Autor: Piotr Podgórski
Wydawnictwo WasPos
Gatunek: literatura piękna
Liczba stron: 396
Data wydania: 02.12.2019 r.
Mój patronat medialny.
Każdemu z nas towarzyszy anathema. Niesamowicie bolesna i poruszająca historia. Emocje, jakie towarzyszyły mi podczas czytania były ogromne, przeważały te negatywne. Jest to moje kolejne już, spotkanie z autorem. Piękna, tajemnicza okładka, kusi i przyciąga uwagę.
„Życie to zawiłe pułapki labiryntu, czasem z trudem znajduję z nich właściwe wyjścia”.
Autor w sposób bardzo przejmujący i realny, ukazał nam rozgrywający się dramat w pewnej rodzinie, gdzie alkohol, fizyczne i psychiczne znęcanie się jest na porządku dziennym. A wszystko to za wiedzą i niejako przyzwoleniem sąsiadów, nauczycieli. Towarzyszymy Markowi prawie przez całe jego życie. Wszystko zaczyna się jeszcze przed jego narodzinami, potem mamy możliwość obserwowania go jak z dziecka staje się mężczyzną. W dorosłym życiu staje się bardzo bogatym, rozpoznawalnym w szerokim świecie człowiekiem. Pomimo bogactwa, sławy, posiadania cudownej rodziny nie potrafi się cieszyć codziennością. Jego przeszłość podąża za nim i nie chce odpuścić. Demony z przeszłości usypiają tylko na chwilę, by atakować w najmniej spodziewanym momencie. Marek urodził się, jako niechciane, niekochane dziecko. To, czego doświadczył od rodziców – osób, które powinny go bezwarunkowo kochać – jest przerażające. Nikt nie zasłużył sobie na taki los, a co dopiero bezbronne dziecko.
„Przecież był zerem, a tacy nie mają prawa patrzeć nawet na słońce”.
Autor snuje swą opowieść w bardzo realny, dosadny, mocny sposób. Pisze językiem bardzo prostym, lekkim, przyjemnym. Niczego nie wybiela, nie ubarwia. Jest szczery do bólu, a przy tym bardzo realny. Wykreowani bohaterowie są jakby z życia wzięci. Trudno mi było ich zaakceptować, czytać o nich, nie mówiąc już o polubieniu. Są to osoby mocno pogubione w swoim życiu. Tematy, które porusza autor są bardzo trudne i bolesne. Jedynym światełkiem w życiu Marka jest jego babcia. To dzięki niej Marek dostał szansę na w miarę normalny, pełen ciepła, serdeczności i miłości dom. Uwagę zwraca sposób, w jaki autor ukazał nam Marka. Mamy dokładną możliwość zajrzenia w jego serce, umysł, myśli. Widzimy, co nim kieruje, jego cierpienie, bezsilność. Wiarę w lepsze jutro. Pięknie to wyszło. Nie jest to opowieść miła, łatwa i przyjemna. Trauma, jakiej doświadczył Marek w dzieciństwie, odciśnie na nim trwałe piętno.
„Wlokąca się przez lata wewnętrzna walka stępiła wrażliwość na krzywdy innych”.
Patologia, niechciane dzieci, przemoc, alkoholizm to tylko niektóre tematy poruszane przez autora. Obwinianie bezbronnego dziecka o całe zło tego świata, winy przeszłe i przyszłe. Sąsiedzka zazdrość, zawiść, podburzanie, radość z czyjegoś nieszczęścia. Tajemnice z przeszłości, klątwa, niedokończone sprawy. Wierzenia ludowe. Pan Piotr dał nam rewelacyjną powieść. Ukazał w niej to, co tak naprawdę liczy się w życiu: miłość, rodzina, przyjaźń, marzenia, czyste sumienie. W powieści mamy możliwość zaobserwowania stopniowych zmian, jakie dokonują się w naszych bohaterach. Nie dzieje się to nagle, potrzebny jest czas, choroba, albo to, co nieuniknione w życiu każdego człowieka – śmierć. Ile trzeba mieć w sobie dobroci, miłości do najbliższych, poszanowania rodzinnych więzów, aby na coś podobnego się zdobyć. Jest to bardzo trudny i powolny proces. Jednak bez wybaczenia sobie i innym nie da się spokojnie z czystym sercem żyć.
Tajemnicze motyle, ich dziwne nagłe pojawianie się nie wiadomo skąd. Budują nerwowe napięcie i wywołują niepokój. Stwarzają mroczny, pełen niedomówień klimat. Są symbolem przemian i odrodzenia. Prowadzą czytelnika do zaskakujących, głęboko ukrytych faktów.
Obok tej historii nie da się przejść obojętnie, wywołuje ona skrajne i mocne emocje. Jest mądrą, wartościową i potrzebną pozycją. Zmusza do refleksji i głębokiej zadumy nad ludzkim losem. Niesie nadzieję i wiarę w ludzi. Nikogo nie pozostawi obojętnym. Jest jak rwący potok, gwałtowna, nieprzewidywalna, nie daje ani chwili wytchnienia, szokuje. Uległam jej całkowicie. Myślę, że za jakiś czas ponownie do niej wrócę. Za książkę dziękuję Wydawnictwu WasPos. Była to bardzo bolesna i trudna wędrówka przez mrok, zagubienie ludzkich dusz. Polecam z całego serca 🙂






Jak już pisałam Ci na Instagramie kochana, bardzo chcę przeczytać tę książkę. ?
Polecam, emocje ogromne!!! 🙂