Unikalny tekst

„Angel“

Spread the love

Autor: Sarah Brianne

Cykl: „Made Men“ (tom 5)

Tłumaczenie: Marta Słońska

Wydawnictwo: NieZwykłe

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 228

Data wydania: maj 2021 r.

Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂

Kolejny tom rewelacyjnej serii „Made Men” z ogromną ciekawością zanurzyłam się w tym trudnym, zagmatwanym, wymagającym świecie. Z każdą kolejną częścią jestem pozytywnie zaskakiwana i chcę więcej 🙂

    „Są rany, które nie przestają się jątrzyć, ale są też takie, które po prostu zabijają.”

W ramach rozejmu pokojowego Angelo ma pracować dla Lucci. Jest synem złego, bezlitosnego, pozbawionego ludzkich odruchów człowieka, który znęcał się i trwale okaleczył ciało i duszę Chloe. Został przydzielony przez Luccę do ochrony Aladyn, siostry Vincenta. Nikt nie rozumie tej decyzji, jednak Lucca nigdy nie postępuje pochopnie. Angel rozsiewa wokół siebie mrok i niepokój. Jego przeszłość trwale go naznaczyła, łączy go silna więź z braćmi, zawłaszcza z bratem bliźniakiem. W Aladyn początkowo budzi bardzo mieszane uczucia, intryguje ją, pomimo tego dziewczyna nie odczuwa przy nim strachu, a powinna. Między nimi zaczyna nawiązywać się niepokojąca relacja. Co z tego wyniknie? Tym bardziej, że jest ktoś, kto ponownie chce skłócić zwalczające się od zawsze dwa groźne rody. Carusso i Luciano…

   „Syn diabła i włoska piękność.”

Jest odbiciem swojego brata bliźniaka i tym silniejszym, który nigdy nie dał się złamać ojcu, bezdusznemu tyranowi, za co był pogardzanym, gorszym synem. Akcja powieści toczy się swoim rytmem i intryguje. Fabuła ciekawie utkana, niepokoi, niesie emocje i ukazuje skomplikowane ludzkie relacje, a w tle groźna mafia. Na plan pierwszy wysuwają się Angelo i Aladyn, a między nimi cały czas krążą postacie dobrze nam znane z poprzednich części. Styl autorki jak zawsze bardzo przyjemny, lekki, płynny, czytanie od początku do końca była ogromną przyjemnością. Pani Sarah z łatwością, szczerze i realnie oddaje emocje, z jakimi zmagają się nasi bohaterowie, ich wewnętrzne rozterki, zmagania. Ciekawi ukazani bohaterowie, to ludzie o silnych, niezłomnych charakterach, niejednoznaczne, mroczne osobowości. Aladyn polubiłam od razu, jest odważną, sympatyczną, pyskatą dziewczyną, która najpierw robi później myśli. Do Angela początkowo miałam mieszane uczucia, jednak z rozwojem wydarzeń, dostrzegamy jego prawdziwe oblicze, a stopniowo odkrywane, urywane wspomnienia z dzieciństwa dają nam zatrważający obraz tego, co przeżył. Aby przeżyć ten twardy, hardy, silny, zamknięty w sobie mężczyzna musi się podporządkować Lucce. Nie będzie to dla niego łatwe.

    „Wreszcie odnalazła swoją własną wersję miłości…”

Lucca cały czas, niezmiennie trzyma rękę na pulsie, to on rozdaje karty, ma w stosunku do Angela plan. Przejście na drugą stronę barykady, czy jest możliwe? Angelo i Aladyn od dawna kochają się bez wzajemności w osobach, z którymi nigdy nie będą mogli być. Obydwoje w końcu zaczynają zdawać sobie sprawę, ze gonią za czymś nierealnym.  Ich początkowa relacja jest trudna, pełna niechęci i chłodu. Stopniowo zaczyna się ocieplać. Czy między nimi możliwe jest szczere, gorące uczucie? Koniecznie sprawdźcie, warto!

Książka przeczytała się sama, chociaż trochę żal, że była taka krótka. Losy naszej pary intrygują i wzbudzają emocje. Lekka, przyjemna, idealna chwila relaksu. Za książkę dziękuję wydawnictwu NieZwykłe. Ogromnie się cieszę, że mam kolejny tom. Bardzo polecam całą serię 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Jeden komentarz

Leave a Response