innymi. Dlatego stworzyli to miejsce, Wioskę Małych Cudów. By dzielić się z innymi swoim szczęściem”.

Klimatyczna, cudowna opowieść. Jej akcja toczy się swoim rytmem, przenosi nas w piękne, magiczne miejsce w czas tuż przed Świętami Bożego Narodzenia. Fabuła ciekawie utkana, dotyka skomplikowanych relacji międzyludzkich, ludzkich ułomności, marzeń, pragnień. Piękny, naturalny, wrażliwy styl, robi bardzo pozytywne wrażenie. Czytanie od początku do końca było przyjemnością. Z ogromną wnikliwością i realizmem Pani Aleksandra ukazuje wewnętrzne rozterki, zmagania, porywy serca, z jakimi zmagają się na co dzień nasi bohaterowie. A ci rewelacyjnie ukazani, to zwykli ludzie, jakich spotykamy na co dzień, pełni wad i zalet. Narracja toczy się z wielu perspektyw, daje nam to szersze, wnikliwsze spojrzenie na rozwój wydarzeń. Moje serce skradła rezolutna Zosia, tak przyjemnie słuchało się jej wywodów.
Autorka czaruje słowem, zabiera czytelnika w magiczną podróż, w której wszystko jest możliwe. Wioska Magicznych Cudów to miejsce, w którym każde dziecko poczuje sią jak w raju. To świąteczna atmosfera udziela się wszystkim, no prawie… Chwile pełne radości splatają się z tymi trudnym, smutnymi. Opowieść pełna mądrych spostrzeżeń dotyczących zwykłego życia. Przeciwności losu, marzenia, których nie można realizować, dokonywane wybory. Kłamstwo, które zawsze ma swoje konsekwencje. Bliskość drugiego człowieka, skomplikowane relacje rodzinne, wzajemne wsparcie, bycie razem. Zrozumienie, które przychodzi niespodziewanie.
Pięknie to wyszło! Magia świąt wiruje w powietrzu!
Pozytywna energia bije z tej klimatycznej, życiowej powieści. Niesie nadzieję, otula swoim ciepłem, daje do myślenia. I to przepiękne, dopracowane w najmniejszym detalu wydanie – niezmiennie cieszy oko. Za książkę dziękuję wydawnictwu Flow. Idealna na ten przedświąteczny czas. Z całego serca polecam!








Bardzo zachęciłaś!!
Cieszę się, przyjemnie spędziłam z nią czas. 🙂