Unikalny tekst

„Druga szansa”

Spread the love

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Autor: Anna Głowacz

Wydawnictwo WasPos

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 311

PREMIERA 21.07.2020

Życie bywa bardzo nieprzewidywalne i zaskakujące. Wydaje się nam, że znamy bliską nam osobę bardzo dobrze, mamy do niej zaufanie, dzielimy się a nią wszystkim, co dla nas ważne. I nagle, niespodziewanie na światło dzienne wychodzą rzeczy, które nas samych zadziwiają, a których nigdy w życiu byśmy nie przewidzieli. Czy każdy ma prawo otrzymać drugą szansę?

      „Życie wielokrotnie daje nam drugą szansę. I tylko od na zależy, czy z niej skorzystamy”.

Laura i Marcin są małżeństwem z dziesięcioletnim stażem. Darzą się ogromnym uczuciem, dogadują i rozumieją się bez słów. Obydwoje spełniają się zawodowo, czerpią z życia pełnymi garściami. Niestety świat Laury w pewnym momencie całkowicie się wali, jej Marcin umiera. Wszystko przestaje mieć jakikolwiek sens, nic już nigdy nie będzie takie samo. Laura jest całkowicie załamana, nie chce i nie potrafi dalej żyć bez ukochanego człowieka. Jednak los zsyła jej dużą niespodziankę, okazuje się, że Laura ma, dla kogo żyć. Pewnego razu, budzi się związana w ciemnym ponurym miejscu, została porwana. Porywacze żądają od niej, aby ta wskazała miejsce pobytu swojego męża. Kobieta jest zszokowana, a żądanie porywaczy wydaje jej się absurdalne. Czy jest możliwe, że jej Marcin żyje, a ich szczęśliwe życie oparte było na kłamstwie?

        „Czy udałoby mu się ukryć przede mną jakiekolwiek problemy, gdy ja po tylu latach związku czytałam z niego, jak z otwartej księgi”?

Ufamy, kochamy, całkowicie oddajemy się drugiej osobie. Pozory, a prawda, aż boli. Akcja powieści toczy się spokojnie, niosąc spore emocje. Częste retrospekcje, w które uciekają nasi bohaterowie sporo wyjaśniają, ukazują rodzące się uczucie, które całkowicie nimi zawładnęło. Autorka pisze bardzo lekko i przyjemnie, stopniowo buduje napięcie. A odkrywana prawda wcale nie jest przyjemna. Bardzo dobrze ukazani bohaterowie, ich spory bagaż życiowych doświadczeń. Jest szczere, realnie, chwilami wzruszająco i nerwowo. Narracja toczy się z perspektywy Laury i Marcina, co daje nam pełny wgląd w ich myśli i uczucia. Doskonale widzimy, dlaczego podejmują takie, a nie inne decyzje, czym się w życiu kierują. Do Laury poczułam ogromną sympatię, inteligentna, ciepła, serdeczna kobieta. Jeżeli chodzi o Marcina, nie do końca go rozumiem, jak można kochać i żyć w takim zakłamaniu przez tyle lat. Oszukując nie tylko żonę, ale i wszystkich innych.

Autorka dała nam zaskakującą opowieść o dawaniu drugiej szansy. Jeżeli kocha się szczerze, prawdziwie, mocno, jesteśmy wstanie bardzo dużo wybaczyć. Kłamstwa, matactwo, podwójne życie, ciągłe niebezpieczeństwo i adrenalina. Niejasności, narzucające się pytania, na które brak odpowiedzi.  Piękno rodzicielskiej miłości, szacunek, zrozumienie. Ogromne bogactwo i bezinteresowne dzielenie się z innymi. Tajemnice z przeszłości, próba wybaczenia i szukanie upragnionego spokoju. Nadzieja, wiara w bezpieczną, spokojną przyszłość.

Przykuwająca uwagę, lekka, przyjemna powieść obyczajowa z intrygującym wątkiem romansowym. O prawdziwym uczuciu, stracie i wybaczaniu. Powieść niesie przekaz, że warto jest wybaczać, dawać drugą szansę. Życie jest zbyt krótkie i piękne, aby trwonić je na rozpamiętywanie przeszłości i uleganie złym emocjom. Za książkę i możliwość objęcia jej patronatem medialnym dziękuję Wydawnictwu WasPos. Bardzo polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

Leave a Response