Unikalny tekst

“Nasze jutro”

Spread the love

Autor: Anna Szafrańska

Cykl: “Na zawsze” (tom 2)

Wydawnictwo NieZwykłe

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 268

Data wydania: 04.12.2019 r.

Jest to jedna z bardziej wyczekiwanych przeze mnie kontynuacji. Kolejny raz autorka dała mi ogromne emocje, wzruszenie i zaskoczenie.

          „…Ta miłość nie miała prawa istnieć. Odtrącała od nas wszystkich. Brzydziła ich. A nas raniła”.

Po dramatycznych wydarzeniach, jakie miały miejsce w części pierwszej – śmierci ukochanej mamy- nasi bohaterowie próbują się pozbierać i wrócić do w miarę normalnego życia. Czy będzie to możliwe? Śmierć niesie ze sobą ból, rozpacz, nieutulony żal, ogromne poczucie straty. Nasze rodzeństwo zmaga się z bolesną pustką. Nic już nie będzie w ich życiu takie samo. Ojciec odcina się od nich nie radząc sobie z bolesną sytuacją, ucieka w pracę. Młodzi zdani są na samych siebie. Daniel od dawna ma świadomość swoich uczuć. Wie, że nie powinien, nie wolno mu czuć tego, co czuje. Musi zmierzyć się z szokującą, a zarazem dającą mu nadzieję wiadomością, jaką matka przekazała mu tuż przed śmiercią. Łucja zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, co czuje do brata. Jest tym przerażana i jednocześnie zafascynowana. Na ich drodze staje Zosia, była dziewczyna Daniela. Nie radzi sobie z odrzuceniem, domyśla się prawdy, mści się. W ich życiu pojawia się tajemnicza Nina. Jak to wszystko się skończy? Czy możliwa jest miłość rodzeństwa, a może autorka nas zaskoczy? Koniecznie sprawdźcie, ogromne emocje gwarantowane.

           „To było obrzydliwe, karygodne, karalne, a jednak… jednak nie potrafiłam sobie wyobrazić dnia bez Daniela”.

Pisarka kolejny raz pozytywnie mnie zadziwiła, stworzyła opowieść godną uwagi. Wlała w nią ogromne emocje, szczerość i niebanalną fabułę. Taka historia mogłaby się wydarzyć naprawdę. Przemyślana, dopracowana, napisana z dużą empatią i wyczuciem. Pani Anna ma bardzo lekkie, przyjemne i płynne pióro. Czytanie było ogromną przyjemnością i całą serią głębokich, wzruszających przeżyć. Szczerze, mocno, bez zbędnego słodzenia i lukrowania – tak jak lubię. Bohaterowie rewelacyjnie wykreowani. Są starsi, dojrzalsi, odważniejsi. To właśnie z ich perspektywy naprzemiennie prowadzona jest narracja. Doskonale widzimy ich wewnętrze rozterki, zagubienie, ból. Mają tylko siebie, swoją miłość i cały świat przeciwko sobie. Oboje są świadomi swojej miłości, a ich zakazane uczucie zostanie wystawione na wiele prób i przeciwności losu. Czy zasługują na szczęście, czy w ich przypadku możliwe jest bycie ze sobą? Tym razem to Łucja jest postacią, do której poczułam większą sympatię. Z dzieciaka, który mnie irytował, wyrosła na inteligentną, wiedzącą, czego oczekuje od życia kobietę.

Ta historia zawładnęła mną całkowicie. Czy mamy prawo potępiać? Dokładnie widzimy, jaką wewnętrzną walkę toczą ze sobą nasi bohaterowie, aby przerwać to zaklęte koło. Nie chcą tego, ale to jest silniejsze od nich. Ich miłość jest kontrowersyjna, zakazana, czy zła? Autorka porusza trudne i skomplikowane życiowe problemy.  Brak akceptacji, pochopne osądy, złożone, zawikłane relacje międzyludzkie. Stopniowy rozpad rodzinnych więzów. Tajemnice z przeszłości, ciągłe niedomówienia. Uczucia, namiętność, szacunek, przywiązanie. Cierpienie, obawy, rozterki. Piękno prawdziwej przyjaźni.  Zachowanie otoczenia na wiadomość o „innej” relacji rodzeństwa. Potępienie, wykluczenie ze społeczności, dochodzi do przemocy fizycznej. Czy ich, tych „oburzonych” postępowanie jest właściwe? Co ich tłumaczy?

Powieść jest bardzo oryginalna, niebanalna, mocna, intrygująca. Jest bardzo odważna, nie wiem czy każdemu mogę ją polecić. Za książkę dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe. Była to skomplikowana wędrówka przez zakazane rejony ludzkich uczuć. Podobało mi się i… polecam całą serię 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

Leave a Response